Reklama

Niedziela Lubelska

Rapsodia maryjna

Niedziela lubelska 45/2014, str. 8

[ TEMATY ]

spektakl

Ewa Kamińska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Luborzyca, Prusy, Wzgórza Krzesławickie – te nazwy niewiele mówią mieszkańcom Lublina. Ale w tych podkrakowskich miejscowościach oraz w północno-wschodniej dzielnicy Krakowa kwitnie życie kulturalne i duchowe przede wszystkim dzięki Stowarzyszeniom Rodziny Kolpinga, Teatralnemu Centrum Wartości i Pojednania „Theatrum Mundi” im. Mieczysława Kotlarczyka i Chórowi „Cantionis Mater Auxilium”.

Koncert poetycko-muzyczny „Rapsodia Maryjna – Totus Tuus”, przygotowany w związku z kanonizacją Jana Pawła II to jedno z wielu przedsięwzięć artystycznych i religijnych w repertuarze „Theatrum Mundi”. W październiku br. ok. 50 osób przyjechało do Lublina, by w archikatedrze wystawić ten niezwykły spektakl. Organizatorem wydarzenia była parafia pw. św. Mikołaja w Lublinie. Patronat sprawowali metropolita lubelski abp Stanisław Budzik i prezydent Miasta Lublin Krzysztof Żuk.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Główny cel koncertu to zawsze aktualne zadanie propagowania pięknej polszczyzny przez spotkanie z teatrem Post-Rapsodycznym oraz uwrażliwienie, szczególnie młodych na muzykę klasyczną (od renesansu po współczesność) i przybliżenie polskiej poezji maryjnej. Wykonawcy – młodzież i dorośli – bardzo sugestywnie i z ogromnym zaangażowaniem przedstawili teksty Jana Pawła II oraz pieśni i wiersze maryjne w kontekście całkowitego zawierzenia siebie Maryi przez Karola Wojtyłę. Gra aktorów tego niezmiernie refleksyjnego i wzruszającego spektaklu była na bardzo wysokim poziomie i wywarła ogromne wrażenie na publiczności.

Reżyserię i scenariusz spektaklu przygotowała śp. Anna Osławska, która nieoczekiwanie odeszła do Pana 18 sierpnia 2014 r. – W Lublinie był nasz pierwszy występ bez mistrzyni, jaką była Ania. Czujemy jednak, że wciąż jest z nami – powiedział jej mąż, Zbigniew Osławski, a zarazem prezes „Theatrum Mundi”. – Nasze stowarzyszenie nawiązuje do osiągnięć Teatru Rapsodycznego Mieczysława Kotlarczyka, który w Krakowie założył cztery teatry i był niewątpliwie jednym z głównych reformatorów teatru polskiego. To on odkrył talent Karola Wojtyły i miał wielki wpływ na rozwój jego osobowości. Naszą ideą jest szukanie tropów Karola Wojtyły – człowieka, który okazał się święty. Dla uczczenia 80. rocznicy urodzin Ojca Świętego przygotowaliśmy spektakl „Quo vadis Domine”. Będąc w Rzymie, spotkaliśmy się z Papieżem na audiencji prywatnej i otrzymaliśmy pozwolenie na korzystanie z jego tekstów. Przyrzekliśmy wtedy, że jego idee będziemy nieść w świat przez działalność artystyczną. Staramy się „służyć wartościom poprzez słowo”, jak mamy zapisane w statucie. Największy wkład miała w tym moja żona – podkreślał prezes.

Podobnego zdania jest Robert Prusak, przewodniczący Krajowego Zarządu Stowarzyszenia Rodziny Kolpinga i przewodniczący SRK w Luborzycy. Podkreślił on niezwykłą charyzmę śp. Anny. – Kiedy w 2000 r. w nasze amatorskie środowisko artystyczne weszła Anna Osławska, reżyser i pedagog, powstał pomysł, by założyć Stowarzyszenie „Theatrum Mundi”. W ramach stowarzyszenia działa scena młodzieżowa, ludowa i szkolna. Do dziś przygotowaliśmy ponad 60 premier. Obok nurtu patriotycznego, niezwykle ważny jest dla nas nurt papieski. Przygotowania do dzisiejszego spektaklu trwały ponad rok. Ania przekształciła amatorów w sprawny zespół. Była to ogromna praca. Jej nagła śmierć jest dla nas wielką stratą – powiedział Robert Prusak.

