Zaskakująco ciekawie zaczął się artykuł na portalu Politico. Rozumowanie – podaję je w skrócie – jest mniej więcej takie: Donald Trump mógł wyglądać na znudzonego podczas powrotu ze szwajcarskiego Davos, ale na pewno ożywiła go książka, która właśnie trafiła w ręce jego i współpracowników. Jest zatytułowana „Bóg i Donald Trump”. Napisał ją jeden z liderów chrześcijan pentakostalnych Stephen E. Strang. Hagiograficzna w swym stylu analiza osoby amerykańskiego prezydenta to nic nowego – kilka takich pozycji zostało poświęconych poprzednikowi Baracka Obamy w Białym Domu George’owi W. Bushowi, z tym że autorzy piszący w takiej konwencji o Bushu mieli o wiele łatwiejsze zadanie, bo Trumpowi można wyciągnąć wiele „nieświętych zachowań”. Jak więc autor dał sobie z tym radę? Po prostu bardzo mało pisze o tych przypadłościach z życiorysu obecnego pierwszego obywatela Ameryki.
Przesłanie książki jest następujące: Zwycięstwo Donalda Trumpa nie byłoby możliwe bez pomocy z nieba, a jego prezydentura jest łaską Bożą i być może ostatnią szansą dla Ameryki.
Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.
Wiara nie jest pewnością, że wszystko się ułoży. Jest decyzją zaufania Osobie. Nawet jeśli serce drży, można powiedzieć: wierzę. I to wystarczy na dziś.
W piątek do polskich kin trafi fabularyzowany dokument „Najświętsze serce” o historii objawień Najświętszego Serca Jezusa św. Małgorzacie Marii Alacoque, do których doszło w latach 1673–1675 w klasztorze w Paray-le-Monial w Burgundii. We Francji w dwa miesiące od premiery film obejrzało pół miliona widzów.
92-minutowy dokument w reżyserii Stevena i Sabriny Gunnell opowiada historię objawień Pana Jezusa, których w latach 1673–1675 w klasztorze w Paray-le-Monial w Burgundii (Francja) doświadczyła wizytka św. Małgorzata Maria Alacoque, oraz o ich znaczeniu dla współczesnego świata.
- Mam się całkiem dobrze - przekazała w internetowym wpisie Kamila Sellier, startująca w short tracku reprezentantka Polski, która miała wypadek w piątkowym ćwierćfinale olimpijskiej rywalizacji na 1500 m w Mediolanie.
Sellier upadając razem z jedną z rywalek została przez nią uderzona łyżwą w twarz. Zniesiono ją z lodowiska na noszach i przetransportowano do szpitala. Tam przeszła badania, a następnie zabieg, bo tomografia komputerowa wykazała niewielkie złamanie jednej z kości twarzy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.