Podczas jednej z audiencji papież Franciszek nauczał: „Warto bowiem, byśmy nigdy nie zapominali, że miłosierdzie nie jest słowem abstrakcyjnym, ale stylem życia. Człowiek może być miłosierny lub niemiłosierny (...). Parafrazując słowa św. Jakuba Apostoła (por. 2, 14-17) możemy powiedzieć: miłosierdzie bez uczynków jest martwe samo w sobie. Miłosierdzie ma oczy – aby widzieć, uszy – aby słyszeć, ręce – by stawiać na nogi”.
Być miłosiernym to znaczy wprowadzić w czyn konkretne wskazania – głodnych nakarmić, spragnionych napoić, nagich przyodziać, podróżnych w dom przyjąć, więźniów pocieszać, chorych nawiedzać, zmarłych pogrzebać. Nie można też zapomnieć o uczynkach miłosiernych względem duszy.
Dużo słyszymy w tym roku o miłosierdziu. Nie może się ono nigdy znudzić, bo przecież „u schyłku życia będziemy sądzeni z miłości” (św. Jan od Krzyża), a miłosierdzie to taka wyjątkowa „miłość, która bierze się do roboty” (ks. Grzegorz Strzelczyk).
W związku z obchodzoną w styczniu br. 70. rocznicą oswobodzenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau wracają upiorne obrazy niemieckich „fabryk śmierci”, zbudowanych w XX wieku w środku Europy. Ludzkość nie umiała wtedy przeciwdziałać zaplanowanej przez politycznego szaleńca zbrodni ludobójstwa. Mieliśmy nadzieję, że wraz z XX wiekiem, który został nazwany złym wiekiem, skończyło się stulecie zagłady. Niestety, ostatnio coraz częściej mówi się o holokauście XXI wieku – chodzi o masowe zabijanie nienarodzonych dzieci. Rocznie w wyniku aborcji ginie na świecie ok. 50 mln istnień ludzkich. Wszystko wskazuje na to, że krwawe statystyki zdecydowanie się pogorszą, szczególnie w Europie. Szaleje bowiem lobby aborcyjne, zmierzające do umasowienia w całej Unii Europejskiej różnych form ekspresowej aborcji. Temu ma służyć m.in. możliwość nabywania bez recepty pigułki „dzień po” we wszystkich krajach członkowskich UE. Dziennikarze „Niedzieli” zauważają, że w uwolnieniu tego preparatu z kontrolowanej sprzedaży chodzi przede wszystkim o wielkie pieniądze. Medialne nagłośnienie pigułki „dzień po” to nic innego, jak wielka kampania reklamowa francuskiej firmy farmaceutycznej, oczekującej na gigantyczne zyski.
— Przez kilkanaście dni czekaliśmy na ten moment, kiedy staniemy przed Matką Przenajświętszą tutaj, w jasnogórskim klasztorze. I oto jest ten dzień — mówił bp Piotr Przyborek do pątników zgromadzonych na Jasnej Górze. W swojej homilii przypomniał, że prawdy wyśpiewane i przemierzone na szlaku mają stać się fundamentem szarej codzienności.
Zakończenie pielgrzymki na Jasną Górę to dla tysięcy pątników moment pełen wzruszeń, ale i początek nowego wyzwania. Kaznodzieja rozpoczął swoje słowo od przywołania radości wspólnego dotarcia do celu: „Bardzo się cieszę, że mogliśmy tutaj dotrzeć, że jesteśmy teraz wspólnie na Eucharystii, która nas umocni, która nas roześle”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.