Reklama

Media

Radio dobrych wiadomości

O katolickim Radiu „Fara” - Rozgłośni Archidiecezji Przemyskiej - opowiada dyrektor rozgłośni ks. Krzysztof Rzepka w rozmowie z Anną Przewoźnik

Niedziela Ogólnopolska 30/2013, str. 46-47

[ TEMATY ]

media

radio

Archiwum Radia Fara

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

ANNA PRZEWOŹNIK: - Kiedy do życia została powołana rozgłośnia?

KS. KRZYSZTOF RZEPKA: - Rozgłośnia Archidiecezji Przemyskiej Radio „Fara” została powołana do istnienia przez metropolitę przemyskiego abp. Józefa Michalika dekretem z 19 września 2001 r. Było to w czasie, kiedy w diecezji od ośmiu lat grało w Jarosławiu Radio „Ave Maria”, a od czterech lat w Krośnie Radio „Fara”. Ponieważ archidiecezja otrzymała wówczas nową koncesję (lipiec 2001 r.), pomysł był taki, by stworzyć studio radiowe w Przemyślu i połączyć wszystkie trzy ośrodki. Tak się też stało i - z różnymi przygodami - trwa do dzisiaj.

- Czy to radio to wspólne przedsięwzięcie kilku stacji radiowych?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Nie. Były pomysły, by radio stało się częścią jakiegoś większego organizmu, ale nigdy do tego nie doszło. Były także próby wykupienia radia przez jednego z nadawców komercyjnych. Ostatecznie jednak rozgłośnia była i jest samodzielna. Oczywiście, współpracujemy z innymi nadawcami katolickimi, ale jesteśmy całkowicie niezależni.

- Skąd nazwa Radio „Fara”?

Reklama

- Geneza nazwy jest bardzo prosta. Ośrodek krośnieński, od którego nazwę przejęła później cała rozgłośnia, ma swoją siedzibę kilka kroków od kościoła farnego w Krośnie. Nazwa, oprócz tego, że jest krótka i dźwięczna, jest też swoiście symboliczna: farą nazywano najstarszy i najważniejszy kościół w mieście. Nosząc taką nazwę, czujemy się niejako zobowiązani do mówienia o najważniejszych wydarzeniach w Kościele w archidiecezji przemyskiej.

- Czy jako rozgłośnia archidiecezji przemyskiej jesteście słyszalni w całej archidiecezji?

- Bardzo chcielibyśmy, by tak było, niestety, wciąż nie jest to do końca możliwe ze względu na ograniczenia koncesyjne i geograficzne. Mimo to słychać nas w znacznej części diecezji, jak również podsłuchują nas trochę u sąsiadów, tj. w diecezji rzeszowskiej oraz diecezji zamojsko-lubaczowskiej. Z pomocą przychodzi też Internet, dzięki któremu słychać nas na całym świecie.
Na naszej stronie internetowej (www.radiofara.pl) oraz na witrynach, które współtworzymy, można znaleźć tysiące dźwięków i relacji, które wybrzmiały na antenie.

- Czy to prawda, że Radia „Fara” można posłuchać na terenie Ukrainy...

- Tak, choć ze względów koncesyjnych tylko w niewielkiej części przygranicznej. Otrzymujemy sygnały od mieszkających tam Polaków, że jesteśmy chętnie „podsłuchiwani”.

- Co charakteryzuje linię programową Waszego radia?

Reklama

- To o tyle trafne pytanie, że podkreślamy na każdym kroku, iż Radio „Fara” chce być radiem prawdziwie kościelnym. Radio jako medium w powszechnym polskim rozumieniu zostało zbyt mocno obciążone komercyjnymi i rozrywkowymi konotacjami. Spotykamy się co rusz ze zdziwieniem bądź z zarzutami, że pewnych treści lub piosenek u nas się nie usłyszy. Tymczasem, jak pokazują ostatnie lata, radio, które zamyka się w kręgu wydarzeń kościelnych, ewentualnie kulturalno-społecznych, nie tylko nie jest spychane na margines, ale zyskuje nowych słuchaczy. Z tego prostego powodu, że mówi o sprawach, o których nie mówi nikt inny, i jest obecne tam, gdzie nie ma żadnego innego medium, jak często ma to miejsce w naszym przypadku. Dodatkowo Radio „Fara” konsekwentnie zawęziło krąg swojej działalności i zainteresowań do lokalnego Kościoła, dzięki czemu nie musimy przepychać się z innymi, np. nadając informacje ogólnopolskie. Krótko mówiąc, jesteśmy integralną częścią informacyjnej i duszpasterskiej działalności archidiecezji przemyskiej.

- Czy katolickie Radio „Fara” to radio dobrych wiadomości?

