Reklama

12:25 PM, sob., styczeń 3

Oddzwonię wkrótce…

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jutro pójdziemy do kina.
Jutro zrobię ci herbatę, taką jak lubisz
Otwieram nowy kalendarz. Ten z poprzedniego roku odkładam na półkę. Zamknięty. Skończony. Dokładam go do wcześniejszych, które postanowiłam zostawiać.

Bezludna wyspa

Reklama

Trochę się już nazbierało. Najwcześniejszy jest nieduży i ma bladoróżową okładkę; jest też taki zupełnie kolorowy i kilka „nauczycielskich”. W nich notatki do lekcji, urwane myśli i imiona dzieciaków, które uczyłam. Monika – bez szans na własny podręcznik i długopis; Marta – dwunastolatka z najwyższym IQ w szkole; Jacek, fragment jego wypracowania poprawiany moją ręką… To mi przypomniało dzień, w którym zmarła jego mama, a on spakował plecak i przyszedł do szkoły. Spytał, czy mógłby dziś siedzieć ze mną przy biurku i czy mu zrobię herbatę…
Następny rozdział: szkoła w zamożnej dzielnicy. Jakieś karteczki pozostałe z „pracy w grupach” i złożona duża plansza. „Co chciałbym mieć na bezludnej wyspie?", taka zabawa przy omawianiu lektury „Robinson Crusoe”. I element powtarzający się na wszystkich kartach: budowla z napisem „Galeria”. Wtedy jeszcze nie do końca zatarło się podstawowe znaczenie tego słowa, stąd moje zdziwienie, któremu dałam wyraz w pokoju nauczycielskim. W oczach niektórych osób dostrzegłam błysk i usłyszałam radosne: „Tak! Galeria! Tam jest wszystko!"… Wyszłam popatrzeć na dzieci biegające po korytarzu. Twarze pełne emocji, póki nie widzą, że ktoś obserwuje. Po co „wszystko” na bezludnej wyspie? – zapisałam na kartce z tego dnia. W żadnym kolejnym kalendarzu nie znalazłam odpowiedzi na to pytanie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Stracone pokolenie

„Jutro pójdziemy do kina” – tak obiecali sobie pewni młodzi ludzie i bardzo w to wierzyli. Jutro nie nadeszło…
Ale ty to wiesz, Michał. Znasz ten film i podobne, których wiele powstaje, by cię przytłoczyć. Przepraszam, by ci pokazać, że kiedyś ludzie byli lepsi, zdolni do poświęceń, a ty masz wszystko i nic ci się nie chce.
To była klasa maturalna, zaskoczyłeś mnie wyborem tematu prezentacji. Nie wiedziałam, że interesuje cię taka martyrologia, dopóki nie zobaczyłam zapału w twoich oczach, gdy zaczęliśmy ten temat. Tuż przed maturą zobaczyłam też tatuaż małego powstańca, który w tajemnicy zrobiłeś sobie na ramieniu. Twoja mama była załamana. Dziś studiujesz, radzisz sobie nieźle, choć życie cię nie oszczędza. A mama – naprawdę – jest z ciebie dumna.

„Nie mów o nas źle, jak nie miałeś z nami do czynienia” (WszystkoJasne, Stracone pokolenie) – taki zapis w kalendarzu i tyle wspomnień.
Słucham tego utworu i myślę o Wyklętych. Żołnierzach, Pannach… I chociaż nie ma w nim nic o Pokoleniu Kolumbów, Powstańcach Warszawskich, i chociaż wielu to skojarzenie może oburzy, jest w tym wielkie porozumienie. Międzypokoleniowe.

„W sercu mym odwaga
Z każdym dniem jest większa,
Bo co jeszcze mogę stracić”
(Panny Wyklęte)

Michał (Marek, Aśka, Ola czy jak tam masz na imię)!

Reklama

Nie musisz ginąć na ulicy przed swym domem. Nie musisz dźwigać ciężaru strzelania do drugiego człowieka, jak Oni. Nie musisz zmieniać ustroju, jak twoi rodzice czy dziadkowie. Nie musisz. Bo niczym się od Nich nie różnisz, tyle że otacza cię inna rzeczywistość. Ich świat był w pewnym sensie czarno-biały, twój nie jest. I to ty musisz radzić sobie tu, gdzie „wszystko jest” i wszystko jasne. Powstańcy, Kolumbowie czy romantycy byli takimi samymi ludźmi jak ty, i tak samo jak ciebie ktoś nazwał ich kiedyś straconym pokoleniem.

Moje Powstanie

Otwierasz nowy kalendarz. Bez względu na to, jaka jest jego forma czy format :), nie powtarzaj już noworocznych dziejowych postanowień, ale – daj sobie szansę. Każdy nowy dzień jest tym, w którym zaczyna się twoje nowe życie. I to ty decydujesz dziś, czy jutro nie zlękniesz się swojej twarzy w lustrze. A przy dzisiejszej dacie w nowym kalendarzu zapisz: „Jeśli dziś zaczyna się coś nowego, niech to będzie Moje Powstanie. Nie mam mniej odwagi niż ci z poprzednich stuleci”.

I nie bój się.
Po przeciwnej stronie strachu jest odwaga.
Kolana zginaj tylko przed Bogiem.
Po przeciwnej stronie strachu jest Miłość.

PS: Żyj dzisiaj, a jutro pójdziemy do kina i zrobię ci herbatę, taką jak lubisz. Ale już nie niszcz starych kalendarzy, nawet jeśli nie ze wszystkich zapisanych kartek jesteś dumny. Wśród nich na pewno kiedyś znajdziesz ślad chwili, w której swoją pewną ręką pokierowwałeś czyimś nieporadnym pismem.

„Nie wiem, może jutro będzie lepiej,
Może się uda, bo to takie proste przecież.
Nie chcę się martwić tym, to trudne.
Odkładam myśli,
Oddzwonię wkrótce”…

(WszystkoJasne, Noc zwierzeń)

2014-12-23 12:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Konkret liczy się

25 marca we Włoszech na świat przychodzą bliźniaczki. Tak się składa, że dziewczynki są 23. i 24. dzieckiem państwa Jakuba Benincasy i Lapy Piangenti. Gdyby zdarzyło się to w roku 2013, prawdopodobnie do ich drzwi zapukaliby dziarscy przedstawiciele opieki społecznej z nakazem wnikliwego przetrząśnięcia domu, w którym widać jest coś nie tak, skoro jego mieszkańcy mnożą się tak bez opamiętania. Ale na szczęście dziewczynki urodziły się w 1347 r., więc nikt awantury nie rozpętał, a rodzina żyła sobie spokojnie. Do czasu.
CZYTAJ DALEJ

Odkryj drogę do Najświętszego Serca Jezusa

2026-10-06 20:00

[ TEMATY ]

książka

książki

Materiał prasowy

Jeśli odczuwasz zmęczenie, rozproszenie albo masz poczucie, że Twoje serce jest daleko od Boga - nie uciekaj od tego. Właśnie do takiego serca chce przyjść Jezus. Najświętsze Serce Pana Jezusa nie jest jedynie świętym symbolem - to prawda o Bogu, który kocha człowieka realnie do końca i bezwarunkowo. W historii Kościoła Bóg często wybierał ludzi prostych, ukrytych, niepozornych, by przypomnieć światu rzeczy najważniejsze. Tak było również w przypadku św. Małgorzaty Marii Alacoque.

Na każdej drodze spotykamy znaki i tak samo tutaj tymi znakami są: 
CZYTAJ DALEJ

Krótka historia Seminarium Duchownego Kościoła częstochowskiego

2026-10-07 13:41

[ TEMATY ]

Częstochowa

seminarium duchowne

album „WSD Archidiecezji Częstochowskiej 1926 – 1991 – 2001”

Seminarium na tle Wawelu

Seminarium na tle Wawelu

„Tegoż dnia grupki młodzieńców pełnych życia i marzeń o przyszłej błogosławionej dla Chrystusa pracy pukały do furty gościnnego klasztoru. Nie znali się dotąd wzajemnie, bo każdy prawie z innych przybywał stron, ale poznali się i pokochali jak bracia od pierwszej chwili – bo jeden złączył ich cel” – wspominał 100 lat temu kleryk Jan Placek.

2 października 1926 r. w budynku Klasztoru Ojców Bernardynów w Krakowie zostało otwarte Częstochowskie Seminarium Duchowne. Nad całością przygotowań do tego wydarzenia czuwał mianowany przez bp. Teodora Kubinę rektor – 42-letni ks. dr Karol Makowski, dotychczasowy prefekt szkolny i pracownik Sądu Biskupiego w Częstochowie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję