Zaletą szczególnie przemawiającą do wielu użytkowników naturalnych metod rozpoznawania płodności (NMRP) jest skuteczność tych metod. Skuteczność zarówno w przypadku odkładania poczęcia, jak i w przypadku doprowadzania do niego.
Reklama
Dziś, kiedy jest tak wiele problemów z płodnością, kiedy wiele małżeństw boryka się z trudnościami w przywołaniu na świat upragnionego potomka, coraz ważniejszym aspektem NMRP staje się pomoc w wyznaczeniu w cyklu optymalnego momentu na poczęcie dziecka. Komórka jajowa żyje 24 godziny. Do zapłodnienia zdolna jest przez 8 godzin. Dodajmy do tego czas przeżycia plemników – w sprzyjających warunkach do 7 dni, zaś w warunkach niekorzystnych, gdy kobieta jest w niepłodnej fazie cyklu – ok. 2 godzin. Przeciętny cykl trwa zaś ok. 29-30 dni. Matematyka jest bezwzględna. Na poczęcie dziecka para ma nieco ponad tydzień w każdym cyklu. Dobre wyznaczenie tego czasu, tzw. okna płodności jest więc kluczowe, gdy małżeństwo stara się o potomstwo. Jest ono możliwe za pomocą różnego rodzaju testów biochemicznych, jednak najprostszym, a zarazem najskuteczniejszym sposobem jest po prostu obserwacja cyklu. Znane są historie par, które po długim, bezowocnym oczekiwaniu na dziecko były już przekonane o własnej niepłodności. Po kilku zaobserwowanych cyklach stawało się jasne, że ich współżycie przypadało zazwyczaj w okresie niepłodnym, kiedy poczęcie było niemożliwe. Po zastosowaniu się do reguł metody wkrótce cieszyli się upragnionym potomkiem.
Niebagatelne znaczenie ma też skuteczność metod naturalnych w odkładaniu poczęcia. Zgodnie z badaniami opublikowanymi w 2011 r. w przypadku objawowo-termicznych naturalnych metod rozpoznawania płodności przez pierwszy rok stosowania w nieoczekiwanej ciąży znalazły się 4 pary na 1000 stosujących metody. Dla porównania – w przypadku par stosujących prezerwatywy były to 2 pary na 100, a w przypadku stosowania tabletek hormonalnych (dwuskładnikowej oraz progestagenowej) 3 pary na 1000 (w przypadku stosowania dokładnie zgodnie z zaleceniami producenta środka antykoncepcyjnego).1
W przypadku współżycia tylko w okresie tzw. niepłodności bezwzględnej, czyli wówczas gdy zgodnie z regułami stosowanej metody wyznaczymy prawidłowo fazę progesteronową, nie ma możliwości poczęcia. Z biologicznego punktu widzenia jest to oczywiste – w organizmie kobiety nie ma żywej, zdolnej do zapłodnienia komórki jajowej, kolejna owulacja jest blokowana przez działanie progesteronu – nie ma fizjologicznej możliwości poczęcia dziecka. Statystyki przywołane w powyższych badaniach są jednak większe od zera, ponieważ biorą pod uwagę również fazę niepłodności względnej (przedowulacyjnej), podczas której istnieje pewne prawdopodobieństwo poczęcia, a którą małżonkowie mogą zagospodarować zgodnie ze swoją otwartością na życie i planami prokreacyjnymi. Aby stosowana przez małżeństwo metoda rozpoznawania płodności wykazała podaną skuteczność (i to zarówno w odkładaniu poczęcia, jak i w doprowadzaniu do niego), konieczne jest przede wszystkim właściwe przeszkolenie przez dyplomowanego nauczyciela metody i wysoka motywacja małżeństwa do jej stosowania. Wszelkie naginanie zasad do własnych potrzeb i chęci czy też brak odpowiedniej wiedzy będzie skutkowało możliwością niezaplanowanego poczęcia dziecka, które – o czym nie wolno zapomnieć – zawsze jest cudem, wielkim darem i potrzebuje być przyjęte, a nie musi być chciane!
1. J. Trussell, A. L. Nelson, W. Cates, D. Kowal, M. Policar „Contraceptive efficacy”, „Contraceptive Technology”, New York, Ardent Media, 2011
Naturalne metody rozpoznawania płodności (NMRP) wzmacniają relację małżeńską, choćby z tej prostej przyczyny, że jeśli para musi poczekać na intymne spotkanie i czasami decyduje o powstrzymaniu się od współżycia, mimo chęci, ma mniejsze szanse na zwyczajne znudzenie się sobą. Słynna analogia do codziennego jedzenia czekolady wydaje się być tutaj dość mocno trafiona – jeśli mamy coś w każdej chwili na wyciągnięcie ręki, przestajemy wkrótce to doceniać. Co więcej, małżonkowie muszą wypracować sobie swój własny schemat komunikacji na temat tego, w jakiej fazie cyklu znajduje się aktualnie żona. Poza tym, jeśli odkładają poczęcie dziecka, mają niepowtarzalną szansę na to, by być kreatywnym w okazywaniu sobie uczuć w okresie płodnym – jest to czas na inne niż seks formy okazywania miłości: słowem, przytuleniem, wspólnym spędzaniem czasu. Ponadto, mężowi łatwiej zrozumieć bezzasadne w jego odczuciu zdenerwowanie i drażliwość żony, gdy wie, że znajduje się ona w takiej fazie cyklu miesiączkowego, w której potrzebuje więcej opieki, troski i odpoczynku. Również kobieta lepiej rozumie i łatwiej akceptuje swoje stany emocjonalne, gdy wie, co jest ich przyczyną i ma świadomość, że jest to przejściowe. Małżonkowie, którzy stosują NMRP, dają sobie nawzajem jasny przekaz: „Akceptuję ciebie całą, całego, razem z twoją płodnością. Nie jest ona czymś złym, czego należy unikać, chronić się przed tym, jest częścią ciebie i kocham cię razem z nią”. Taka bezwarunkowa akceptacja pozwala obojgu czuć się bezpiecznie, rozwijać i pielęgnować miłość małżeńską. Współpraca, jaka jest konieczna przy stosowaniu NMRP, ułatwia udzielanie sobie wzajemnego wsparcia i powoduje, że małżonkowie wiedzą i mogą liczyć na siebie nawzajem. W trudnych sytuacjach, kiedy małżeństwo nie może współżyć, np. z przyczyn zdrowotnych, w zagrożonej ciąży itp. żona nie musi obawiać się, że mąż poszuka zaspokojenia seksualnego poza małżeństwem, bo wie, że stosując NMRP, razem przeszli doskonały trening panowania nad swoim popędem płciowym.
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo – czytamy w Ewangelii. Jan Apostoł jest jedynym, który rozpoczyna swoją Ewangelię nie tekstem historycznym, ale jakimś rodzajem poezji czy wręcz śpiewu.
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.
W pożarze w Crans-Montana w Szwajcarii zginęło „około 40” osób, a 115 zostało rannych, wiele z nich ciężko - powiedział w czwartek komendant policji kantonu Valais Frederic Gisler, cytowany przez lokalne media.
Komendant dodał, że policja intensywnie pracuje nad identyfikacją zmarłych. Ranni trafili do kilku szpitali na terenie Szwajcarii.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.