Reklama

Wiadomości

Porządki w torebce

Rower na jesień

Niedziela Ogólnopolska 40/2014, str. 54

[ TEMATY ]

rower

eugene-r / photo on flickr

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przyszła jesień – trzeba schować rowery do piwnicy. A może jednak nie? Warto się przekonać, że rowerem można jeździć nie tylko na letnie wycieczki. Jesień i zima też są dobre na rower. Zniechęcić nas powinny tylko śnieg i lód, bo na śliskiej nawierzchni trudno się utrzymać na dwóch kołach.

Jazda na rowerze to świetny sport dla osób, którym brakuje czasu lub pieniędzy (albo jednego i drugiego), żeby zadbać o formę. Jest mało kontuzyjna i nie wymaga przygotowań – inaczej niż np. bieganie, które niejeden niedzielny sportowiec przypłacił urazem stawów albo zawałem. Może się wydawać, że jazda na rowerze nie męczy, a więc nie poprawia kondycji, ale to tylko pozory. Natomiast pewne jest, że odpoczywamy wtedy lepiej niż w dusznej sali gimnastycznej, na siłowni czy na basenie. No i najważniejsze – ten sport można uprawiać „przy okazji”. Rowerem można pojechać na zakupy, do pracy, do kościoła, po dziecko do przedszkola. W pół godziny przejedziemy ok. 8 km, więc może się okazać, że rower będzie szybszy niż stojący w korkach samochód. Jeszcze do niedawna na ludzi, którzy używali rowerów w celach innych niż rekreacyjne, patrzono jak na dziwaków albo nędzarzy. Na szczęście w ostatnich latach to się zmieniło.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W ciepły, pogodny dzień można jeździć na rowerze w zwykłym ubraniu, także w spódnicy – byle nie za krótkiej i nie za wąskiej. Ale kiedy temperatura spada poniżej 10 stopni albo kiedy zamierzamy jeździć dłużej, potrzebny jest wygodny strój, w którym nie zmarzniemy ani się nie spocimy. Kurtka na rower powinna być cieńsza niż ta do chodzenia, a czapka i szalik – odwrotnie – cieplejsze i szczelniej chroniące przed wiatrem. Podczas jazdy na rowerze marzną kark, ramiona i nogi, więc trzeba je opatulić. Wiele sklepów (także dyskontów) ma w ofercie odzież dla rowerzystów, zabezpieczającą przed wiatrem i zimnem i odprowadzającą wilgoć. Całkiem przyzwoitą koszulkę i bluzę można kupić za 70 zł, ale jeśli ktoś chce, może zaopatrzyć się we wszystko – od skarpetek po czapkę. Rzeczą, w którą na pewno warto zainwestować, jest porządna kurtka przeciwdeszczowa.

Jeśli przewozimy dziecko w foteliku rowerowym, musimy pamiętać nie tylko o tym, żeby je dokładnie w nim zapiąć, ale też ubrać je dużo cieplej niż siebie. Starsze dziecko warto zachęcić, żeby wracało ze szkoły na swoim rowerze. No i – w drogę!

2014-09-30 15:12

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szósty raz na rowerach do Maryi

Niedziela kielecka 36/2018, str. II

[ TEMATY ]

pielgrzymka

rower

Martyna Makowska

To największa pielgrzymka rowerowa w Polsce

To największa pielgrzymka rowerowa w Polsce
Wyruszyli 20 sierpnia z placu przy kościele św. Maksymiliana w Kielcach, zaopatrzeni w odblaskowe kamizelki i pobłogosławieni przez bp. Andrzeja Kaletę. Na Jasną Górę, przed oblicze Matki Bożej Częstochowskiej dotarli 24 sierpnia po przejechaniu trasy 250 kilometrów, oznajmiając swoją radość rowerowymi dzwonkami. W VI Kieleckiej Rowerowej Pielgrzymce uczestniczyły 562 osoby. Wśród nich 12 księży, 6 sióstr zakonnych, 4 kleryków Seminarium kieleckiego, rodziny, dzieci, młodzież, osoby starsze. Słowem, wszyscy Ci, którzy kochają Matkę Bożą i jazdę na rowerze. W kaplicy przed Cudownym Obrazem Mszę św. sprawował w intencji pielgrzymów bp Andrzej Kaleta.
CZYTAJ DALEJ

Siostra Tymoteusza z Broniszewic: Przywracamy niepełnosprawnym chłopakom godność

2026-01-23 21:25

[ TEMATY ]

Broniszewice

Mat.prasowy

Siostra Tymoteusza Agnieszka Gil

Siostra Tymoteusza Agnieszka Gil

Siostra Tymoteusza Agnieszka Gil, dominikanka, w zakonie jest od dwudziestu lat. Od dziecka pragnęła zostać zakonnicą. Chciała być jak Święty Franciszek z Asyżu: budować kościoły, pomagać ubogim i otaczać się zwierzętami. Fascynacja nie była przypadkowa – jej wujek był kapelanem sióstr franciszkanek. Agnieszka była dzieckiem temperamentnym, nadpobudliwym. Dla świętego spokoju siostry włączały jej bajki o Świętym Franciszku.

– Znałam je na pamięć – mówi siostra Tymoteusza. – Uwielbiałam historie burzliwego życia Franciszka z Asyżu. Któregoś dnia wróciłam do domu i oznajmiłam mamie, że nie będę miała męża i zostanę zakonnicą.
CZYTAJ DALEJ

Siostra Tymoteusza z Broniszewic: Przywracamy niepełnosprawnym chłopakom godność

2026-01-23 21:25

[ TEMATY ]

Broniszewice

Mat.prasowy

Siostra Tymoteusza Agnieszka Gil

Siostra Tymoteusza Agnieszka Gil

Siostra Tymoteusza Agnieszka Gil, dominikanka, w zakonie jest od dwudziestu lat. Od dziecka pragnęła zostać zakonnicą. Chciała być jak Święty Franciszek z Asyżu: budować kościoły, pomagać ubogim i otaczać się zwierzętami. Fascynacja nie była przypadkowa – jej wujek był kapelanem sióstr franciszkanek. Agnieszka była dzieckiem temperamentnym, nadpobudliwym. Dla świętego spokoju siostry włączały jej bajki o Świętym Franciszku.

– Znałam je na pamięć – mówi siostra Tymoteusza. – Uwielbiałam historie burzliwego życia Franciszka z Asyżu. Któregoś dnia wróciłam do domu i oznajmiłam mamie, że nie będę miała męża i zostanę zakonnicą.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję