Służyć (z) miłością” – to tytuł księgi jubileuszowej dedykowanej bp. Antoniemu Długoszowi w 25. rocznicę jego sakry biskupiej. Księga, pod redakcją naukową s. Anny Walulik CSFN, ks. Romana Ceglarka, ks. Zbigniewa Marka SJ i ks. Norberta G. Pikuły, została wydana przez Częstochowskie Wydawnictwo Archidiecezjalne „Regina Poloniae”. Patronatem objęli ją: abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, i Stowarzyszenie Katechetyków Polskich.
Na treść księgi składają się artykuły i publikacje przyjaciół i uczniów bp. Długosza oraz specjalistów z zakresu katechetyki, homiletyki, teologii moralnej, teologii pastoralnej, teologii biblijnej, nauk medycznych, psychologii, pedagogiki, katolickiej nauki społecznej i filozofii.
Publikację otwierają listy gratulacyjne, m.in. od abp. Salvatore Pennacchia – nuncjusza apostolskiego w Polsce, abp. Stanisława Gądeckiego – przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski i metropolity poznańskiego, abp. Wojciecha Polaka – prymasa Polski i metropolity gnieźnieńskiego, abp. Wacława Depo – metropolity częstochowskiego, abp. Marka Jędraszewskiego – metropolity krakowskiego i o. Arnolda Chrapkowskiego – generała Zakonu Paulinów.
Reklama
Sam tytuł księgi: „Służyć (z) miłością”, jak również tytuły poszczególnych jej części obrazują życie i działalność bp. Antoniego Długosza. „Żaden z autorów nie ma wątpliwości, że jest on człowiekiem, który Bogu, Kościołowi i ludziom – niezależnie od ich przekonań – służy (z) radością, (z) cierpliwością, (z) wiarą, (z) nadzieją i (z) życzliwością” – czytamy we Wprowadzeniu.
Bardzo cennym źródłem dla lepszego poznania biografii bp. Antoniego Długosza są wypowiedzi osób, które na co dzień współpracowały z jubilatem. W ważne aspekty życia i działalności bp. Długosza wprowadzają refleksje: Mieczysława Walczaka, Tomasza Łękawy, Marka Sternalskiego, Piotra Wodo czy też s. Agnieszki Szuty CSFN. Istotę służby (z) radością w pasterskiej posłudze bp. Długosza pokazują teksty naukowe: ks. prof. Mariana Zająca, który podejmuje temat posługi bp. Długosza wobec małych dzieci w jego działalności katechetycznej, ks. dr. Jana Pawlika, Marka Michalaka oraz o. Tomasza Marii Dąbka OSB, który snuje refleksję nad biblijnym wezwaniem do radosnego przeżywania wiary i dzielenia się nią z innymi.
Reklama
W drugiej części, zatytułowanej „Służyć (z) cierpliwością”, autorzy publikacji podejmują ważną dla duszpasterstwa i wychowania kwestię siania dobra z cierpliwością. Czytelnicy publikacji znajdą tu takie tematy, jak: pedagog człowiekiem wrażliwym na głos sumienia, o wychowaniu według adhortacji „Amoris laetitia” papieża Franciszka, towarzyszenie przez służbę, towarzyszenie w wychowaniu i resocjalizacji, formacja do kapłaństwa a teoria dezintegracji pozytywnej oraz katecheza rodzinna. Tematy te podejmują: ks. prof. Andrzej Zwoliński, ks. dr Stanisław Jasionek, ks. prof. Kazimierz Misiaszek SDB, ks. dr Andrzej Hajduk SJ, ks. prof. Zbigniew Marek SJ, s. dr hab. Anna Walulik CSFN, ks. dr Janusz Mółka SJ i dr Miłosz Mółka, ks. dr Grzegorz Szumera, ks. dr hab. Rafał Bednarczyk i ks. prof. Ryszard Czekalski.
