Reklama

Niedziela Wrocławska

W hołdzie Matkom Sybiraczkom

We Wrocławskiej parafii Odkupiciela Świata odbyła się podniosła i wzruszająca uroczystość – odsłonięcie i poświęcenie tablicy pamiątkowej Matkom Sybiraczkom.

2026-02-22 20:08

Magdalena Lewandowska

Tablicę poświęcił ks. Jacek Froniewski.

Tablicę poświęcił ks. Jacek Froniewski.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To hołd dla tysięcy matek, których wiara w Boga, miłość i bezgraniczne poświęcenie ocaliło ich dzieci na Nieludzkiej Ziemi. Eucharystii przewodniczył ks. prof. Jacek Froniewski, kanclerz kurii i wikariusz generalny archidiecezji wrocławskiej, a tablice odsłonił pan Roman Janik, jeden z najstarszych żyjących we Wrocławiu Sybiraków.

Ks. Froniewski zwrócił uwagę na słowa umieszczone na tablicy. – Ich dzieci wyryły na niej napis: „Wieczna chwała i pamięć Matkom Sybiraczką, których wiara w Boga, miłość i bezgraniczne poświęcenie ocaliło nam życie i przywróciło Polsce”. Ponad 80 lat po II wojnie światowej i po koszmarze wywózek na Sybir, ich dzieci chcą, niejako u kresu własnego życia, zadbać o pamięć o heroizmie ich matek, chcą utrwalić tę pamięć dla przyszłych pokoleń – podkreślał w homilii.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Zatrzymał się przy temacie pamięci. Dlaczego jest ona tak ważna? – Bez pamięci nie mamy tożsamości. Bez pamięci człowiek jest bez korzeni, traci swoją tożsamość i staje się bezkształtną masą, którą każdy może modelować. To także bardzo mocno przekłada się na sferę wiary – odpowiadał wikariusz generalny archidiecezji wrocławskiej. Zauważył, że Biblia bardzo często mówi o pamięci. Jeśli Bóg pamięta, to przede wszystkim pamięta o swoich obietnicach. Pamięć Boga oznacza Jego wierność. A z drugiej strony, jeśli się mówi, że Bóg nie pamięta, to ta niepamięć dotyczy naszych grzechów, oznacza przebaczenie. U ludzi mamy pamięć o przymierzu, o dziełach Bożych – pamięć jest tu świadectwem wiary.

Ks. Froniewski poruszył także relację między pamięcią a przebaczeniem. – Historii nie da się zmienić, fakty pozostaną, a do tych faktów trzeba wracać, bo często są cenną lekcją. Ale pamięć o nich może być uzdrowiona, możemy stać się wolni. Możemy pozwolić, by Bóg przemienił nasze zranione serca źródłem wody żywej. To jest wzruszające doświadczenie, gdy bolesne przeżycia oddane Bogu nie zatrzaskują naszego serca, ale je poszerzają – wskazywał kapłan i dodawał: – Przez przebaczenie i miłosierdzie Ewangelia wyzwala z zaklętego kręgu bolesnych ran. Gdyby nie Ewangelia, bylibyśmy ciągle niewolnikami naszych zranień, a tak możemy przeżyć je twórczo, jako wyraz naszej wolności w Bogu.

O tym, dlaczego tablica Matkom Sybiraczkom zostaje odsłonięta dzisiaj i dlaczego w parafii Odkupiciela Świata, opowiadał Ryszard Janosz, prezes Oddziału Związku Sybiraków we Wrocławiu: – Miesiąc luty jest miesiącem szczególnym, kiedy wspominamy zbrodnie bolszewickie. 10 lutego rozpoczęły się pierwsze zsyłki na Sybir, właśnie w lutym NKWD rozpoczęło rozstrzeliwanie oficerów w ramach zbrodni Katyńskiej. Miejsce również wybraliśmy świadomie, bo my Sybiracy jesteśmy przekonani, że ta tablica pamiątkowa i pamięć o naszych matkach będzie w tym kościele przez dziesiątki, a nawet setki lat przypominana kolejnym pokoleniom – podkreślał Ryszard Janosz. – Nie zapominamy o tych, którzy byli na Syberii. Nie zapominamy o tych, dzięki którym przeżyliśmy Syberię. Gdyby nie poświęceni naszych matek, to w tamtych warunkach nikt z nas by nie przeżył i nie byłby tu dzisiaj – dodawał prezes Sybiraków.

– Czasami słyszy się głosy, że znaków pamięci jest za dużo, że przestrzeń publiczna jest nimi zbyt wypełniona. Myślę, że to nie prawda, bo każdy znak pamięci pełni bardzo ważną rolę i te Sybirackie znaki pamięci są wyjątkowe – są nie tylko upamiętnieniem, ale też żywą lekcją historii – mówiła przy tablicy Matkom Sybiraczkom Kamila Jasińska, zastępca dyrektora Wrocławskiego Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. Zauważyła, że znaki pamięci są też dziękczynieniem: – Takim dziękczynieniem młodszego pokolenia Sybiraków dla ich matek jest ta tablica. To matki, które były nauczycielkami, głowami rodzin, pielęgniarkami, bohaterkami. Pełniły wiele funkcji, niejednokrotnie odejmowały sobie pokarm od ust, żeby nakarmić swoje dzieci. Uczyły alfabetu, ale uczyły też hymnu Polski, uczyły miłości do Ojczyzny. Na Syberii te matki zastępowały swoim dzieciom Ojczyznę.

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Galbas o procesie synodalnym: „wymaga pięciokrotnej odwagi”

2026-02-25 14:48

[ TEMATY ]

Abp Adrian Galbas

BP KEP

Abp Adrian Galbas

Abp Adrian Galbas

Abp Adrian Galbas zaprosił wszystkich wiernych do udziału w V Synodzie Archidiecezji Warszawskiej oraz w spotkaniach przedsynodalnych. “Zróbmy to z miłości do naszego warszawskiego Kościoła” - napisał metropolita warszawski w liście pasterskim na Wielki Post.

W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu we wszystkich kościołach Archidiecezji Warszawskiej odczytano list pasterski abp. Adriana Galbasa. Metropolita warszawski zapowiedział w nim rozpoczęcie V Synodu Archidiecezji Warszawskiej i zaprosił wszystkich wiernych do zaangażowania się w przedsynodalny, a następnie synodalny proces.
CZYTAJ DALEJ

Papież odpowiada na list mężczyzny, który określa się jako „ateista kochający Boga”

2026-02-24 19:47

[ TEMATY ]

wiara

Leon XIV odpowiada

Vatican Media

W lutowym numerze miesięcznika „Piazza San Pietro” Leon XIV odpowiada na list mężczyzny, który określa się jako „ateista kochający Boga”. Prawdziwy problem nie polega na wierzeniu lub niewierzeniu w Boga, ale na poszukiwaniu Go — i właśnie w tym tkwi godność oraz piękno naszego życia - przypomina Ojciec Święty.

„Nie może być ateistą ten, kto kocha Boga, kto szuka Go szczerym sercem” - tak Papież Leon XIV odpowiada, cytując św. Augustyna, na list nadesłany do redakcji miesięcznika „Piazza San Pietro”, wydawanego w Watykanie. Autorem korespondencji jest mężczyzna o imieniu Rocco, pochodzący z regionu Reggio Calabria. Ojciec Święty dziękuje czytelnikowi za nadesłane słowa i odpowiada na jego wątpliwość: czy możliwe jest określanie siebie jako ateisty, a jednocześnie kochanie Boga?
CZYTAJ DALEJ

Dwóch Polaków zginęło w lawinie w Tatrach Wysokich

2026-02-25 22:52

Adobe Stock

O śmierci dwóch Polaków w lawinie w Tatrach Wysokich w rejonie Doliny Mięguszowieckiej poinformowała w środę służba ratownictwa lotniczego Air-Transport Europe. Jej śmigłowiec z bazy w Popradzie uczestniczył w akcji na lawinisku.

Informacja o zejściu lawiny nadeszła po południu od turystów. W akcji uczestniczyli ratownicy ze Starego Smokowca oraz lekarz, których spuszczono ze śmigłowca na linie. Pierwszego mężczyznę zasypanego przez lawinę wydobyto jeszcze przed przybyciem ratowników, ale próby reanimacji były nieudane. Nie udało się przywrócić jego życiowych funkcji także po przybyciu lekarza.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję