Wyszedł kolejny odcinek rozmów działaczy PO z restauracji Sowa & Przyjaciele. Jeszcze trochę i ten serial będzie dłuższy od „Klanu”.
Nie było chlewu
Cóż można powiedzieć o tej pogawędce? Wyróżniała się in plus w porównaniu do standardów platformerskich, do których przyzwyczaiły nas poprzednie rozmowy. Trzeba uczciwie przyznać: panowie nikogo specjalnie nie obsobaczyli i nie zrobili chlewu.
Totalna opozycja już się cieszyła, że po lipcowych wydarzeniach sztandarowa i jedyna strategia: ulica i zagranica wreszcie zaskoczyła. To rzeczywiście działa. PiS pobił rekord w sondażu pracowni, w której do tej pory nie szło mu najlepiej.
Będzie gorzej?
A może być jeszcze gorzej. Gdy ludzie wrócą znad Bałtyku, gdzie na plażach nękali ich platformersi, to może się okazać, że na myśl o tych koszmarnych wakacjach zechcą dać partii Kaczyńskiego większość konstytucyjną.
Mantra
Donald Tusk był w Warszawie. Poza tym, że rozmawiał z prokuratorami, przemówił także do Polaków. W co drugim zdaniu wspominał Jarosława Kaczyńskiego. To była chyba forma mantry. Taka praktyka występuje w buddyzmie i hinduizmie. Nie wiemy, czego nałykał się król Europy, ale stawiamy na buddystów. Większe prawdopodobieństwo z jednego powodu – w Belgii hinduistów jak na lekarstwo.
Papież Leon XIV dopiero co obchodził urodziny, a dzisiaj przypadają jego imieniny. To dzień, który w Watykanie jest wolny od pracy. Jest to wspomnienie świętego Roberta Franciszka Romolo Bellarmina (1542-1621), którego imię przyjął papież, urodzony jako Robert Francis Prevost. Ojciec Święty świętował swoje 71. urodziny w poniedziałek, 14 września.
Podobnie jak obecny papież, św. Robert Bellarmin był zakonnikiem i przyrodnikiem. Słynny jezuita studiował między innymi astronomię, natomiast papież Prevost, doktor prawa kanonicznego, jest z wykształcenia matematykiem i od prawie 50 lat należy do zakonu augustianów.
Dlaczego Kościół uznaje spirytyzm i wywoływanie duchów za tak niebezpieczne, nawet jeśli udział w seansie jest motywowany jedynie ciekawością?
Ludzka dusza jest jak dom, który nigdy nie pozostaje pusty. Jeśli nie zamieszkuje go Bóg, natychmiast wprowadzają się tam inni, mroczni lokatorzy. Spirytyzm i wywoływanie duchów – nawet motywowane jedynie dziecięcą ciekawością – są w rzeczywistości otwieraniem drzwi, przez które do wnętrza człowieka wślizguje się duch zamieszania.
Ogromnie się cieszę, że od ponad ćwierć wieku jestem związana z „Niedzielą". Że dane mi było w tym czasie stworzyć warszawską edycję tygodnika i zgromadzić wokół niej grono nowych dziennikarzy - wielu z nich pisze na łamach do dziś. Że wraz z nimi, w ciągu jednej doby po katastrofie smoleńskiej, przygotowaliśmy cały ogólnopolski numer - ksiądz Ireneusz Skubiś wycofał wówczas z drukarni wydanie już gotowe, by „Niedziela" mogła odpowiedzieć na tamtą tragedię tak, jak wymagała tego chwila… Wspomnień jest wiele...
Tworzenie numeru „Niedzieli" tuż po katastrofie prezydenckiego samolotu lecącego do Smoleńska mocno utkwiło mi w pamięci. Kiedy w sobotni poranek 10 kwietnia 2010 roku w mediach podano informację o tej narodowej tragedii, niemal odruchowo udałam się do redakcji „Niedzieli w Warszawie", którą wtedy kierowałam. Ku mojemu zaskoczeniu - to samo uczynili „moi" dziennikarze, mimo że nie zdążyłam jeszcze ich do tego zobligować.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.