W okresie poświątecznym w przemyskich kościołach bardzo często wystawiane były jasełka. W niedzielę 5 stycznia taka właśnie inscenizacja miała miejsce w kościele św. Jana. Autorami i jednocześnie wykonawcami
pomysłu były dzieci wraz z wychowawcami ze świetlicy "Servus" mieszczącej się przy salezjańskim kościele. Kościół wypełniony był po brzegi. Jasełka nie były typowe, owszem był Józef i Maryja, ale nie
było to tradycyjne przypomnienie zdarzeń rozgrywających się owej Nocy w Betlejem. Umiejętnie dobrane wiersze, kolędy wspierane przez skrzypce i gitarę, a przede wszystkim wspaniała recytacja dzieci sprawiły,
że na twarzach ludzi pojawił się uśmiech. Każdy chciał podejść bliżej, zobaczyć małych aktorów, zwłaszcza ich taniec podczas jednej z kolęd, ale koło ołtarza zrobiło się tak ciasno, że nie było o tym
mowy. Małych wykonawców nie onieśmielały nawet kamera i światła reflektorów. Wypowiadali swoje kwestie z dużym przejęciem, ale też z takim samym zrozumieniem tekstu. Jednym słowem, wszystko tworzyło zgraną
całość, w czym zasługa owszem wychowanków, ale też wychowawców salezjańskiej świetlicy, którzy na co dzień tym dzieciom służą radą i własnymi umiejętnościami. Pod koniec przedstawienia kilku małych aktorów
przeszło po kościele z opłatkami w ręku dzieląc się nim z widzami, którzy potem na ich prośbę zaczęli się dzielić między sobą. Było to o tyle niezwykłe, że między obcymi na początku ludźmi przez łamanie
tego opłatka zawiązała się szczególna więź łącząca ich w jedną, ogromną rodzinę. Znowu czuło się atmosferę wigilijnej nocy... A przecież o to właśnie chodziło.
„To ja, tata. Nic pilnego. Chciałem tylko usłyszeć twój głos”. Syn odsłuchał te wiadomości dopiero po śmierci ojca. Wcześniej zostawiał je na później. Co sprawia, że tak łatwo znajdujemy czas na pilne sprawy, a tak trudno na kogoś, kto po prostu chce z nami być?
W Ewangelii o uczcie weselnej jest coś, co nie daje mi spokoju. Zaproszeni odmawiają przyjścia, a niektórzy zabijają posłańców. Dlaczego zaproszenie do radości wywołuje aż taki sprzeciw? Czy czasem najbardziej boimy się spotkania, podczas którego moglibyśmy zobaczyć prawdę o sobie?
Choroba zmienia papieski kalendarz, ale może też stać się częścią papieskiej misji. Gdy Leon XIV przygotowuje się do pobytu w szpitalu, powracają niezwykłe słowa Jana Pawła II wypowiedziane po czterech tygodniach spędzonych w Poliklinice Gemelli: „Zrozumiałem, że jest to dar konieczny”. Papież Polak był przekonany, że Kościół w trzecie tysiąclecie ma wprowadzić nie tylko modlitwą i działaniem. „To nie wystarczy: trzeba było wprowadzić go cierpieniem” - wyznał.
12 lipca 1992 r. Jan Paweł II podczas modlitwy Anioł Pański podzielił się z wiernymi osobistą wiadomością. Tego samego wieczoru miał udać się do Polikliniki Gemelli na badania diagnostyczne.
Modlitwą w Godzinę Miłosierdzia w niedzielę, 11 października, rozpoczęły się diecezjalne obchody Dnia Dziecka Utraconego.
Do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach przybyli rodzice i rodziny, których dzieci zmarły, aby wspólnie zawierzać je Bożemu Miłosierdziu. W niedzielne popołudnie łagiewnickie Sanktuarium zgromadziło tych, którzy opłakują swoje dzieci. Po modlitwie Koronką do Bożego Miłosierdzia uczestnicy diecezjalnych obchodów Dnia Dziecka Utraconego zgromadzili się przy stole eucharystycznym na Mszy św. dziękczynnej za dar życia. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił ks. kan. Józef Habina, kapelan Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, duszpasterz chorych Archidiecezji Krakowskiej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.