2014-11-06 07:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Forma do sześcianu

Piotr Ratajczak inscenizuje w Teatrze Polskim Onych Stanisława Ignacego Witkiewicza – robi to jednak, zapomniawszy, że Witkacy sam w sobie jest już formą i koncepcyjnie trzeba przy nim stąpać delikatnie.

Do Kaliksta Bałandaszka, dekadenckiego estety i kolekcjonera sztuki, oraz jego partnerki Spiki Tremendosy, aktorki pełnej kobiecej pasji i niespełnionej uczuciowości, przybywają tytułowi „oni”. To przedstawiciele tajnego rządu, posłannicy rewolucji ideowej, której celem przewodnim jest absolutne spłycenie sztuki, jej ośmieszenie, zmarginalizowanie i w efekcie zabicie. Głównym wojującym jest Seraskier Banga Tefuan, czyli hrabia Tremendosa – mąż Spiki.
CZYTAJ DALEJ

Abp Galbas: ksiądz ma być celebransem spraw Bożych, a nie celebrytą samego siebie

2026-06-04 13:17

[ TEMATY ]

Boże Ciało

Abp Adrian Galbas

PAP/Leszek Szymański

Ksiądz ma być celebransem spraw Bożych, a nie celebrytą samego siebie - podkreślił w czwartek metropolita warszawski abp Adrian Galbas podczas centralnej procesji Bożego Ciała w stolicy. Każdy ksiądz jest sługą Eucharystii, a nie jej właścicielem - wskazał.

Centralne uroczystości Bożego Ciała w archidiecezji warszawskiej rozpoczęły się w czwartek mszą św. pod przewodnictwem abp Adriana Galbasa w archikatedrze św. Jana Chrzciciela. Po niej wyruszyła tradycyjna procesja do czterech ołtarzy.
CZYTAJ DALEJ

Kard. K. Krajewski: Jezus daje nam swoją obecność poprzez swoje Ciało i Krew

2026-06-04 20:01

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Procesja Bożego Ciała w łódzkiej parafii katedralnej

Procesja Bożego Ciała w łódzkiej parafii katedralnej

- Mamy jedną z piękniejszych katedr w Polsce. Rozejrzyjcie się dobrze. Ale jeślibyśmy wynieśli stąd Najświętszy Sakrament, to po co nam ta katedra? To by było świetne muzeum. To nie byłaby świątynia. Jezus daje nam swoją obecność poprzez swoje Ciało i swoją Krew, byśmy stali się jak ta katedra - Jego domem – mówił kard. Krajewski do zebranych w łódzkiej katedrze podczas Eucharystii w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.

Wspominając swoją rzymską procesję Bożego Ciała z Janem Pawłem II hierarcha powiedział - To była ostatnia procesja Bożego Ciała Jana Pawła II. Papież już nie chodził. Papież już poruszał się na wózku. Odprawił Mszę świętą na Lateranie, czyli w katedrze, w pierwszym kościele wszystkich kościołów. Po Mszy świętej z mistrzem ceremonii papieskich pomogliśmy Ojcu Świętemu, dostać się na platformę samochodu, który miał się przemieszczać podczas procesji. I ruszyliśmy do Matki Bożej Większej, do Santa Maria Maggiore. W pewnym momencie klęczeliśmy z Ojcem Świętym. Ojciec Święty dał znak rękom, a w tej ręce zawsze trzymał chusteczkę, żeby się do Niego zbliżyć. I powiedział, chce uklęknąć. Ciarki przeszły, bo wiadomo, że nie mógł uklęknąć. To było niemożliwe. Więc, żeby oddalić tę prośbę, to Ojcze Święty, może za chwilę. Może z 200 metrów przejechaliśmy. Ojciec Święty znów opuścił rękę z chusteczką i mówi, ja naprawdę chcę uklęknąć. To jeszcze trochę. Może na wysokości Uniwersytetu. A potem już po prostu dał znak, żeby jak najbliżej do Niego się przesunąć. I powiedział, tam jest Bóg. Ja muszę uklęknąć. Nie było dyskusji. Osunął się, popatrzył na Najświętszy Sakrament i natychmiast wróciliśmy na fotel. Byłem przy wyznaniu wiary Jana Pawła II - wspominał metropolita łódzki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję