Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Wędrówka po życie

Niedziela bielsko-żywiecka 13/2019, str. IV

[ TEMATY ]

ekstremalna Droga Krzyżowa

Archiwum

Modlitwa połączona z dużym wysiłkiem marszu to istota Ekstremalnej Drogi Krzyżowej

Modlitwa połączona z dużym wysiłkiem marszu to istota Ekstremalnej
Drogi Krzyżowej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na Ekstremalną Drogę Krzyżową idzie się po to, żeby spotkać Jezusa. Podczas marszu w ciszy i samotności spokojnie można zebrać myśli. Można też zweryfikować, w jakim się jest momencie życia. To podróż w głąb siebie, która pozwala spojrzeć z dystansem na relacje domowe, przyjaźnie i na więź z Jezusem – wyjaśnia Dorota Janosz, lider EDK z Andrychowa.

W ub. roku na wszystkich szlakach EDK zgromadziło się od 80 tys. osób. W samym tylko rejonie andrychowskim było ich 1400. Tradycyjna odległość, którą należy przejść, to minimum 40 km. Ale są i krótsze warianty. Liczącą 23 kilometry trasę św. Teresy, która łączy Andrychów z Wadowicami, rok temu pokonał 9-latek. Szedł on razem z rodzicami. – Trasa św. Teresy pokrywa się z 44-kilometrową drogą św. Macieja, która kończy się w Kalwarii Zebrzydowskiej. Takie rozwiązanie daje szansę osobom, które czują, że choć pierwotnie tego nie planowały, są w stanie wytrwać na dłuższym dystansie – tłumaczy D. Janosz. Krótsze odcinki pozwalają też na międzypokoleniowe i rodzinne przemierzanie EDK.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

EDK 2019 odbywa się pod hasłem „Droga pięknego życia”. W granicach administracyjnych diecezji bielsko-żywieckiej na dzień 12 kwietnia przygotowano 54 tras: w Andrychowie – 11, Bielsku-Białej – 5, Bielsku-Białej Komorowicach – 1, Czechowicach-Dziedzicach – 3, Kętach – 4, Kozach – 3, Jawiszowicach – 3, Milówce – 1, Oświęcimiu – 3, Porąbce – 2, Szczyrku – 1, Trójwsi – 5, Wiśle – 1, Zamarskach – 5, Żywcu Zabłociu – 6. Wszystkie o różnej skali trudności. Na pątników czeka m.in. ekstremalny bielski św. Józef (75 km, 3846 m podejść), Cyryl i Metody z Trójwsi (80 km, 2760 m podejść), czy żywiecki św. Florian (51 km, 1950 m).

– W rejonie andrychowskim przygotowaliśmy dwie nowe trasy. Jedną z nich idzie się z Andrychowa, przez Zator do Krakowa Podgórza i liczy ona 84 km. Jej patronem został św. Krzysztof, gdyż wiedzie ona wałami wzdłuż Wisły – mówi D. Janosz. O tym, że podbeskidzka EDK wzbogaciła się o kolejny wariant zadecydował nie tylko pomysł, ale i technologia. – Używamy aplikacji do nanoszenia śladu GPS, dzięki czemu mamy gotową mapę, do której pozostaje sporządzić opis – tłumaczy liderka.

Wyznaczanie nowych szlaków to tylko jedna strona medalu. Drugą jest weryfikacja starych. – Miesiąc przed startem EDK trzeba wszystkie trasy sprawdzić. Nie może się przecież okazać, że droga się kończy, bo rozpoczęła się właśnie jakaś budowa, lub wiatrołomy uniemożliwiają dalszą wędrówkę – wyjaśnia D. Janosz.

W rejonie andrychowskim EDK jest reklamowana w lokalnych szkołach. I to nie tylko przez tradycyjne plakaty, ale i prelekcje. Świadectw o nocnej Drodze Krzyżowej wysłuchali m.in. uczniowie LO im. M. Curii-Skłodowskiej czy ZST im. Królowej Jadwigi.

– EDK to duchowa wędrówka. I jeśli się tylko spełni podstawowe standardy, które się z nią wiążą, to można doświadczyć głębokiej przemiany. Trud uzmysławia nam, że nie wszystko zależy od nas. Że Jezus może nas wziąć na ręce i ponieść do celu. Ta jedna noc pracuje w człowieku przez cały rok i sprawia, że na co dzień łatwiej jest brać się z sobą za bary – wyjawia D. Janosz.

