Reklama

Edytorial

edytorial

Góra sięgająca samego nieba

Niedziela Ogólnopolska 33/2018, str. 3

[ TEMATY ]

edytorial

Bożena Sztajner/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Polska droga wiary ma charakter maryjny. Śmiało można powiedzieć, że maryjność to polska specjalność, a pielgrzymowanie jest naszym polskim fenomenem. Wielkie rzesze pielgrzymów podążających poprzez polską ziemię wciąż wydeptują ścieżki do Maryi czczonej w różnych wizerunkach. Główny cel polskich pielgrzymów to Jasna Góra, która dla ludzi wierzących jest najważniejszą z gór. To góra duchowa, sięgająca samego Nieba i pozwalająca nam przez Maryję doświadczyć bliskości Boga. Czas pielgrzymowania daje szansę szczególnego uświęcenia. To jednocześnie przypomnienie, że życie człowieka na ziemi jest podążaniem ku wieczności, która już tutaj się zaczyna. A Jasna Góra stanowi strefę modlitwy, w której czujemy się wolni, bezpieczni jak w rodzinnym domu i kochani Matczyną miłością.

Tutaj, w dłonie Maryi, składamy nasze wszystkie polskie sprawy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Polacy to naród szczególnie wyróżniony, żyjący na ziemi, przez którą przeszła i przechodzi wielka rzesza świętych i bohaterów narodowych. Polacy to naród wyjątkowy, bo ma wyjątkową Matkę, która jest Królową Polski. Ostatnio niemiecki kardynał Gerhard Ludwig Müller zauważył, że Polska jest krajem o wyjątkowych tradycjach wolnościowych i demokratycznych. Zdecydowanie wezwał on Unię Europejską do respektowania polskiej demokracji. – Polski naród za swoją wolność oddawał życie i cierpiał. Na Polskę trzeba spoglądać z perspektywy jej własnej historii i podziwiać za to, czego we własnej historii doświadczyła – powiedział kard. Müller w łomżyńskim Radiu Nadzieja. To ważne słowa, podnoszące nas na arenie międzynarodowej i wspierające w tym trudnym czasie, gdy europejscy urzędnicy z centrali w Brukseli chcą zatrzymać polską sztafetę pokoleń, która doprowadziła naród do prawdziwej wolności i demokracji. Wsparcie niemieckiego kardynała jest bardzo ważne właśnie teraz, gdy Polska znalazła się na celowniku polityków Unii Europejskiej z tego powodu, że wybiła się na niepodległość i decyduje o sobie.

Trudno nie zauważyć, że Polacy wyraźnie imponują innym narodom. Wielka Pokuta i „Różaniec do Granic” to polskie gigantyczne inicjatywy modlitewne, które podchwycił świat. Obecnie trwa Światowa Krucjata Różańcowa za Ojczyznę, podjęta na polski wzór. USA, Wielka Brytania, Irlandia, Australia, Nowa Zelandia, Dania, Indie, Panama, Liban, Nigeria, Zimbabwe, Meksyk, Włochy – w tych krajach, wzorem Polski, nastąpiła duchowa mobilizacja. W każdym z nich wierni podjęli różańcową modlitwę w obronie katolickiej wiary i ocalenia swych ojczyzn. Lista państw tworzących Świętą Ligę Narodów wciąż się wydłuża. Polskie inicjatywy duchowe osiągają już wymiary ekstremalne. W ostatnim czasie artyści z różnych kontynentów zostali zaproszeni przez polskich artystów do projektu „Dekalog”, który polega na muzycznej prezentacji Bożych przykazań. Kolejnym krokiem jest zaniesienie tablic Dekalogu przez polskich śmiałków na Giewont, Synaj, a ostatnio na Mont Blanc. W projekt zaangażowali się m.in.: Marcin Pospieszalski, Radek Grabowski, pinista Marek Kamiński, muzyk Darek Malejonek. Chcą oni przypomnieć światu przykazania, które dał ludziom Bóg. Na szczyt Mont Blanc zanieśli też flagę Ruchu „Europa Christi” z krzyżem. Widać – Polacy potrafią wejść nawet na Dach Europy, aby przypomnieć o Chrystusie i o Dekalogu.

2018-08-14 11:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kradną dzieci

Niedziela Ogólnopolska 6/2019, str. 3

[ TEMATY ]

edytorial

Niedawno w „Niedzieli” pisaliśmy o młodej Norweżce, która uciekła do Polski i poprosiła o azyl. Schroniła się w Warszawie przed norweskim urzędem ds. dzieci Barnevernet, który zamierzał odebrać jej córkę. To sygnał ostrzegawczy dla rodzin, które mogą stracić dzieci. Jeżeli zagrożone są dzieci wychowujące się w norweskich rodzinach, to tym bardziej muszą pilnować swoich dzieci obcokrajowcy. W 4,5-milionowej Norwegii mieszka ok. 200 tys. Polaków. Również ich dosięga represyjny Barnevernet. Spraw polskich rodzin bronił do tej pory, po raz pierwszy skutecznie, dr Sławomir Kowalski – nasz konsul w Norwegii, który pomógł już przynajmniej 150 dzieciom z polskim obywatelstwem. Gdyby nie jego szybka i fachowa interwencja, wiele polskich rodzin nie odzyskałoby dzieci zabranych przez norweski Barnevernet. Uruchomione ostatnio działania władz w Oslo zmierzające do wydalenia konsula Kowalskiego z Norwegii mogą być konsekwencją nie tylko jego skuteczności w działaniach w obronie polskich rodzin przed opresją norweskich urzędników, ale również skutkiem udzielenia przez państwo polskie azylu Norweżce z dzieckiem.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Francuskie korzenie Leona XIV

2026-09-24 20:44

[ TEMATY ]

Francja

Przodkowie

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Kiedy Leon XIV przybędzie do Francji 25 września, postawi stopę na ziemi, na której mieszkała znaczna część jego przodków. Urodzony jako Robert Francis Prevost 14 września 1955 roku w Chicago, papież ma złożoną historię rodzinną, obejmującą Europę, Karaibami i Stanami Zjednoczonymi. Za jego amerykańskim, włoskim i kreolskim pochodzeniem kryje się kilka francuskich linii pochodzenia, udokumentowanych obecnie badaniami genealogicznymi.

Najbliższa linia prowadzi do Hawru. Jego babka ze strony ojca, Suzanne Marie Louise Fontaine, urodziła się tam w 1894 roku. Z kolei jej ojciec, Ernest Auguste Fontaine, urodził się w Saint-Pierre-sur-Dives w pobliskim departamencie Calvados, a jej matka, Jeanne Eugénie Prévost, urodziła się w Paryżu i należała do rodziny związanej z regionem Pays de Caux.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję