Genialny reżyser filmowy Alfred Hitchcock wrócił na czołówki gazet z racji ostatniej hollywoodzkiej produkcji poświęconej słynnemu twórcy. Niestety, filmowa biografia Hitchcocka zawiera trochę przekłamań, szczególnie gdy chodzi o rolę wiary w jego życiu. Twórcy twierdzą, że Hitchcock zerwał z Kościołem katolickim.
Głos w sprawie zabrał jezuita ks. Mark Henninger, filozof z Uniwersytetu Georgetown w Waszyngtonie. Ks. Henninger na łamach „The Wall Street Journal” dał świadectwo o ostatnich dniach życia słynnego reżysera. Na początku roku 1980 inny jezuita - ks. Tom Sullivan, który znał Hitchcocka, powiedział mu, że artysta poprosił o sakrament pokuty. Jezuita udał się do domu Hitchcocka i wysłuchał jego spowiedzi. Kilka dni później, już we dwóch, poszli do domu osiemdziesięcioletniego wtedy twórcy, aby odprawić Mszę św. Hitchcock uczestniczył w niej aktywnie i mimo że była już sprawowana w języku angielskim, odpowiadał po łacinie.
Gdy przyjął Komunię św., rozpłakał się, a łzy wolno płynęły po jego kościstych policzkach. Ks. Henninger jeszcze kilkakrotnie był w domu jednego z najsłynniejszych twórców filmowych w historii kina, odprawiając Mszę św. dla reżysera, który wbrew temu, co pokazuje popularna hollywoodzka produkcja, odszedł z tego świata pojednany z Bogiem.
Ogromnie się cieszę, że od ponad ćwierć wieku jestem związana z „Niedzielą". Że dane mi było w tym czasie stworzyć warszawską edycję tygodnika i zgromadzić wokół niej grono nowych dziennikarzy - wielu z nich pisze na łamach do dziś. Że wraz z nimi, w ciągu jednej doby po katastrofie smoleńskiej, przygotowaliśmy cały ogólnopolski numer - ksiądz Ireneusz Skubiś wycofał wówczas z drukarni wydanie już gotowe, by „Niedziela" mogła odpowiedzieć na tamtą tragedię tak, jak wymagała tego chwila… Wspomnień jest wiele...
Tworzenie numeru „Niedzieli" tuż po katastrofie prezydenckiego samolotu lecącego do Smoleńska mocno utkwiło mi w pamięci. Kiedy w sobotni poranek 10 kwietnia 2010 roku w mediach podano informację o tej narodowej tragedii, niemal odruchowo udałam się do redakcji „Niedzieli w Warszawie", którą wtedy kierowałam. Ku mojemu zaskoczeniu - to samo uczynili „moi" dziennikarze, mimo że nie zdążyłam jeszcze ich do tego zobligować.
„Kapłan powinien być człowiekiem, który słucha, zanim odpowie, który rozeznaje, zanim podejmie decyzję" - powiedział 18 września Leon XIV na Lateranie podczas spotkania z diecezją rzymską na inaugurację nowego roku duszpasterskiego. Papież zaproponował drogę „weryfikacji duszpasterskiej", aby kapłani rozeznawali, które ich działania przyniosły owoce i dlaczego.
Chciałbym wraz z wami raz jeszcze powrócić do wielkanocnego poranka: do ogrodu i do pustego grobu. Maria Magdalena przychodzi tam o świcie, kiedy jest jeszcze ciemno, a ciemność, w której się znajduje, nie jest jednak tylko mrokiem kończącej się nocy. To ciemność człowieka, który kogoś utracił; który szuka, lecz nie znajduje; który pochyla się i płacze. Ewangelia nie pozostawia jej jednak w tym płaczu. Zbliża się do niej człowiek, którego Maria bierze za ogrodnika, i zadaje jej dwa pytania: „Czemu płaczesz? Kogo szukasz?” (J 20, 15).
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.