Reklama

Prosto i jasno

Bez Boga ani do proga

Żadne problemy ludzkie nie mogą być rozwiązane, jeśli nie postawi się Boga w centrum ludzkich spraw.

Niedziela Ogólnopolska 3/2017, str. 40

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie ukrywam, że z dużym niepokojem obserwuję anarchię w Sejmie, która obecnie przeniosła się również do Senatu: senatorowie PO zbojkotowali prace komisji nad budżetem. Zastanawiam się, komu lub czemu ten bojkot ma służyć? Trybunał Konstytucyjny pracuje już normalnie, ustawa dezubekizacyjna, obniżająca emerytury esbekom, weszła w życie, w Parlamencie Europejskim nikt poza europosłami z PO nie wierzy w łamanie demokracji w Polsce. Także Rosja nie zatrzyma już wojsk amerykańskich w drodze na tzw. wschodnią flankę NATO. Czyli – nieuchwalenie przez Senat przyszłorocznego budżetu państwa to ostatnia możliwość na „zadymę”.

Jak sądzę, radykalizm działań opozycji ma tylko jedno wytłumaczenie: chodzi im o władzę. Przyzwyczaili się do niej przez 8 lat, obstawili wszystkie możliwe urzędy, czerpiąc z nich krociowe zyski, dlatego teraz każdy pretekst, który zachwiałby obecnym rządem, jest dobry. A nuż władza popełni jakiś błąd! Stąd ta niebywała agresja sfrustrowanej liberalno-lewicowej opozycji wespół z ludźmi dawnych służb. Stąd to okupowanie mównicy sejmowej, notabene widowisko kabaretowe, ale i groźne dla przyszłości, przypominające czasy liberum veto, kiedy to w 1652 r., a więc tuż przed najazdem Szwedów na Rzeczpospolitą, poseł województwa trockiego Władysław Siciński nie zgodził się na przedłużenie obrad Sejmu i po raz pierwszy skorzystał z tego szlacheckiego przywileju.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Z kolei w 1669 r. poseł wołyński Jan Aleksander Olizar zerwał Sejm przed jego zakończeniem, aby po abdykacji Jana Kazimierza nie uchwalono ustaw reformujących państwo. A później już dziesiątki posłów, nierzadko opłacanych przez magnatów oraz zagraniczne dwory, zrywało obrady Sejmu, uniemożliwiając rządzenie państwem. Tak doprowadzono w XVIII wieku do rozbiorów. Co ważne, ówcześni posłowie zrywający Sejmy, niegodzący się np. na podniesienie podatków na wojsko, na ulżenie doli chłopów, gardłowali o zagrożonej wolności, bronili tzw. demokracji szlacheckiej, nie interesując się faktem, że doprowadzają kraj do upadku. Nawet w sytuacji już krytycznej dla państwa, w momencie uchwalania Konstytucji 3 maja, poseł kaliski Jan Suchorzewski wyciągnął na środek sali swojego kilkuletniego syna, krzycząc: „Zabiję własne dziecię, aby nie dożyło niewoli, którą ten projekt krajowi gotuje”. Kiedy konstytucję, mimo jego protestów, uchwalono, udał się do Wiednia, by się przed cesarzem poskarżyć, że został pobity przez posłów. A zarazem pewnie wytłumaczyć, dlaczego nie wykonał zleconego przez dwór cesarski zadania.

Wspominam o tym, bo i dzisiaj do Berlina, Brukseli czy Moskwy jeżdżą politycy, dziennikarze, artyści, skarżąc się na totalitarne rządy w naszym kraju, porównując twórcę zjednoczenia zwycięskiej prawicy do Hitlera, kpiąc z takich wydarzeń, jak uchwalenie przez Senat Roku Koronacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, przyjęcie przez Polskę Chrystusa za Króla i Pana, co dokonało się 19 listopada 2016 r. w Łagiewnikach, czy krytykując udział najwyższych władz w modlitwie Apelu Jasnogórskiego.

Czytając czy słysząc wypowiedzi „ważnych” osób o tym, jak obecna władza niszczy demokrację, jak klerykalizuje państwo, nie dziwię się, że wielu Polaków pogubiło się w tym, co się naprawdę dzieje, i zamiast kierować się rozumiem oraz prawym sumieniem, wpadło w sidła wszechwładnych mediów. Te zaś, za którymi stoją liberalne światowe korporacje, odzierają ludzi ze świętości, pozbawiają zakorzenienia w polskiej historii, wyśmiewają naszą religijność, wciskają opętańczy konsumizm, a przede wszystkim karmią pozorami prawdy.

Benedykt XVI, jeszcze jako urzędujący następca św. Piotra, powiedział, że kiedy człowiek zbytnio zanurza się w sprawach świata i materii, gubi samego siebie. „Żadne problemy ludzkie nie mogą być rozwiązane, jeśli nie postawi się Boga w centrum ludzkich spraw, jeśli Boga nie uczyni się znów widzialnym w świecie, jeśli nie stanie się tym, co decyduje o naszym życiu, i jeśli poprzez nas samych nie wkracza w sposób decydujący w świat. W ten sposób rozstrzyga się los (przeznaczenie) świata w tej jego dramatycznej sytuacji: zależy to właśnie od tego, czy Bóg – to jest Bóg Jezusa Chrystusa – jest obecny i zostaje uznany jako taki, czy też jest nieobecny” (Agencja Zenit, 8 listopada 2006 r.).

Ludowe polskie przysłowie ujmuje papieską naukę prosto i jasno: „Bez Boga ani do proga”.

2017-01-11 10:15

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Holandia: biskup uległ poważnemu wypadkowi drogowemu. Prośba o modlitwę

2026-05-12 10:04

[ TEMATY ]

Holandia

biskup pomocniczy

wypadek drogowy

Adobe Stock

Biskup ucierpiał w wypadku drogowym

Biskup ucierpiał w wypadku drogowym

Holenderski biskup pomocniczy diecezji ’s-Hertogenbosch, Rob Mutsaerts uległ w sobotę wieczorem w drodze do domu poważnemu wypadkowi drogowemu i przebywa obecnie w szpitalu, a jego stan jest „obecnie stabilny”. „Konsekwencje wypadku są poważne”- poinformowano. Biskup diecezjalny, Gerard de Korte poprosił w poniedziałek wiernych o modlitwę za 67-letniego biskupa pomocniczego.

Jak poinformowały w poniedziałek gazeta Nederlands Dagblad oraz regionalna stacja telewizyjna Omroep Brabant, bp Mutsaerts wracał w sobotę wieczorem z domu rekolekcyjnego Emmaüs w miejscowości Helvoirt, gdzie spowiadał. Utraciwszy przytomność za kierownicą uderzył samochodem w drzewo.
CZYTAJ DALEJ

Czy Pierwsza Komunia św. musi być „teatrem”? Coraz częściej to przestrzeń sporów o dekoracje, oprawę muzyczną i estetykę

2026-05-12 17:26

[ TEMATY ]

I Komunia św.

Karol Porwich

Pierwsza Komunia Święta coraz częściej staje się przestrzenią sporów o dekoracje, oprawę muzyczną i estetykę uroczystości - zauważa ks. Bartosz Mikrut z projektu zpasjidoliturgii.pl. Duszpasterz w rozmowie z KAI podkreśla, że najważniejszym wymiarem tego dnia powinno być duchowe przeżycie spotkania z Chrystusem w Eucharystii, a nie „emocjonalno-estetyczna otoczka” czy tworzenie z liturgii spektaklu.

- Jedni chcą radosne piosenki z pokazywaniem, innym zależy na tym, by dziecko coś czytało albo mówiło wierszyk. Kolejna grupa będzie się spierać o kolor kwiatów, dekoracje na ławkach i czy dzieci będą miały rękawiczki, czy nie - zauważa duchowny. Dodaje przy tym, że „nieraz to rodzice bardziej przeżywają sferę wizualną, estetyczną, emocjonalną niż duchowo”.
CZYTAJ DALEJ

Edukacja seksualna ma być osobnym przedmiotem, a nie nieobowiązkową częścią obowiązkowej „edukacji zdrowotnej”

2026-05-12 17:37

[ TEMATY ]

edukacja

edukacja seksualna

edukacja zdrowotna

Adobe Stock

Fundacja Grupa Proelio informuje: "z dozą satysfakcji przyjęliśmy, że Ministerstwo uwzględniło nasz inny postulat: edukacja seksualna ma być osobnym przedmiotem, a nie - jak wcześniej zapowiadała minister Barbara Nowacka - nieobowiązkową częścią obowiązkowej „edukacji zdrowotnej”. To istotna zmiana, ponieważ rodzicom będzie znacznie łatwiej wypisać dziecko z osobnego przedmiotu".

Ministerstwo przekazało jednocześnie, że projekt zmienionej podstawy programowej przedmiotów "edukacja zdrowotna" i "edukacja zdrowotna - zdrowie seksualne" zostanie skierowany do konsultacji publicznych w II połowie maja i zachęciło do zgłoszenia uwag i opinii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję