Reklama

Gdzie jest Jezus?

Jak nie przegapić Zmartwychwstania? Trzeba iść do grobu ze św. Marią Magdaleną

Niedziela Ogólnopolska 14/2015, str. 34

Jerozolima, dziedziniec Bazyliki Grobu Pańskiego/fot. Graziako

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na ten dzień czekaliśmy!
Od chwili rozstania w Edenie,
gdy odrzuciliśmy Boga, nie było sposobu,
aby wrócić i znów zamieszkać razem z Nim.
Bóg jednak znalazł sposób!
Do Edenu wraca się przez mękę Jezusa, śmierć na krzyżu i pustkę Wielkiej Soboty.
„Zbudź się, o śpiący, a zajaśnieje ci Chrystus!” (por. Ef 5, 14).

Po śmierci Jezusa Maria Magdalena prawie nie spała. Ten, który zmienił jej życie, umarł, a ona nie zdołała Go obronić, choć spróbowała wszystkiego, naprawdę wszystkiego. Zaciskając w dłoniach zbroczone krwią kamienie na wzgórzu Golgoty, przypominała sobie bez końca, że „kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień” (por. J 8, 7) i przekładała je z ręki prawej do lewej i z lewej do prawej, i znów.

Sen nie chciał przyjść. Czas po złożeniu ciała Chrystusa do grobu musiał być dla niej torturą. Tajemnicza zapowiedź dnia trzeciego i całkowita niemożność zrozumienia tej zapowiedzi... Czy była kiedyś większa próba dla ludzkiej wiary niż te godziny po Jego śmierci?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nie mogła znaleźć sobie miejsca. Noc nie chciała się skończyć, wszędzie panowała ciemność. Wyszła z domu i, owinięta chustą, wraz z dwiema innymi kobietami rozpoczęła wędrówkę do grobu w ogrodzie Józefa z Arymatei. Było wilgotno i mglisto. Sunąc do przodu, wygładzała kolejne myśli, które jak fale jeziora po piasku delikatnie przesuwały się w głowie: jedna po drugiej, jedna po drugiej.

Odkąd Go spotkałam, nigdy mnie nie oszukał.
Odkąd Go poznałam, nigdy mnie nie zawiódł.
Uratował mnie od śmierci duszy.
Uratował mnie od demonów.
Kochałam Go.
Musiał mówić prawdę.

Reklama

Kamień był odsunięty. Ciemność, która wypełniła wejście do grobu, zatrzymała ją. Drżała i nie umiała zrobić kroku. I nagle głos: „Niewiasto, czemu płaczesz?”. A potem: „Mario” w ciszy poranka dnia trzeciego, wbrew temu, że grób jest przecież końcem życia, kresem i pustynią! „Mario” – wypowiedziane tu, w ziemskim ogrodzie, ale tak naprawdę wypowiedziane przecież z Drugiego Brzegu. „Rabbuni” – wyszeptane jej głosem, ale jakby spoza niej, resztką sił i nadziei. To On! Ten sam, a już inny! Fizycznie obecny i żywy, choć przecież to Jego zimne, sztywne ciało ocierała z krwi pod krzyżem.

„Zbudź się, który śpisz!” – czytamy w starożytnej homilii. Paschalny przełom ujawnił się zatem od serca, a nie od oficjalnych wystąpień. Maria Magdalena poddała się miłości, która nie oblicza, która działa wbrew logice. Została w ogrodzie nawet wtedy, gdy inne niewiasty odeszły. Logika nie każe trwać nikomu przy pustym grobie, a ona trwała... W zawołaniu jej po imieniu Chrystus odmienił życie Marii Magdaleny po raz kolejny. Ona niczego nie musiała rozumieć. Po prostu wiedziała, bo odczytała Serce Pana. I nic już nie było ważne, nawet aniołowie we wnętrzu grobu. Całe jej wnętrze jeszcze przed chwilą rozdzierało jedno pytanie: GDZIE JEST JEZUS?

To najważniejsze pytanie każdego życia, to sedno ludzkiego bólu. W wielkanocny poranek odpowiedź jaśnieje światłem Zmartwychwstania i pociechą: szukanie Boga już jest wyznaniem miłości. Ci, którzy naprawdę Go szukają – znajdują. Nie gorszmy się tymi, którzy szukają. Po nabrzmiałym od bólu Triduum cały stworzony świat drży od dźwięków „Alleluja”, a ziemię ogarnia niewypowiedziana radość ze zwycięstwa Chrystusa. Zwycięstwa ostatecznego.

2015-03-31 12:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Zuppi w Moskwie o jeńcach i wywiezionych dzieciach

2026-09-28 18:24

[ TEMATY ]

Moskwa

Kard. Matteo Zuppi

wywiezione dzieci

Vatican News

Kard. Matteo Zuppi

Kard. Matteo Zuppi

Specjalny wysłannik Papieża będzie rozmawiał przede wszystkim o jeńcach wojennych oraz dzieciach wywiezionych z rodzinnych stron i oddzielonych od swoich rodzin. Wizyta kard. Matteo Zuppiego w Rosji następuje po jego lipcowej misji na Ukrainie i ma służyć kontynuowaniu dialogu w sprawach humanitarnych związanych z wojną.

Podczas lipcowej wizyty na Ukrainie kard. Zuppi, przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch, odwiedził m.in. miejsce, w którym przebywają rosyjscy jeńcy wojenni w obwodzie lwowskim. Obecna, trzydniowa misja w Moskwie ma służyć kontynuowaniu rozpoczętego wcześniej dialogu w sprawach humanitarnych.
CZYTAJ DALEJ

Cześć oddawana aniołom spływa na Boga, bo ich blask świadczy o wielkości Tego, który ich stworzył

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Agata Kowalska

Wizja Daniela otwiera przed nami salę tronową nieba i czyni to językiem sądu: „Postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce… Sąd zasiadł i otwarto księgi”. Cała sceneria jest procesowa, trybunał, akta, wyrok. Tysiąc tysięcy służy Przedwiecznemu, a „dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy” stoi przed Nim. Liturgia dzisiejszego święta czyta te zastępy jako świat aniołów, niezliczoną służbę nieba, o której człowiek wie mało, a której istnienie Pismo poświadcza od pierwszych do ostatnich kart. W nocnych widzeniach przybywa „jakby Syn Człowieczy” na obłokach nieba. Obłok jest w Biblii wehikułem teofanii. Ktokolwiek przybywa na obłokach, przybywa po Bożemu. Zagadkowa postać Danielowej wizji otrzymuje od Przedwiecznego „panowanie, chwałę i władzę królewską”, a Jego panowanie „nie przeminie” i królestwo „nie ulegnie zagładzie”. Jezus weźmie ten tytuł, Syn Człowieczy, jako swoje najczęstsze samookreślenie. Przed Sanhedrynem zacytuje tę właśnie wizję jako odpowiedź na pytanie o swoją tożsamość (por. Mt 26,64). Trybunał uzna to za bluźnierstwo, bo doskonale zrozumie, do czego rości sobie prawo Oskarżony. W święto Archaniołów ta perykopa ustawia proporcje. Michał, „któż jak Bóg”, wódz zastępów, Gabriel, „mąż Boży”, posłaniec zwiastowania, Rafał, „Bóg uzdrawia”, towarzysz drogi Tobiasza. To trzej wymienieni z imienia słudzy tej samej sali tronowej. Aniołowie w Piśmie nigdy nie zatrzymują uwagi na sobie. Każdy z nich jest ruchem od Boga ku człowiekowi albo od człowieka ku Bogu. Kult aniołów, którego Kościół strzeże od wieków przed wynaturzeniami (por. Kol 2,18), jest w istocie kultem Boga, „któremu służą aniołowie”.
CZYTAJ DALEJ

Zamordowany ks. Zbojnowicz spoczął na cmentarzu w rodzinnej parafii

2026-09-29 15:32

[ TEMATY ]

cmentarz

zamordowany

ks. Stanisław Zbojnowicz

rodzinna parafia

Grzęska

PAP

Uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza w kościele parafialnym pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Grzęsce

Uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza w kościele parafialnym pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Grzęsce

W rodzinnej parafii pw. Podwyższenia Krzyża Św. w Grzęsce odbył się dziś pogrzeb ks. Stanisława Zbojnowicza, zabitego w jarosławskim Opactwie 24 września. Mszy św. przewodniczył przemyski biskup pomocniczy Stanisław Jamrozek, a homilię wygłosił dziekan dekanatu Jarosław I i proboszcz jarosławskiej Kolegiaty ks. Marian Bocho. List do uczestników pogrzebu skierował również prezydent Karol Nawrocki.

Kaznodzieja określił zamordowanego kapłana męczennikiem za wiarę, ponieważ zginął po wyjściu z konfesjonału:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję