Thomas Day jest autorem książki „Dlaczego katolicy nie potrafią śpiewać” („Why Catholics Can’t Sing”). Szukając odpowiedzi na tytułowe pytanie, dochodzi do prostego wniosku: uczyniliśmy naszą religię nudną! W naszym przeżyciu wiary niekiedy brak entuzjazmu i radości, o której mówił Jezus: „ABY RADOŚĆ MOJA W WAS BYŁA I ABY RADOŚĆ WASZA BYŁA PEŁNA” (J 15, 11). A przecież śpiew jest często wyrazem radości.
Gdy żołnierze Napoleona śpiewali „Marsyliankę”, podbili pół kontynentu. A śpiewali, bo wierzyli w powodzenie swojej misji i wielu z nich wręcz kochało swego wodza. Socjologowie religii twierdzą, że luteranizm szybko zyskał wielu zwolenników bynajmniej nie przez doktryny głoszone przez reformatora, ale po prostu dlatego, że Marcin Luter umiał układać wspaniałe hymny. Nie wnikając w niuanse teologiczne, ludzie często śpiewali je pełną piersią. W czasach Ku-Klux-Klanu niewolnicy potrafili się oprzeć prześladowaniom, bo ich miłość i wiara skłaniały ich do śpiewu gospel. Gdy otwierali usta, byli niemal jedną nogą w niebie. Nawet przy kiepskim meczu na stadionach nikt się nie nudzi, gdy kibice zdzierają sobie gardła.
Czasem nachodzi mnie pokusa, by znaleźć w mieście kościół, w którym wierni naprawdę śpiewają. Ale to wybór łatwiejszej drogi. Trudniej sprawić, by moja wspólnota parafialna zaczęła śpiewać.
Prezydent Portugalii Marcelo Rebelo de Sousa powiedział podczas zorganizowanej wideokonferencji w Lizbonie, że przejawy religijności w miejscach publicznych muszą być uszanowane, a miejsce religii nie może ograniczać się tylko do sfery prywatnej.
Podczas wydarzenia, w którym udział wzięli również przedstawiciele kilku religii, Rebelo de Sousa wskazał na ważną funkcję wolności religijnej dla państwa.
W szpitalu ICZMP w Łodzi zmarł chłopiec, który tonął w Aquaparku Fala. Mimo dwutygodniowej walki o życie dziecka, nie udało sie go uratować. Szpital poinformował, że rodzice zdecydowali o oddaniu organów syna, „aby ratować życie innych ludzi”.
O śmierci 7-letniego chłopca, uczestnika nauki pływania w Aquaparku Fala, poinformował PAP w środę Adam Czerwniński, rzecznik szpitala Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. To tam zaraz po wypadku w stanie skrajnie ciężkim trafił chłopiec.
- Wierzę głęboko, że ten ogrom dobra, będący owocem pielgrzymki, umocni i ożywi naszą diecezjalną wspólnotę - mówił bp Krzysztof Nitkiewicz podczas Mszy św. kończącej 43. Pieszą Pielgrzymkę Diecezji Sandomierskiej na Jasną Górę. W tegorocznym pielgrzymowaniu wzięło udział ponad 2 tys. osób, z czego około tysiąca pokonało całą trasę, a 1250 uczestniczyło w tzw. sztafecie pielgrzymkowej.
Na jasnogórskich błoniach pątników powitali biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz oraz rodziny i przyjaciele, którzy przybyli do Częstochowy, aby wspólnie przeżyć ostatnie chwile pielgrzymowania. Kolejne grupy przedstawiał ks. Krystian Kusztyb, dyrektor pielgrzymki. Następnie pątnicy podchodzili do wałów jasnogórskich, dziękując Bogu i Maryi za opiekę podczas drogi.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.