- Zdecydowanie tak. Chociaż na antenie nie ma na razie regularnego serwisu informacyjnego, to nasz program jest z założenia jedną wielką promocją Dobrej Nowiny. Także w wymiarze wspólnotowym i społecznym. Bardzo zależy nam na tym, by pokazywać każdą, niekiedy naprawdę kameralną, inicjatywę, która stoi w jawnej opozycji do wszechobecnego defetyzmu panującego w innych mediach. Oprócz wszelkich ważnych przedsięwzięć duszpasterskich chętnie relacjonujemy np. festyny parafialne, małe przeglądy kolęd itp. Na antenę w pierwszej kolejności trafiają wszystkie, choćby najmniejsze, wydarzenia, które pokazują żywotność lokalnych wspólnot. Nie tylko kościelnych.

- Jakie audycje można usłyszeć na Waszej antenie?

- Oprócz modlitwy i transmisji wszystkich najważniejszych wydarzeń Kościoła przemyskiego, kładziemy duży nacisk na formację. Na antenie nie brakuje cyklicznych audycji biblijnych, katechetycznych czy duszpasterskich, które są przygotowywane przez całe spektrum grup formacyjnych obecnych na naszym terenie. Mamy audycje kulturalne, muzyczne, młodzieżowe i dziecięce, jest nawet audycja medyczna, która cieszy się dużą popularnością. Ponieważ radio jest adresowane do wszystkich, staramy się, by każdy znalazł na naszej antenie coś dla siebie.

- Kto tworzy rozgłośnię?

Reklama

- Uśmiecham się i bez zastanowienia odpowiadam: wszyscy. Od Księdza Arcybiskupa i Księży Biskupów począwszy, poprzez kilkunastu pracowników, wielu współpracowników duchownych i świeckich, na rzeszy wolontariuszy kończąc. W naszej rozgłośni granica między nadawcą a odbiorcą jest umowna i każdy dosłownie w jednej chwili może stać się radiowcem. To sprawia, że większe zaangażowanie w tworzenie programu jest dużo łatwiejsze i jednocześnie zacieśnia więzi między autorami i odbiorcami audycji. Po prostu te role często się odwracają.

- Czy Księdzu Dyrektorowi i całemu zespołowi jest bliska myśl: „Katolicy razem”?

- Jakkolwiek ją rozumieć - jak najbardziej. Widzimy, jakie spustoszenie w naszych głowach i sercach czynią koncerny medialne, dla których chrześcijaństwo jest niewygodne. Wiemy dobrze i doświadczamy tego niejednokrotnie, że spośród jakichkolwiek grup religijnych czy ideowych katolicy i chrześcijanie są atakowani najczęściej i najmocniej. Ważne, byśmy w żaden sposób nie pomagali wrogom Kościoła przez niejasne kompromisy moralne, polityczne czy biznesowe. Jeszcze ważniejsza jest integracja środowisk katolickich i likwidacja podziałów, często sztucznych i narzucanych z zewnątrz. Nasza ścisła i owocna współpraca jest najlepszą metodą na odkłamywanie rzeczywistości i odpór wobec różnorakich zarzutów. Myślę, że w naszym kraju jest takiej współpracy coraz więcej, i to cieszy.

- Współpracujecie zatem z innymi rozgłośniami radiowymi?

- W sposób ściśle programowy współpracujemy z Radiem Watykańskim, Radiem Maryja i kilkoma rozgłośniami katolickimi w Polsce. W ostatnim roku zresztą niezależne diecezjalne rozgłośnie katolickie bardzo zbliżyły się do siebie. Spotykamy się regularnie i wypracowujemy jak najlepsze mechanizmy wzajemnej pomocy oraz - przede wszystkim - mówienia jednym głosem.

Reklama

- A jak wygląda współpraca z prasą, w tym z Tygodnikiem Katolickim „Niedziela”?

- Chętnie udzielamy miejsca na antenie prasie katolickiej, do której czytania zachęcamy. Prezentujemy też regularnie najważniejsze tytuły prasowe. Z „Niedzielą” współpraca jest wyjątkowo bliska, choćby z racji dzielenia budynku z redakcją przemyskiej edycji. Niewątpliwie jednak człowiekiem, który łączy te media, jest ks. prał. Zbigniew Suchy, który odpowiada za przemyską edycję tygodnika, a który z Radiem „Fara” jest związany od początku. Po dziś dzień ma na antenie swoją audycję literacko-muzyczną oraz często przygotowuje materiały dla obu redakcji jednocześnie.

- Czy w dzisiejszych czasach trzeba wyjątkowo dbać i zabiegać o słuchacza?

- Tak i nie. Z formalnego punktu widzenia - jak najbardziej. Przekaz musi być jak najlepszy, jak najbardziej rzetelny i treściwy, jak najbardziej zrozumiały i jednocześnie atrakcyjny. Z drugiej jednak strony medium katolickie ma być formacyjne, a to oznacza, że istnieją pewne granice „puszczania oka” do czytelnika, słuchacza czy widza. Nie możemy w pogoni za słuchalnością czy nakładem rozmywać tego, co najważniejsze i co stanowi sens naszego istnienia. W naszej redakcji przekonywaliśmy się nieraz, że nasza wierność Bogu i wrażliwość na człowieka są o wiele skuteczniejszą metodą przyciągającą słuchaczy niż wymyślne i dyskusyjne zabiegi marketingowe.

- Jakie są marzenia i plany Księdza Dyrektora dotyczące rozgłośni?

- Lepsza słyszalność rozgłośni, co być może niedługo stanie się faktem. Większa stabilność techniczna i modernizacja kilku kluczowych elementów naszego funkcjonowania. Jednak przede wszystkim dalszy rozwój stacji, jeszcze większe ubogacenie oferty programowej oraz stworzenie struktur, które lepiej wykorzystają zaangażowanie i potencjał stale rosnącego grona naszych słuchaczy.

2013-07-22 14:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Laureaci medalu „Mater Verbi” o „Niedzieli”

Jak każdego roku Redaktor Naczelny „Niedzieli” nagrodził medalem „Mater Verbi” osoby z naszej archidiecezji zasłużone w promocji „Niedzieli” i jej wszystkich dzieł. Poprosiliśmy Laureatów o ich świadectwo

„Niedziela” towarzyszy mi od wielu lat. Sięgałam do niej szczególnie wtedy, kiedy nurtowały mnie jakieś trudne pytania związane z wiarą czy właściwym spojrzeniem na na niełatwe zagadnienia. Dziś świat mediów świeckich z coraz większym naciskiem steruje nami, próbuje narzucić własny punkt widzenia. Przepełniony sensacją powoduje, że my, zwykli ludzie, ulegamy tym wpływom i gubimy się w odbiorze realnej rzeczywistości. „Niedziela” jest dla mnie czasopismem, które jest stabilne, bo treści w niej zawarte oparte są na niezmiennej prawdzie Ewangelii. Tutaj mam możliwość spotkania wielu ważnych ludzi związanych z Kościołem, ale i tych zwyczajnych, prostych, którzy przykładem swojego życia umacniają moją wiarę. W świeckiej prasie czy telewizji tak naprawdę bardzo mało mówi się o życiu Kościoła, a jeśli już się mówi, to informacje często podawane są w sposób utrudniający właściwą interpretację, dlatego „Niedziela” jest dla mnie wielką pomocą we właściwym odbiorze rzeczywistości i niezwykle cenną pod kątem przekazu wielu istotnych wydarzeń z życia Kościoła. Kiedy pierwszy raz miałam możliwość wypowiedzenia się na łamach „Niedzieli”, było to dla mnie ogromne przeżycie, ale zarazem wielka radość. Dziś dzięki życzliwości ks. inf. Ireneusza Skubisia i niezastąpionej pomocy ks. Mariusza Frukacza i ks. Jacka Molki mam to szczęście, że sama mogę pisać do „Niedzieli”. Wywiady, rozmowy i spotkania z innymi ludźmi dają mi ogromną satysfakcje i poczucie, że mogę zrobić coś pożytecznego, dzieląc się z czytelnikami tym, co ważne i istotne. Możliwość współpracy z „Niedzielą” jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem, daje mi wielkie zadowolenie i spełnienie.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o modlitwę

2026-09-22 23:13

[ TEMATY ]

modlitwa

Sanktuarium Matki Bożej Pani Myślenickiej

Ks. Przemysław Druszcz

Ks. Przemysław Druszcz

Sanktuarium Matki Bożej Pani Myślenickiej na swoim profilu w mediach społecznościowych opublikowało pilną prośbę o modlitwę za kapłana.

Nasz wikary, ks. Przemysław Druszcz, został dziś potrącony przez motocyklistę i bardzo potrzebuje modlitwy! - brzmi wpis.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Parolin: dwa państwa – Izrael i Palestyna – drogą do pokoju

2026-09-26 18:52

[ TEMATY ]

kard. Parolin

Kardynał Parolin

Vatican Media

To, co zrobiono dotąd, wciąż jest zdecydowanie niewystarczające – tak o sytuacji w Gazie mówił kard. Pietro Parolin podczas wystąpienia w ONZ w Nowym Jorku. Sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej wskazał rozwiązanie dwupaństwowe jako jedyną drogę do trwałego pokoju w tym regionie. Kardynał wyraził też poważne zaniepokojenie decyzją o rozbudowie i tworzeniu nowych izraelskich osiedli, potępił też przemoc wobec chrześcijan.

Kard. Parolin ocenił, że postępem w konflikcie izraelsko-palestyńskim są rozejm, powrót zakładników i starania o dostarczenie pomocy humanitarnej. Zaznaczył jednak, że ponad dwa miliony mieszkańców Gazy nadal żyje w skrajnej biedzie i doświadcza ataków wojskowych. Jak dodał, ciężar wojny dźwigają też dzieci.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję