Dziękuję Bogu za was, młodzi wolontariusze, za wasze wrażliwe serca, za wasze pomocne dłonie, za wasze oczy, które widzą nie tylko własne potrzeby, ale i potrzeby innych; za wasze uszy, które słyszą prośby o pomoc nawet te niewypowiedziane; za wasze nogi w butach wyczynowych, jak mówił o was papież Franciszek. Niech przez wasze świadectwo miłosierny Bóg przymnaża światu nieustannie apostołów miłosierdzia – mówił bp Wiesław Szlachetka, przewodniczący komisji charytatywnej KEP do wolontariuszy przybyłych na ogólnopolski zjazd Szkolnych Kół Caritas w Łodzi. Mszy św. z udziałem wolontariuszy i dyrektorów Caritas poszczególnych diecezji przewodniczył bp Ireneusz Pękalski.
Bp Szlachetka wskazał na szczególną rolę Caritas w pełnieniu posługi miłosierdzia w Kościele, w wymiarze diecezji, jak również parafii i szkół. – Ta posługa miłosierdzia, jaką pełnicie, sprzyja rodzeniu się przyjaźni między wami i tymi, którym pomagacie. Taka właśnie przyjaźń jest szczególnie miła w oczach Zbawiciela. Bo jest to przyjaźń miłosierdzia, którą On sam pragnie nawiązać z każdym z nas – mówił. Hierarcha wskazał, że istotną cechą niesienia pomocy jest radość, która towarzyszy zarówno temu, kto pomaga, jak i temu, kto pomoc przyjmuje. – Każdy z nas mógłby powiedzieć, że zawsze wtedy, gdy okaże komuś pomoc, to doświadcza w swoim sercu radości. To jest radość od Boga. Jest ona pierwszym owocem każdego czynu miłosierdzia, a jednocześnie jawi się jako zapowiedź wiecznej radości. Ta perspektywa naszej przyszłości stanowi najważniejszą motywację dla wszystkich dzieł miłosierdzia, jakie podejmujemy w Kościele.
Dwudniowy zjazd z udziałem ponad 1500 wolontariuszy Szkolnych Kół Caritas zakończył wspólny posiłek na pl. Katedralnym. Wcześniej młodzież zgromadziła się na pl. Wolności, by w marszu „Od zabawy do świętości” z relikwiami św. Faustyny Kowalskiej, bł. Rafała Chylińskiego i bł. Karoliny Kózkówny poprzez świadectwa, modlitwę i śpiew dać wyraz posłannictwa wolontariuszy Caritas do głoszenia miłosierdzia Bożego.
Pośród osób, do których zostali posłani, dzielą się świadectwem chrześcijańskiego życia, potrzebujących wsparcia obdarowują umiejętnościami, poświęcają dla nich swój czas. Świeccy wolontariusze misyjni, podejmując posługę wśród potrzebujących, umacniają swoim słowem i obecnością, starają się, by inni poprzez ich działalność dostrzegli miłość Chrystusa. Włączając się w codzienne obowiązki na placówkach misyjnych, wolontariusze troszczą się, by opuszczonym i zagubionym wskazywać ich wartość i godność
Zuzanna Kalista o wyjeździe na misje marzyła od wielu lat, jednak miała obawy, czy jest to możliwe do zrealizowania. „Gdy trafiłam do duszpasterstwa akademickiego, w którym działała grupa misyjna, okazało się, że to realne. Słuchałam osób, które opowiadały o swoim doświadczeniu misyjnym i dawne marzenia wróciły. Przez rok formacji w Salezjańskim Ośrodku Misyjnym razem z innymi wolontariuszami rozważaliśmy, czy misja jest właśnie dla nas. I tak w końcu zdecydowałam się na 3-miesięczny wolontariat”. Została posłana do Zambii. Pracowała w dużym ośrodku przeznaczonym dla dziewcząt z trudną przeszłością prowadzonym przez siostry salezjanki. Pomagała także w jednej ze szkół. Zuzanna prowadziła lekcje w klasie 3 oraz organizowała zajęcia dla dziewcząt. Ten trzymiesięczny pobyt na misjach wiele ją nauczył i pomógł zdobyć nowe doświadczenie. „Na pewno musiałam bardzo ćwiczyć moją cierpliwość, ponieważ Zambijczycy mają inny rytm życia i podejście do wielu kwestii. Bardzo zaprzyjaźniłam się z dziewczynami, które dały mi dużo inspiracji do tego, jak cieszyć się życiem pomimo trudności. Praca z dziećmi w szkole oraz nauka z dziewczynami dawała mi bardzo dużo satysfakcji, ze względu na marzenia o byciu nauczycielem” – wspomina. Choć „przed wyjazdem bałam się, że nie poradzę sobie z dzieciakami i braku akceptacji ze strony ludzi, do których jechałam. Nic z tego się nie sprawdziło. W zamian za to miałam wiele innych nieprzewidzianych trudności. Teoretycznie wiem, że trzeba zaakceptować sposób myślenia ludzi, do których się jedzie, jednak w praktyce było to dla mnie niezwykle trudne. Dla mnie załatwienie niektórych spraw było banalne i oczywiste, podczas gdy tam pojawiały się niezrozumiałe dla mnie przeszkody. Czasami trudne było pogodzenie się z ich myśleniem i metodami działania” – dodaje.
„W Opactwie Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu obywatel Ukrainy dopuścił się straszliwej zbrodni. Jesteśmy wstrząśnięci tym złem” - napisał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski po ataku nożem, do jakiego doszło dziś w tym mieście. Jedna osoba zginęła, a cztery trafiły do szpitala.
„Składamy najgłębsze kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego. Wszystkim poszkodowanym życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. Sprawca tego zła musi ponieść pełną odpowiedzialność zgodnie z obowiązującym prawem. Liczymy na szybkie i rzetelne wyjaśnienie wszystkich okoliczności. Bolesne jest to, że ludzie są zdolni do tak okrutnych zbrodni. Wierzymy, że sprawiedliwości stanie się zadość” - stwierdził Zełenski.
Prokuratura sformułowała zarzuty wobec Ihora M. w związku z tragicznym zdarzeniem na terenie opactwa w Jarosławiu. Mężczyzna jest podejrzany o zabójstwo, usiłowanie zabójstwa oraz spowodowanie ciężkich obrażeń ciała.
Jak powiedziała w piątek na konferencji prasowej rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Przemyślu Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz, stan pokrzywdzonych, którzy są w szpitalach, jest stabilny.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.