2019-03-27 11:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ekstremalni normalni

[ TEMATY ]

ekstremalna Droga Krzyżowa

TV Niedziela

W nocy z dniu 23 na 24 marca 2018 r. w wielu rejonach Polski szlakami Ekstremalnej Drogi Krzyżowej wędrowali ci, którzy postanowili zmierzyć swoje możliwości.

Nie był to jednak wyczyn sportowy ale duchowe zmaganie. Pod osłoną nocy uczestnicy dobrowolnie wystawiali się na niebezpieczeństwo utraty sił, pobłądzenia, na razy niesprzyjającej aury. Szli do granic swoich możliwości, w ciszy, razem i osobno. Szli, aby przełamać swoją strefę komfortu, by w tym odkryć Jezusa.
CZYTAJ DALEJ

Odrzucona Ewangelia nie przestaje być Ewangelią

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Hiob woła do przyjaciół o litość, „bo ręka Boga mnie dotknęła”, a zaraz potem wypowiada pragnienie, które dla prawnika brzmi jak żądanie utrwalenia dowodu: „oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. Człowiek, któremu współcześni odmówili racji, apeluje do trybunału przyszłości. Skoro proces doczesny jest nie do wygrania (zob. glossę na 30 IX), niech przynajmniej akta przetrwają. Pismo utrwalone na skale to w starożytności forma najtrwalszej publikacji, jak inskrypcja królewska. Hiob chce, by jego sprawa nie umarła razem z nim. Wtedy, z samego dna, wyrywa się zdanie, które przerosło całą księgę: „lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni”. Hebrajskie goel oznacza krewnego-mściciela, wykupiciela, tego, kto z mocy prawa rodowego wykupywał krewnego z niewoli, odzyskiwał jego ziemię i ujmował się o jego krew (por. Kpł 25; Rt 4). Hiob, opuszczony przez wszystkich, wyznaje, że ma jeszcze jednego Krewnego, który wstanie „jako ostatni”, dosłownie jak ten, kto w procesie zabiera głos na końcu i rozstrzyga. Wulgata przełożyła śmiało: Scio enim quod redemptor meus vivit, i tak te słowa weszły do liturgii za zmarłych, gdzie Kościół śpiewa je nad trumnami do dziś. „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny; moje nerki już mdleją z tęsknoty”. Tekst hebrajski jest w szczegółach ciemny i tłumacze biedzą się nad nim od wieków, ale kierunek nadziei jest jasny. Hiob spodziewa się zobaczyć Boga po swojej stronie. Chrześcijańska lektura od czasów Ojców słyszała tu przeczucie zmartwychwstania. Dzisiejsza patronka, Teresa z Lisieux, przeszła pod koniec życia własną noc wiary, próbę ciemności, o której mówiła, że siedzi przy stole niedowiarków. Właśnie w tej nocy powtarzała akt ufności. Mała droga i wielka skarga Hioba spotykają się w jednym punkcie. Ufność jest decyzją miłości podjętą w ciemku.
CZYTAJ DALEJ

Fundacja „Donum Missionis” będzie się opiekować kolegiami Dykasterii ds. Ewangelizacji

2026-10-01 20:08

[ TEMATY ]

fundacja

Dykasteria ds. Ewangelizacji

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Siedziba dawnej Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów (Propaganda Fide) przy Piazza di Spagna w Rzymie.

Siedziba dawnej Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów (Propaganda Fide) przy Piazza di Spagna w Rzymie.

Dykasteria ds. Ewangelizacji koordynuje misje katolickie na całym świecie i kieruje procesem nowej ewangelizacji. Leon XIV zatwierdził dziś (1.10.2026) Statut „Donum Missionis” – nowego podmiotu prawnego Dykasterii ds. Ewangelizacji. Fundacja powstała z połączenia Fundacji Domus Missionalis i Domus Urbaniana. Będzie odpowiadać za konserwację i utrzymanie nieruchomości należących do Dykasterii, w których mieszkają i są otaczani opieką duchową seminarzyści i osoby zakonne z terenów misyjnych.

Leon XIV podjął decyzję o połączeniu obu fundacji w jedną instytucję, biorąc pod uwagę konieczność dostosowania ich statusu kanonicznego do zmienionych ram prawnych, a szerzej – do reformy Kurii Rzymskiej zainicjowanej przez papieża Franciszka konstytucją apostolską Praedicate Evangelium.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję