Już czwarty raz wdzięczny uśmiech dzieci z rodzin niepełnych z osiedla "Parkowe" w Ostrołęce był odpowiedzią na miłość, jaką zostali obdarowani przez organizatorów spotkania wigilijnego - Agnieszkę Bałazy, radną Rady Miejskiej i Radę Osiedla "Parkowe". To pełne miłości i ciepła rodzinnego spotkanie 20 grudnia ub.r. rozpoczęto rozważaniem opisu narodzenia Jezusa w Betlejem. Potem były serdeczne życzenia złożone przez Radę Osiedla, dyrektora Przedszkola Miejskiego nr 7, który nieodpłatnie udostępnił lokal. Następnie wyrazy wdzięczności za tę uroczystość złożył przewodniczący Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej "Parkowa", który życzył też wszystkim zebranym potrzebnych łask Bożych z okazji świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku Pańskiego 2003. W przerwach pomiędzy wystąpieniami wszyscy śpiewali kolędy, które intonowała A. Bałazy. Po życzeniach podzielono się opłatkiem - symbolem miłości, serdeczności i przebaczenia. Uczestnikom spotkania wigilijnego towarzyszył szczery uśmiech oraz wzruszenie. Szczególnie można to było dostrzec u dzieci, których także obdarowano prezentami ufundowanymi przez Radę Osiedla "Parkowe".
Zwyczaj obdarowywania się prezentami wywodzi się od św. Mikołaja z Miry, biskupa, żyjącego w III i IV w. po Chr. Choć był dzieckiem zamożnych rodziców, to jednak nie stracił wrażliwości na biedę i niedolę ludzi. Gdy rodzice św. Mikołaja odeszli do wieczności, ich jedyny syn chętnie dzielił się spadkiem po nich ze wszystkimi potrzebującymi. Jako biedny biskup, nie tylko troszczył się o duchowe potrzeby wiernych, ale także o ich potrzeby materialne. Był wrażliwy - wspomagał cierpiących na duszy i ciele. My też w tym znaczeniu możemy dzisiaj naśladować św. Mikołaja, biskupa z Miry w Azji.
Św. Józef, oblubieniec Najświętszej Maryi Panny, w kalendarzu
liturgicznym Kościoła zajmuje miejsce specjalne, skoro jego wspomnienie
Kościół obchodzi w sposób uroczysty. Miesiąc marzec jest w sposób
szczególny poświęcony św. Józefowi.
Podziel się cytatem
Św. Józef pochodził z królewskiego rodu Dawida. Pomimo tego, że pochodził
z takiego rodu, zarabiał na życie trudniąc się obróbką drewna. Mieszkał
zapewne w Nazarecie. Nie był on według ciała ojcem Jezusa Chrystusa.
Był nim jednak według żydowskiego prawa jako małżonek Maryi. Zaręczony
z Maryją stanął przed tajemnicą cudownego poczęcia. Postanowił wówczas
dyskretnie się usunąć, ale po nadprzyrodzonej interwencji wziął do
siebie Maryję, a potem jako prawdziwy Cień Najwyższego pokornie asystował
w wielkich tajemnicach. Chociaż Maryja porodziła Pana Jezusa dziewiczo,
to jednak według otoczenia św. Józef był uważany za Jego ojca. On
to kierował w drodze do Betlejem, nadawał Dzieciątku imię, przedstawiał
Je w świątyni jerozolimskiej i uciekając do Egiptu ocalił przed prześladowaniem
króla Heroda. Widzimy jeszcze św. Józefa w czasie pielgrzymki z dwunastoletnim
Jezusem do Jerozolimy na święto Paschy. Potem już się w Ewangelii
nie pojawia. Niektórzy sądzą, że wkrótce potem zakończył życie w
obecności Pana Jezusa i Najświętszej Maryi, na Ich rękach i miał
uroczysty pogrzeb, bo w ich obecności. Może dlatego św. Józef jest
uważany za szczególnego patrona dobrej śmierci.
O jego wstawiennictwie i fenomenie „śpiącego Józefa” opowiada ks. Sebastian Picur, autor najnowszego modlitewnika Święty Józef śpiący. 19 dni nadziei.
19 marca Kościół katolicki obchodzi uroczystość św. Józefa, Oblubieńca NMP. „Bóg Ojciec sam wybrał św. Józefa na opiekuna Syna Bożego. Skoro sam Bóg postawił na Józefa, to tym bardziej my” – podkreśla ks. Picur. Święty Józef jest patronem „od zadań specjalnych”, szczególnie w chwilach trudnych i wymagających odwagi.
20 marca do kin w całej Polsce trafi amerykański dramat historyczno-religijny „Ostatnia Wieczerza” („The Last Supper”) w reżyserii Mauro Borrelli. Produkcja z 2024 r. koncentruje się na wydarzeniach poprzedzających mękę i ukrzyżowanie Jezusa Chrystusa, ukazując je z perspektywy emocjonalnych napięć wewnątrz grona uczniów.
Film skupia się na psychologicznym i duchowym wymiarze wydarzeń rozgrywających się w Wieczerniku. Przedstawia zatem ostatnie godziny życia Jezusa oraz dramatyczne wybory jego najbliższych towarzyszy. Obok postaci Jezusa istotne miejsce zajmuje Judasz Iskariota — ukazany nie jako jednoznaczny symbol zdrady, lecz człowiek rozdarty między lojalnością wobec Mistrza a własnym rozumieniem Jego misji. Twórcy sugerują, że dramat zdrady nie rodzi się nagle, lecz dojrzewa w napięciu, samotności i wewnętrznym konflikcie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.