Istotnym wymiarem posługi bp. Długosza są wiara w Boga i wiara w człowieka. Ten aspekt służby podejmują w swoich artykułach: ks. dr hab. Arkadiusz Olczyk, ks. dr hab. Piotr Goliszek, dr Beata Stypułkowska, ks. prof. Piotr Tomasik, ks. prof. Tadeusz Panuś, ks. dr Roman Ceglarek oraz ks. prof. Radosław Chałupniak.
Ważnym wymiarem posługi każdego biskupa jest sprawowanie Eucharystii. Na ten aspekt zwraca uwagę nieżyjący już częstochowski teolog moralista, bioetyk ks. dr hab. Arkadiusz Olczyk, który podejmuje temat: „«Misterium eucharisticum» jako fundament przykazania miłości bliźniego”. Ks. dr Roman Ceglarek natomiast w interesujący sposób ukazuje problematykę pierwszej spowiedzi i Komunii św. w programach nauki religii w latach 1918-39.
Jednym z ulubionych tematów nauczania bp. Antoniego Długosza jest nadzieja chrześcijańska. Jej wymiar nakreślają artykuły: s. Agnieszki Szuty CSFN, s. Adrii Bach CSFN, ks. prof. Jana Kochela, ks. prof. Jana Szpeta oraz ks. dr. hab. Norberta G. Pikuły, który podejmuje temat edukacji do późnej dorosłości w katechezie.
Reklama
Bp Antoni Długosz bardzo często podkreśla, jak ważna w duszpasterstwie, katechezie i posłudze jest życzliwość wobec każdej osoby. Na życzliwość i warunki jej okazywania wskazują refleksje: ks. dr. Daniela Buni, ks. prof. Jana Orzeszyny, dr hab. Małgorzaty Dudy, ks. dr. hab. Pawła Mąkosy, s. dr hab. Haliny Wrońskiej CMW, ks. dr. Jarosława Kowalczyka, ks. dr. Marka Korgula oraz ks. dr. hab. Dariusza Kurzydły i ks. dr. Grzegorza Śniadacha.
Bp Antoni Długosz w pracy katechetycznej „docenia znaczenie interakcji i potęgę znaków w komunikacji religijnej. W swojej twórczości podejmuje tradycyjne formy przekazywania słowa Bożego i popiera rozwój nowych. Ewangelizuje i katechizuje zarówno dzieci, jak i uczonych czy celebrytów” – podkreślają autorzy Wprowadzenia do księgi.
Ponieważ we współczesnym duszpasterstwie ważną rolę odgrywają komunikacja i środki społecznego przekazu, w publikacji nie mogło zabraknąć takich tematów, jak: komunikacja interpersonalna, obecność katechetów w serwisach społecznościowych czy Internet w parafii.
Publikacja ta dobrze przybliża życie i działalność bp. Długosza, ale jak podkreślają redaktorzy naukowi księgi, może ona być inspiracją dla czytelników do rozwijania tego, co przekazuje swoją osobą i swoim posługiwaniem biskup jubilat.
Księgę ubogaca aneks z archiwalnymi zdjęciami, które ilustrują najważniejsze momenty i aspekty życia i posługi bp. Długosza.
Wielką zasługą św. Teresy jest powrót do ewangelicznego rozumienia miłości do Boga. Niewłaściwe rozumienie świętości popycha nas w stronę dwóch pokus. Pierwsza - sprowadza się do tego, iż kojarzymy
świętość z nadzwyczajnymi przeżyciami. Druga - polega na tym, że pragniemy naśladować jakiegoś świętego, zapominając o tym, kim sami jesteśmy. Można do tego dołączyć jeszcze jedną pokusę -
czekanie na szczególną okazję do kochania Boga. Ulegając tym pokusom, często usprawiedliwiamy swój brak dążenia do świętości szczególnie trudnymi okolicznościami, w których przyszło nam żyć, lub zbyt
wielkimi - w naszym rozumieniu - normami, jakie należałoby spełnić, sądząc, iż świętość jest czymś innym aniżeli nauką wyrażoną w Ewangelii.
Teresa nie znajdowała w sobie dość siły, aby iść drogą wielkich pokutników czy też drogą świętych pełniących wielkie czyny. Teresa odkrywa własną, w pełni ewangeliczną drogę do świętości. Jej pierwsze
odkrycie dotyczy czasu: nie powinniśmy odsuwać naszego kochania Boga na jakąś nawet najbliższą przyszłość. Któraś z sióstr w klasztorze w Lisieux „oszczędzała” siły na męczeństwo, które notabene
nigdy się nie spełniło. Dla Teresy moment kochania Boga jest tylko teraz. Ona nie zastanawia się nad przyszłością, gdyż może się czasami wydawać zbyt odległa lub zbyt trudna. Teraz jest jej ofiarowane
i tylko w tym momencie ma możliwość kochania Boga. Przyszłość może nie nadejść. „Dobry Bóg chce, bym zdała się na Niego jak maleńkie dziecko, które martwi się o to, co z nim będzie jutro”.
Czasami myśl o wielu podobnych zmaganiach w przyszłości nie pozwala nam teraz dać całego siebie. Zatem właśnie chwila obecna i tylko ta chwila się liczy. Łaska ofiarowania czegoś Bogu lub przezwyciężenia
jakiejś pokusy jest mi dana teraz, na tę chwilę. W chwili wielkiego duchowego cierpienia Teresa pisze: „Cierpię tylko chwilę. Jedynie myśląc o przeszłości i o przyszłości, dochodzi się do zniechęcenia
i rozpaczy”. Rozważanie, czy w przyszłości podołam podobnym wyzwaniom, jest brakiem zdania się na Boga, który mnie teraz wspomaga. „By kochać Cię, Panie, tę chwilę mam tylko, ten dzień dzisiejszy
jedynie” - pisze Teresa. Jest to pierwsza cecha realizmu jej ducha - realizmu ewangelicznego, gdyż Chrystus mówi nieustannie o gotowości i czuwaniu. Ten, kto zaniedbuje teraźniejszość,
nie czuwa, bo nie jest gotowy. Wkłada natomiast energię w marzenia, a nie w to, co teraz jest możliwe do spełnienia. Chrystus przychodzi z miłością teraz. To skoncentrowanie się na teraźniejszości pozwala
Teresie dostrzec wszystkie możliwe okazje do kochania oraz wykorzystać je. Do tego jednak potrzebne jest spojrzenie nacechowane wiarą, iż ten moment jest darowany mi przez Boga, aby Go teraz, w tej sytuacji
kochać. Nawet gdy sytuacja obecna jawi się w bardzo ciemnych barwach, Teresa nie traci nadziei. „Słowa Hioba: Nawet gdybyś mnie zabił, będę ufał Tobie, zachwycały mnie od dzieciństwa. Trzeba mi
jednak było wiele czasu, aby dojść do takiego stopnia zawierzenia. Teraz do niego doszłam” - napisze dopiero pod koniec życia.
Teresa poznaje, że wielkość czynu nie zależy od tego, co robimy, ale zależy od tego, ile w nim kochamy. „Nie mając wprawy w praktykowaniu wielkich cnót, przykładałam się w sposób szczególny
do tych małych; lubiłam więc składać płaszcze pozostawione przez siostry i oddawać im przeróżne małe usługi, na jakie mnie było stać”. Jeśli spojrzeć na komentarz Chrystusa odnośnie do tych, którzy
wrzucali pieniądze do skarbony w świątyni, to właśnie w tym kontekście możemy uchwycić zamysł Teresy. Nie jest ważne, ile wrzucimy do tej skarbony, bo uczynek na zewnątrz może wydawać się wielki, ale
cała wartość uczynku zależy od tego, ile on nas kosztuje. Zatem należy przełamywać swoją wolę, gdyż to jest największą ofiarą. Przezwyciężając miłość własną, w całości oddajemy się Bogu.
Były chwile, gdy Teresa chciała ofiarować Bogu jakieś fizyczne umartwienia. Taki rodzaj praktyk był w czasach Teresy dość powszechny. Jednak szybko się przekonała, że nie pozwala jej na to zdrowie.
Było to dla niej bardzo ważne odkrycie, gdyż utwierdziło ją w przekonaniu, że nie trzeba wiele, aby się Bogu podobać. „Dane mi było również umiłowanie pokuty; nic jednak nie było mi dozwolone, by
je zaspokoić. Jedyne umartwienia, na jakie się zgadzano, polegały na umartwianiu mojej miłości własnej, co zresztą było dla mnie bardziej pożyteczne niż umartwienia cielesne”. Teresa nie wymyślała
sobie jakichś ofiar. Jej zadaniem było wykorzystanie tego, co życie jej przyniosło.
Umiejętność docenienia chwili, odkrycia, że wszystko jest do ofiarowania - tego uczy nas Teresa. My sami albo narzekamy na trudny los i marnujemy okazję do ofiarowania czegoś trudnego Bogu,
albo czynimy coś zewnętrznie dobrego, ale tylko z wygody, aby się komuś nie narazić lub dla uniknięcia wyrzutów sumienia. Intencja - to jest cały klucz Teresy do świętości. Jak wyznaje, w swoim
życiu niczego Chrystusowi nie odmówiła, tzn. że widziała wszystkie okazje do czynienia dobra jako momenty wyznawania swojej miłości.
Inną cechą, która przybliża ją do nas, jest naturalność jej modlitwy. Teresa od Dzieciątka Jezus, która jest córką duchową św. Teresy od Jezusa, jest jej przeciwieństwem odnośnie do szczególnych łask
na modlitwie. Złożyła nawet z tych łask ofiarę, bo czuła, że w nich można szukać siebie. Jej życie modlitwy było często bardzo marne, gdyż zdarzało się jej zasypiać na modlitwie. Po przyjęciu Komunii
św. zamiast rozmawiać z Bogiem, spała. Nie dlatego, że chciała, ale dlatego, że nie potrafiła inaczej. Ważny jest fakt, iż nie martwiła się za bardzo swoją nieumiejętnością modlenia się. Wierzyła, że
i z takiej modlitwy Chrystus jest zadowolony, gdyż ona nie może Mu ofiarować nic więcej poza swoją słabością.
Aby się przekonać, jak daleko lub jak blisko jesteśmy przyjmowania Ewangelii w całej jej głębi, zastanówmy się, jak podchodzimy do niechcianych prac, mniej wartościowych funkcji, momentów, gdy nie
jesteśmy doceniani, a nawet oskarżani. Czy widzimy w tym okazję, aby to wszystko ofiarować Chrystusowi, czy też walczymy o to, aby postawić na swoim lub zwyczajnie zachować twarz? Jak postępujemy wobec
osób, które są dla nas przykre? Czy je obgadujemy, czy też widzimy w tym okazję, aby im pomóc w drodze do Boga? Teresa powie, gdy nie może już przyjmować Komunii św. ze względu na zaawansowaną chorobę,
że wszystko jest łaską. Czy każda trudna sytuacja, trudny człowiek jest dla mnie łaską?
Specjalny wysłannik Ojca Świętego ds. humanitarnych i przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch powrócił wczoraj z Moskwy, podaje Vatican News.
Kard. Zuppi odwiedził obóz dla żołnierzy ukraińskich, gdzie rozmawiał z więźniami, przekazując im przesłanie, w którym Papież wyraził uwięzionym swoją bliskość i nadzieję, że wkrótce wrócą do domu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.