Mimo że nasza konstytucja zakazuje promowania systemów totalitarnych, po raz kolejny w Warszawie 1 maja 2019 r. wyszedł – bardzo mały, ale jednak wyszedł – pochód spadkobierców geniuszu Marksa, Engelsa, Włodzimierza Iljicza, Józefa Wissarionowicza i paru innych. Warszawskie władze, które ciągle dumają, jak by tu przeszkodzić narodowcom, i trąbią zazwyczaj o rzekomej promocji faszyzmu, w przypadku jawnej i ewidentnej promocji komunizmu są zadziwiająco bierne. No to jak to wreszcie jest? Faszyzm jest „be”, a komunizm – „cacy”?
Ambicje
Trochę nam odebrało mowę, gdy dowiedzieliśmy się, że PSL zamierza zmieniać konstytucję. Przy 5-procentowym poparciu to projekt szalenie ambitny, porównywalny np. do zapowiedzi lotu załogowego na Księżyc przez rząd Burkina Faso. I pierwsze niemożliwe, i drugie nierealne.
Zresztą odnosimy wrażenie, że końcówka kampanii do europarlamentu przerodziła się w konkurs na miss europejskości. Niemal wszyscy gracze starają się być bardziej europejscy od najtwardszego jądra Unii Europejskiej.
Szkoły żal
Skończył się strajk nauczycieli. Kto stracił? Kto zyskał? Nauczyciele? Uczniowie? Politycy? Rządzący? Związkowcy? Nie wiemy, ale na język i struny głosowe ciśnie się refren: Tylko szkoły, tylko szkoły, tylko szkoły, tylko szkoły żal...
Uczy w szkole, towarzyszy ministrantom i lektorom, a już za chwilę po raz pierwszy poprowadzi pielgrzymów jako przewodnik Grupy Złotej z Jaworzna na Jasną Górę. Ks. Tomasz Zaleśny, wikariusz Parafii św. Wojciecha i św. Katarzyny w Jaworznie, rozpoczyna w diecezji sosnowieckiej posługę modlitwy o uwolnienie. W rozmowie z Dominiką Bem mówi wprost: to nie jest spektakl ani szybkie rozwiązanie, ale droga, na której człowiek musi najpierw zobaczyć prawdę o sobie, żeby w ogóle zacząć żyć w wolności.
Na początku nazwijmy rzecz bardzo precyzyjnie: mówimy nie o ogólnej modlitwie, ale o konkretnej posłudze, o modlitwie uwolnienia. Jaką drogę ksiądz musiał przejść, żeby móc ją prowadzić?
Fragment rękopisu "Bogurodzicy" z 1408 r. przechowywany w Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie
Od wieków rozbrzmiewa w polskich świątyniach, niemalże każdego dnia na początku Apelu Jasnogórskiego w Kaplicy Cudownego Obrazu niosąc w sobie modlitwę i narodową dumę. „Bogurodzica” to najstarsza polska pieśń, która jednoczyła pokolenia w chwilach próby, wciąż porusza serca i inspiruje do refleksji nad korzeniami wiary. O jej niezwykłej historii, duchowym przesłaniu i znaczeniu dla współczesnych Polaków opowiada ks. Igor Urban, dyrektor Metropolitalnego Studium Organistowskiego we Wrocławiu.
Historia Bogurodzicy sięga średniowiecza. - Źródła historyczne podają nam część informacji, które znamy jako właściwe, część to źródła legendarne. Pochodzi z XIII wieku, tutaj w miarę historycy są zgodni. Początkowo przypisywano autorstwo tekstu świętemu Wojciechowi. Dzisiaj już ta teoria jest zupełnie odrzucana. Mówimy, że być może był to Bogumił, który był ówczesnym i kaznodzieją, i spowiednikiem zasiadającym na książęcym szlaku. I mówimy, że jest to pieśń ojców, bo jest to najstarsza pieśń, która towarzyszyła zarówno życiu religijnemu, jak i patriotycznemu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.