Reklama

Muzyka w kościele

Cecyliadowe impresje

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W piątek 22 listopada, w dniu wspomnienia św. Cecylii, patronki muzyki sakralnej, w kościele pw. św. Kazimierza w Policach rozpoczęła się kolejna, dziewiąta już, edycja Polickich Dni Muzyki "Cecyliada 2002", zorganizowana przez Miejski Ośrodek Kultury, Urząd Gminy i wspomnianą parafię. Koncert inauguracyjny, który zaszczycili m. in. bp Jan Gałecki i ks. kan. Jan Kazieczko, poprzedziło krótkie przemówienie burmistrza miasta Władysława Diakuna, który też wypowiedział formułę otwarcia imprezy.
Koncert opatrzony słowem przez Mikołaja Szczęsnego zawierał indywidualne występy dwóch chórów oraz wspólny śpiew pięciu zespołów. Jako pierwszy zaprezentował się Policki Chór Chłopięco-Męski, założony w 1993 r. i przez cały czas kierowany przez ks. Mirosława Oliwiaka. Ksiądz Mirosław przed laty był inicjatorem corocznych "Cecyliad". W urozmaiconym programie rozpoczętym "Bogurodzicą" znalazły się utwory renesansowe - psalmy Mikołaja Gomółki, klasyczna - Ave Maria Wolfganga Amadeusa Mozarta, romantyczne - Giuseppe Verdiego, Cesara Francka i Charlesa Gounoda, którego Glorię wykonywał sam chór chłopięcy z pięcioma młodocianymi solistami. Trzech chłopców śpiewało też wraz z chórem mieszanym Panis Angelicus Francka, zaś przy organach zasiadał Piotr Szkocki. W prezentowanych pozycjach znać było dobre przygotowanie i zgranie zespołu, do czego przyczyniły się muzykalność i pasja dyrygenta. Następnie wystąpił gościnnie Katedralny Chór Chłopięcy z Płocka "Pueri Cantores Plocenses", który wykonał pięć pozycji, przy czym warto zaznaczyć jako ciekawostkę udział w trzech z nich saksofonu wraz z instrumentem klawiszowym interesująco współbrzmiącymi z głosami chłopięcymi. Program zawierał utwory Giulio Cacciniefco, Andrzeja Hundziaka, Gounoda z partią solową wykonaną przez Grażynę Flicińską-Panfil, Damiana Stachowicza i Johanna Pachelbela. Chórem odznaczającym się ładną emisją bardzo sugestywnie dyrygowała Anna Bramska. Pozostałą część koncertu wypełniła Msza o pokój Jana Szopińskiego, w wykonaniu której oprócz wspomnianego chóru z Płocka wzięli udział: Policki Chór Kameralny "Postscriptum", Kameralny Chór Mieszany "Cantus" z Połczyna Zdroju, Chór "Collegium Vocale" z Goleniowa, Zespół Wokalny "Non serio" ze Szczecina, soliści Grażyna Flicińska-Panfil - sopran, Wojciech Maciejowski - tenor oraz 7-osobowy zespół instrumentalny, przy czym sam kompozytor zasiadał przy instrumencie klawiszowym, który w jednej z części utworu zamienił na flet prosty. Części tych było osiem, bardzo zróżnicowanych w charakterze, a wszystkie zgrabnie skomponowane, dobrze brzmiące i komunikatywne. Całością dyrygowała Iwona Wiśniewska-Salamon, która mając do dyspozycji tak liczny aparat wykonawczy, "grała" na nim, z powodzeniem wydobywając zeń wszelkie wyrazowe walory i niuanse, zwłaszcza umiejętnie operując kontrastami dynamicznymi. Było to prawykonanie utworu.
Po sobotnich warsztatach wokalnych i koncertach w Miejskim Ośrodku Kultury - w niedzielę 24 listopada znów zabrzmiał śpiew chóralny w kościele. Tym razem koncertował Zespół Kameralny "Vocalis", prezentując muzykę dawną - Gomółki, Thomasa Tallisa, Gregora Aichingera, Hilariona Eslavy - oraz współczesną, gdzie na szczególną uwagę zasługiwało nasycone cudowną harmonią Ave Maria Franza Biebla, będące interesującym opracowaniem modlitwy Anioł Pański. Piękna, wyrównana emisja, plastyczne frazowanie, nieprzeciętna kultura muzyczna cechowały śpiew zespołu kierowanego przez doświadczoną dyrygentkę Annę Goduńską.
Bezpośrednio po występie "Vocalisu" rozpoczęła się Msza św. celebrowana pod przewodnictwem proboszcza parafii pw. św. Kazimierza dziekana ks. Leszka Koniecznego, zaś muzyczną oprawę Liturgii stanowił śpiew chórów uczestniczących w "Cecyliadzie". Bp Jan Gałecki w wygłoszonej homilii zacytował słowa: "Nie nam, lecz Imieniu Twemu oddaj chwałę". Taka właśnie postawa charakteryzowała występy zespołów chóralnych, które swym śpiewem chwaliły Pana, Szafarza muzycznych talentów, jako że "co masz, czegoś byś nie otrzymał?".
Po zakończeniu Liturgii dyrektorka MOK Anna Rył w serdecznych słowach podziękowała Księdzu Proboszczowi, zaś burmistrz Władysław Diakun złożył podziękowanie wszystkim organizatorom i uczestnikom "Cecyliady 2002" oraz uroczyście ogłosił jej zamknięcie. Wspólny śpiew Chrystus Wodzem zwieńczył policką imprezę, której zakończenie przypadło w uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Jan Maria Vianney

Niedziela legnicka 12/2010

[ TEMATY ]

święty

św. Jan Maria Vianney

KS. SŁAWOMIR MAREK

Urodził się 8 maja 1786 r. we Francji, w miejscowości Dardilly, niedaleko Lionu. Był jednym z siedmiorga dzieci państwa Mateusza i Marii Vianney, prostych rolników, posiadających dwunastohektarowe gospodarstwo. Jan już od wczesnych lat ukochał modlitwę. Przykładem i zachętą byli dla niego rodzice, którzy codziennie wieczorem wraz ze swoimi dziećmi modlili się wspólnie. Po latach powiedział: „W domu rodzinnym byłem bardzo szczęśliwy mogąc paść owce i osiołka. Miałem wtedy czas na modlitwę, rozmyślania i zajmowanie się własną duszą. Podczas przerw w pracy udawałem, że odpoczywam lub śpię jak inni, tymczasem gorąco modliłem się do Boga. Jakież to były piękne czasy i jakiż ja byłem szczęśliwy”. Należy pamiętać, iż lata młodości Jana Vianneya, to okres bardzo trudny w historii Francji. W tym czasie bowiem szalała rewolucja, która w dużej mierze przyczyniła się do pogłębienia kryzysu między duchowieństwem a państwem. Walka z Kościołem sprawiła, że wielu księży odeszło od tradycji, składając przysięgę na Konstytucję Cywilną Kleru. Wzrost laicyzacji i głęboko posunięte antagonizmy to tylko główne problemy ówczesnej francuskiej rzeczywistości. Mimo tak trudnych warunków nie zaprzestano sprawowania sakramentów i katechizacji dzieci. Przygotowania do Pierwszej Komunii trwały 2 lata. Spotkania odbywały się w prywatnych domach, zawsze nocą i jedynie przy świecy. Jan przyjął Pierwszą Komunię w szopie zamienionej na prowizoryczną kaplicę, do której wejście dla ostrożności zasłonięto furą siana. Miał on wówczas 13 lat. Od czasu wybuchu Rewolucji w Dardilly nie było nauczyciela. Z pomocą zarządu gminnego otwarto szkołę, w której uczyły się nie tylko dzieci, ale i starsza młodzież, a wśród niej Jan Maria. Przez dwie zimy uczył się czytać, pisać i poprawnie mówić w ojczystym języku. Stał się bliską osobą miejscowego proboszcza i stopniowo dojrzewało w nim pragnienie zostania księdzem. Ojciec początkowo zdecydowanie sprzeciwiał się, bowiem gospodarstwo potrzebowało silnych rąk do pracy, a poza tym brakowało pieniędzy na opłacenie studiów i utrzymanie młodzieńca. Jednak pod wpływem nalegań syna, ojciec ustąpił.
CZYTAJ DALEJ

Ceuta po najeździe migrantów: wkrótce ruszy procesja z figurą Matki Bożej

2026-08-04 16:48

[ TEMATY ]

procesja

figura

Ceuta

najazd migrantów

Matki Bożej

PAP

Najazd migrantów w hiszpańskiej miejscowości Ceuta

Najazd migrantów w hiszpańskiej miejscowości Ceuta

Po kryzysie migracyjnym Ceuta zwraca się do swojej patronki, Matki Boskiej Afrykańskiej. 5 sierpnia katolicy przejdą ulicami miasta za figurą Maryi. Procesja, mająca wielowiekową tradycję, w tym roku nabiera szczególnego wydźwięku. Zaledwie kilka dni po tym, jak Ceuta znalazła się na ustach wszystkich z powodu kryzysu migracyjnego, który dotknął hiszpańską enklawę, miasto przygotowuje się do przeżycia jednego z najważniejszych momentów w swoim kalendarzu religijnym.

W najbliższą środę, 5 sierpnia, Ceuta odda hołd swojej patronce, Matce Boskiej Afrykańskiej, w wielkiej procesji, w której wezmą udział wierni, władze cywilne i wojskowe, duchowni oraz lokalne bractwa. Całe miasto przygotowuje się do tej uroczystości od kilku tygodni. Procesji towarzyszyć będzie zespół muzyczny Banda Nuestra Señora de la Paz z Malagi, a po raz pierwszy zabrzmi nowa pieśń „Salve”, skomponowana specjalnie ku czci Matki Boskiej Afrykańskiej. Ponad siedemdziesięciu costaleros, tragarzy odpowiedzialnych za niesienie ciężkiej platformy procesyjnej, uczestniczyło już w próbach na ulicach Ceuty.
CZYTAJ DALEJ

Wizerunek Leona XIV pierwszy raz na monetach. Jakie nominały mają papieskie numizmaty?

2026-08-04 19:37

[ TEMATY ]

wizerunek

Papielż Leon XIV

monety

numizmaty

Vatican Media

Pierwsza edycja monet watykańskich podczas tego pontyfikatu

Pierwsza edycja monet watykańskich podczas tego pontyfikatu

Ukazała się pierwsza edycja monet watykańskich za pontyfikatu Leona XIV. Na ośmiu nowych monetach wygrawerowano herb i wizerunek obecnego papieża.

Jak informuje Gubernatorat Państwa Watykańskiego, inspiracją dla artystów-grawerów był papieski herb: lilia, symbol czystości i pobożności maryjnej, oraz płonące serce przebite strzałą nad otwartą księgą, symbol duchowości augustiańskiej i mocy Słowa Bożego, zdolnego przemienić ludzkie serce. Gubernatorat zwraca uwagę, że nie był to wybór estetyczny, lecz prawdziwy hołd złożony Papieżowi i bezpośrednie nawiązanie do nowego pontyfikatu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję