Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Powrót do „Korzeni” (3)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kontynuację „Korzeni” podjęto dopiero w styczniu 1982 r. Stało się to możliwe, ponieważ SKK w stanie wojennym, w przeciwieństwie do wszystkich pozostałych Klubów Inteligencji Katolickiej w całym kraju, nie został zawieszony i rozwiązany. Podczas kiedy Fenrych, jako jeden z czołowych działaczy „Solidarności” w regionie, został internowany, redagowaniem pisma zajęli się Andrzej Bering oraz Stanisław Górski.

Z nowymi redaktorami i wobec konieczności przystosowania form aktywności SKK, który od tej pory sygnował „Korzenie”, do rygorów stanu wojennego, pismo zmieniło diametralnie swój charakter. Kontynuacją wcześniejszego pomysłu był tylko dział „Chrześcijański Szczecin”, który powrócił na łamy „Korzeni” od piątego numeru. Nowym elementem stało się drukowanie wierszy, m.in.: Juliusza Słowackiego, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego czy Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Zawartość kolejnych numerów została jednak zdominowana przez zapisy wykładów wygłaszanych przez gości SKK w latach 1980-81 (rzadziej na bieżąco, w 1982 r.) oraz DA przy ul. Pocztowej we wcześniejszym okresie. Starano się przy tym nie podejmować tematów, które mogłyby wzbudzać zastrzeżenia władz, skupiając się na sprawach przede wszystkim religijnych. Na łamach pisma nie mogło jednak zabraknąć jakichkolwiek treści odnoszących się do aktualnej sytuacji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W drugich „Korzeniach” wydrukowano list pasterski bp. Kazimierza Majdańskiego na 1982 r., na wstępie którego Ordynariusz Diecezji Szczecińsko-Kamieńskiej wyraził pragnienie szybkiego zakończenia stanu wojennego. W dalszej części duchowny, nawiązując do swoich apeli, kierowanych do komisarza wojskowego, pisał ponadto: „To, o co prosiłem i proszę: humanitarne traktowanie aresztowanych i internowanych, łagodne wyrokowanie (jeśli ono w ogóle musi być), to także skromny, choć ważny początek. Trzeba przecież, by wszyscy Polacy mogli wrócić na stanowiska pracy. Trzeba, by żołnierze po odbyciu służby wrócili do rodzinnych domów. Trzeba prawdy. Trzeba jedności. […] Trzeba wolności […]”.

W kolejnych kilku numerach unikano szerszych odniesień do rzeczywistości stanu wojennego. Jeżeli pewne odniesienia się pojawiały, były to raczej zdawkowe, pośrednie lub bardzo ogólne informacje, pozbawione komentarza. Przykładowo z jednego z tekstów wydrukowanych w numerze trzecim, poświęconego wykładowi wygłoszonemu przez bp. Stanisława Stefanka w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Szczecinie 19 lutego 1982 r. na temat przebaczania dowiemy się, że duchowny wzmiankował o swoim udziale w procesie przywódców szczecińskiej „Solidarności” przed sądem wojskowym w Bydgoszczy, tzw. procesie jedenastu. Miał przy tej okazji sposobność rozmawiać z oskarżonymi, co zrelacjonował słuchaczom następująco: „Gdy powiedziałem, że będę dzisiaj wśród was, w tym kościele, usłyszałem: «Niech Ksiądz Biskup powie naszym braciom i siostrom – jedynym naszym pragnieniem było przeciwstawić się jakimkolwiek formom nienawiści. I nadal jest to naszym pragnieniem». Więc mówię”.

Reklama

Widoczna zmiana w „Korzeniach” nastąpiła z wydaniem numeru szóstego z września/października 1982 r. Znalazły się w nim dwie obszerne publikacje nawiązujące do drugiej rocznicy podpisania porozumień sierpniowych. Pierwszą był zapis homilii bp. Majdańskiego w szczecińskiej katedrze 30 sierpnia 1982 r., w której Ordynariusz przypominał wydarzenia minionych 2 lat. Kazanie, podobnie jak inne wypowiedzi Ordynariusza z tego okresu, było w swej wymowie tonujące, hierarcha, wzywając do dialogu i poszanowania każdego człowieka, pytał jednak: „Po co więc bicie chłopca za to, że nosi «opornik» [po zamieszkach ulicznych w Szczecinie na początku maja 1982 r. bp Majdański interweniował u komisarza wojskowego w sprawie używania przez milicję przemocy fizycznej wobec młodych uczestników manifestacji – przyp. M. S.]. Po co pogrom w Wierzchowie [w lutym 1982 r. w tamtejszym Ośrodku Odosobnienia strażnicy dopuścili się pobicia kilkudziesięciu internowanych – przyp. M.S.]? Pogrom, po którym na szczęście przyszło przebaczenie? Po co nakaz, tu i tam, właśnie w stanie wojennym, zdejmowania krzyży? I po co wreszcie kamienie z bruku? To zawsze przeciw człowiekowi”.

Drugą ze wspomnianych publikacji był zapis wykładu Bohdana Cywińskiego pt. „Solidarność i rozwaga”, wygłoszonego 3 grudnia 1980 r. w kościele przy ul. Pocztowej. Były doradca gdańskiego MKS podczas strajków sierpniowych w 1980 r. na bieżąco analizował w nim sytuację ostatnich miesięcy, nie kryjąc przy tym swoich sympatii i antypatii, już na wstępie stwierdzając, że system polityczny panujący w Polsce został narzucony przez odebranie polskiemu społeczeństwu możliwości decydowania. Dalej prelegent rozwijał swoją myśl, ukazując, w jaki sposób pozbawiano Polaków podmiotowości na trzech płaszczyznach – odbierania struktur, odbierania świadomości i odbierania podstaw. Sierpień ’80 umożliwił przy tym jego zdaniem odwrócenie tych procesów. Publikacja wypowiedzi Cywińskiego była swoistą próbą podtrzymywania odbiorców na duchu w trudnym czasie.

Na kolejnych stronach zamieszczono rozważania Przemysława Fenrycha, którego teksty od tej pory publikowano w każdym numerze „Korzeni”. Artykuł o wymownym tytule, „Bądź wola Twoja”, zawierał przemyślenia o charakterze stricte religijnym, ważne było jednak, że do szeregowych członków SKK mogły dotrzeć słowa internowanego wiceprezesa klubu.

Reklama

Także dwa następne numery pisma zawierały więcej niż do tej pory tekstów odnoszących się pośrednio lub bezpośrednio do aktualnej sytuacji politycznej i podejmujących krytykę stanu wojennego. I tak np. w numerze siódmym w zapisie wykładu o. Mirosława Kura OP pt. „Czym jest kłamstwo?”, wygłoszonego dla członków SKK w 21 maja 1982 r. mowa jest m.in. o propagandzie kłamstwa, uprawianej w Polsce przez marksistów, zaś w dziale „Chrześcijański Szczecin” odnajdziemy informację o rozwiązaniu decyzją Sejmu PRL „Solidarności”, opatrzoną wymownym cytatem z wypowiedzi o. Czumy, który na gościnnym wykładzie w kościele pw. św. Andrzeja Boboli w Szczecinie 8 października 1982 r. stwierdził: „W tej chwili chodzi o trwanie, o niezrażanie się rozmaitymi posunięciami ludzi, którzy nam coś narzucają – temu narodowi, który jest «Solidarnością» i Kościołem jednocześnie”.

Ósme „Korzenie” zredagował już zespół w szerszym składzie. Do Andrzeja Beringa i Stanisława Górskiego dołączyli Włodzimierz Kałuża (w 1981 r. przewodniczący Niezależnego Zrzeszenia Studentów na Politechnice Szczecińskiej), Łukasz Piskorski, Jacek Tarabicki oraz Przemysław Fenrych, który 24 listopada 1982 r. upuścił mury Ośrodka Odosobnienia w Strzebielinku.

Znaczącą część numeru obejmował tekst spisanego z taśmy magnetofonowej wspomnianego już wykładu o. Czumy z 8 października 1982 r. Duchowny, niezmiennie krytycznie nastawiony do peerelowskiej rzeczywistości, mówił m.in.: „Kiedy człowiekowi odbiera się chociażby jedno maleńkie prawo: prawo do wolności, do niepodległości, to człowieka się niszczy, człowiek jest zagrożony. Dlatego Polacy uporczywie przez cały XIX wiek dreptali w pielgrzymkach do Matki Bożej, błagając zawsze, nieodmiennie o suwerenny byt narodowy. […] Brak niepodległości, suwerenności, wolności, pozbawienie przez tzw. stan wojny tylu praw ludzkich, to jest zagrożenie zewnętrzne. Następnie – nikczemnie małe uposażenia, reglamentacja – w kraju tak bogatym. Reglamentacja jest nam niepotrzebna, tylko nie trzeba wywozić, nie trzeba eksportować, a dać to najpierw Polakom”.

Reklama

W numerze nie mogło także zabraknąć tekstu cieszącego się już wolnością, po blisko roku internowania Fenrycha, który przygotował artykuł o idei dialogu, oparty na orędziu Jana Pawła II na XVI Światowy Dzień Pokoju. Nawiązując do aktualnej sytuacji w Polsce Fenrych stwierdzał m.in., że nie można odpowiadać agresją na agresję, wzywając do szukania „pokojowych środków przetrwania i rozwoju, przeciwstawienia się temu wszystkiemu, co niszczy naszą tożsamość i nasz system wartości. […] A początkiem tego poszukiwania powinno być ćwiczenie się w godnym i stanowczym reagowaniu na agresję. Abyśmy nie uczestniczyli w podkręcaniu spirali nienawiści i zła”.

Ósmy numer „Korzeni” zawierał także założenia programowe SKK na 1983 r., wśród których wyrażono zamiar poszerzenia formuły periodyku oraz podjęcia starań o uzyskanie formalnej zgody władz na jego wydawanie. Starania te nie mogły jednak zakończyć się pozytywnie. Numer ten okazał się bowiem ostatnim numerem pisma. Na drodze wspomnianych planów stanęła interwencja cenzury. W odpowiedzi SKK na upomnienie Okręgowego Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w Szczecinie czytamy: „Po zwróceniu nam uwagi, iż taka forma kroniki może budzić zastrzeżenia z punktu widzenia ustawy z dnia 31 lipca 1981 r. o kontroli publikacji i widowisk, zaprzestajemy sporządzania kroniki pod nazwą «Korzenie» i zmienimy sposób dokumentacji działalności klubu. Rozważamy też redagowanie w przyszłości stałego biuletynu wewnątrzklubowego. O zgodę na wydawanie tego biuletynu wystąpilibyśmy wówczas do Głównego Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk”. Starania o taką zgodę nigdy już jednak nie zostały przez klub podjęte. Bieżąca działalność informacyjna od tej pory ograniczała się do drukowania comiesięcznych programów prac klubu. Szersze teksty o charakterze programowym zamieszczano w broszurach drukowanych, np. po sympozjach i konferencjach organizowanych przez SKK.

„Domysły” i „Korzenie” były przede wszystkim platformą wymiany myśli wewnątrz niezależnego środowiska katolików świeckich w Szczecinie. Miały ograniczony zasięg, nie starano się docierać do szerszych kręgów odbiorców, ich wydawanie miało znaczenie przede wszystkim w pracy formacyjnej. Na łamach obu pism dominowała tematyka religijna, choć ich twórcy zazwyczaj nie kryli jednak swojego krytycznego stosunku do rzeczywistości społeczno-politycznej PRL. Dla szczecińskich środowisk katolików wydawanie własnych pism było formą budowania swojej niezależności, której owocem w szerszym zakresie było także włączanie się wielu wychowanków DA i członków SKK w działania o charakterze stricte opozycyjnym.

2014-05-08 14:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prasa zagraniczna

Po raz 14. rozegrano w tym roku Bieg Świętych ulicami Rzymu. 1 listopada 10-kilometrową trasę przebiegło 2,5 tys. zawodników. Bieg rozpoczął się i zakończył na placu św. Piotra. W imprezie uczestniczyli także zawodowcy, m.in. mistrz olimpijski na 100 m Marcell Jacobs i była mistrzyni świata w skoku w dal Fiona May.
CZYTAJ DALEJ

Niemcy: większość nowych śledztw w sprawach terrorystycznych dotyczy islamizmu

2026-07-30 09:46

[ TEMATY ]

islam

Adobe Stock

Blisko 94 proc. nowych postępowań prowadzonych przez Prokuratora Generalnego Republiki Federalnej Niemiec w sprawach terroryzmu i ekstremizmu w pierwszej połowie 2026 r. dotyczyło terroryzmu islamistycznego lub ekstremizmu związanego z zagranicą. Wynika to z odpowiedzi rządu federalnego na interpelację posła do Bundestagu Martina Hessa (AfD), o której poinformował portal NIUS.

Od stycznia do czerwca 2026 r. prokuratura federalna w Karlsruhe wszczęła 174 nowe postępowania przygotowawcze dotyczące przestępstw terrorystycznych lub poważnych przestępstw o charakterze ekstremistycznym. Spośród nich 129 spraw (74,1 proc.) dotyczy terroryzmu islamistycznego, 34 (19,5 proc.) - ekstremizmu związanego z zagranicą, sześć (3,4 proc.) - ekstremizmu lewicowego, a pięć (2,9 proc.) - ekstremizmu prawicowego.
CZYTAJ DALEJ

Powstanie Warszawskie. Polscy sportowcy na barykadach Warszawy

2026-07-30 21:08

[ TEMATY ]

Powstanie Warszawskie

Fotografia archiwalna 2. Korpusu Polskiego / Domena publiczna

Ignacy Tłoczyński (z lewej) i Czesław Spychała w mundurach 6. Pułku Pancernego "Dzieci Lwowskich" II Korpusu Polskiego. Macerata/Włochy 1945-46.

Ignacy Tłoczyński (z lewej) i Czesław Spychała w mundurach 6. Pułku Pancernego Dzieci Lwowskich II Korpusu Polskiego.  Macerata/Włochy 1945-46.

W historii Polski tradycje sportu olimpijskiego są ściśle związane z walką o wolność i niepodległość i, gdy 1 sierpnia 1944 roku, rozpoczęto powstanie zbrojne przeciwko okupującym Warszawę wojskom niemieckim, wśród powstańców nie zabrakło polskich wyczynowych sportowców, olimpijczyków, trenerów i działaczy sportowych. Do walki stanęli nie tylko ludzie młodzi, ale też weterani wojny z 1920 roku i września 1939.

Droga wielu z nich na barykady walczącej Warszawy wiodła przez służbę w Wojsku Polskim i udział w konspiracji. Niemal wszyscy należeli do Związku Walki Zbrojnej a następnie Armii Krajowej i byli zaprzysiężeni. Zbigniew Chmielewski, w swej książce „Sportowcy w powstaniu warszawskim”, podaje, że w walkach w 1944 roku w Warszawie brało czynny udział niemal 800 wyczynowych sportowców, mistrzów i rekordzistów Polski różnych dyscyplin sportowych i trenerów. Inne żródła podają, że do powstania zgłosiło się około 1000 sportowców warszawskich klubów. Wśród nich było 26 olimpijczyków, w tym 8 medalistów olimpijskich.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję