Reklama

Aspekty

Powołani nie do wygody

We wsi Święty Wojciech modlili się Jutrznią, a potem z relikwiarzem Pierwszych Męczenników Polski przeszli do sanktuarium w Międzyrzeczu. 19 września odbyła się 3. Diecezjalna Pielgrzymka Mężczyzn

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 39/2015, str. 1

[ TEMATY ]

pielgrzymka

mężczyzna

Piotr Jaskólski

Pielgrzymi nieśli relikwiarz na ramionach

Pielgrzymi nieśli relikwiarz na ramionach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Słowa z Ewangelii według św. Łukasza: „Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął je w objęcia, błogosławił Boga” były w tym roku myślą przewodnią pielgrzymki. Każdy z obecnych panów otrzymał małą figurkę Dzieciątka Jezus, która może nosić przy sobie. – To jest stary zwyczaj mnichów. Oni w tzw. sakwie modlitewnej nosili postać małego Jezusa. W różnych okolicznościach dnia i sytuacjach życiowych wyciągali tę figurkę i modlili się – tłumaczy ks. Robert Patro z kurii biskupiej. – Do figurki dołączona jest książeczka z myślami małej siostry Magdaleny, które można wykorzystać podczas medytacji lub spotkań w grupach.

Jeszcze w Świętym Wojciechu panowie odnowili przyrzeczenia chrzcielne. Woda do pokropienia pochodziła z Obry, gdyż według Brunona z Kwerfurtu w pobliżu zamordowani zostali Bracia Międzyrzeccy. To oni od trzech lat patronują pielgrzymującym mężczyznom.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Osiemnastoosobowa grupa przyszła pieszo z Paradyża. – Akurat w Jackówce mamy rekolekcje pod hasłem: „Męski wymiar wiary”, więc postanowiliśmy połączyć to z pielgrzymką mężczyzn – mówi dk. Łukasz Sławiński. – Czemu na piechotę? Nie chcieliśmy iść na łatwiznę. Chcieliśmy coś ofiarować w ten sposób Panu Bogu. To w końcu pielgrzymka mężczyzn, a mężczyzna jest powołany do tego, żeby wybierać również rzeczy trudniejsze, a nie tylko to, co proste, łatwe i wygodne. To też nasze świadectwo wiary i pewna przygoda.

Młodsi i starsi, duchowni i świeccy, mężowie, ojcowie i samotni – jednego dnia stworzyli prawdziwą wspólnotę. Dlaczego to takie ważne? – Cenne jest doświadczenie takiej wspólnoty mężczyzn. Mamy swoje konkretne zadanie w Kościele, w świecie. Teraz bardzo relatywizuje się pojęcie mężczyzny, a taka pielgrzymka podkreśla to, kim jesteśmy. Warto odkrywać i pielęgnować swoją tożsamość jako mężczyzna. Pomaga w tym wspólna modlitwa i patrzenie na Chrystusa, który przecież był w pełni mężczyzną. Od Niego powinniśmy się uczyć – podkreśla dk. Łukasz.

2015-09-24 12:02

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Twardy orzech do zgryzienia

Mężczyźni są z natury raczej zamknięci w sobie i rzadko otwierają swoje serce przed kimkolwiek. Ta dość powszechna opinia, przyznacie, panowie, znajduje potwierdzenie w rzeczywistości. Nie lubimy mówić o swoich głębokich przeżyciach. A pytanie: „Kochanie, co czujesz w związku z tą sprawą?” – jest jednym z tych, które skutecznie sprawiają, że szukamy wyjścia awaryjnego, aby uniknąć konieczności odpowiedzenia, a przynajmniej, by grać na zyskanie czasu. Potrafimy być gościnni, owszem, ale często tylko zewnętrznie. Brakuje nam gościnności serca, gotowości do dzielenia swojego życia z innymi. Twardy z nas orzech do zgryzienia.
CZYTAJ DALEJ

Memy z Panem Jezusem w gnieźnieńskim muzeum. Po nagłośnieniu sprawy usunięto część ekspozycji

2026-02-25 07:14

[ TEMATY ]

muzeum

Screen youtube.com / Muzeum Początków Państwa Polskiego

Na wystawie Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie znalazły się memy kpiące m.in. z męki Chrystusa. Po tym, jak sprawę nagłośniono, placówka informuje, że usunęła część ekspozycji. Z oświadczenia nie wynika, by autorzy wystawy widzieli w niej coś niewłaściwego. Tłumaczą tylko, że „uszanowali zdanie odbiorców”.

Mowa o części wystawy "RE: Średniowiecze. 1000 lat 1000 wersji", zainaugurowanej w Muzeum na początku lutego br. Jak podnosi instytucja w mediach społecznościowych, celem wystawy jest pokazanie średniowiecza jako „epoki wielkich przemian, ale też jako inspiracji, która wciąż żyje w kulturze - od narodowych mitów po fantastykę, modę i memy”.
CZYTAJ DALEJ

Ania Golędzinowska: Pustka w sercu glamour. Od kariery modelki do opętania i egzorcyzmów

2026-02-24 21:34

[ TEMATY ]

Ania Golędzinowska

Mat.prasowa/Esprit

Ania Golędzinowska

Ania Golędzinowska

Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.

O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję