Mam 43 lata, lubię podróże, muzykę, teatr, kino i długie spacery. Czuję się samotny, szukam kogoś, z kim mógłbym przyjaźnie się spotykać i miło spędzać wspólnie czas, najchętniej też z Kielc. Podanie numeru telefonu przyspieszy kontakt.
6298. Patriotka
Chętnie nawiążę korespondencję z Polakami, którzy wyjechali za granicę – szczególnie do krajów anglojęzycznych. Chciałabym się dowiedzieć, dlaczego wyjechali, jak żyją, czy tęsknią, jak sobie ułożyli życie w obcych krajach.
Jestem samotnym kawalerem, mieszkam na wsi. Lubię przyrodę, zwierzęta. Jestem wrażliwy na krzywdę, mam dobre serce. Chciałbym poznać osobę samotną, uczciwą, w wieku ok. 40 lat, której jak mnie dokucza samotność, i zaprzyjaźnić się z nią.
6300. Krzysztof
Jestem kawalerem (30 l.), katolikiem, mam wyższe wykształcenie. Zainteresowania – historia i modelarstwo. Poszukuję odpowiedniej osoby – domatorki, katoliczki – pragnącej założyć rodzinę, najchętniej z okolic Zawiercia.
Uwaga! Czytelnicy nawiązują kontakty z osobami ogłaszającymi się na własną odpowiedzialność.
Witajcie, umiłowani w Chrystusie Panu,
nadszedł czas, którego się nie spodziewałam – czas błogosławieństw
i niekończących się Bożych łask. W związku z Jubileuszem Roku 2025
postanowiłam wyjechać na 12-dniową objazdową Pielgrzymkę Nadziei.
Byłam m.in. w Rzymie, Asyżu, Orvieto, Manoppello, Neapolu i Pompejach.
Doświadczyłam radości wynikającej z możliwości podróżowania, zwiedzania
niezwykłych i świętych miejsc, ale kilka dni przed wyjazdem odczułam swoją
bezsilność w skrytości serca i duszy. Kiedy już nie mogłam znieść siebie, ogarnęła
mnie obezwładniająca złość. W swojej totalnej bezradności oddałam swoje życie
Jezusowi, tak na 100%, bez warunków i bez zastrzeżeń. Zawołałam do Boga,
że nie daję rady, że nie chcę tak żyć... Potem przyszła myśl: ludzie mają różne
choroby, cierpienia, troski – ja mam mój krzyż i muszę z nim jakoś żyć. Po chwili
zaczęłam za niego dziękować. Od prawie 20 lat z lepszym lub gorszym skutkiem
sama go niosę. Odrzucałam, udawałam, że go nie ma – wreszcie w pokorze
zrobiłam krok na drodze wiary i po raz pierwszy przyjęłam swój własny krzyż.
To był przełomowy moment. Poprosiłam, aby Jezus nie zostawiał mnie z nim
samej, tylko pomógł mi go nieść. Ku mojemu zdumieniu krzyż stał się lekki
i słodki. Jak głosi Słowo: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni
jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11, 28). Bóg przemienił moje serce i uzdrowił je –
teraz patrzę na swoje życie jak na piękną historię przepełnioną łaską i cichą Bożą
obecnością. Trudno jest zmienić perspektywę myślenia, ale dla Boga nie ma rzeczy
niemożliwych. On otwiera nowe horyzonty, daje światło, rozeznanie i mądrość.
Zabiera lęk i wszystko to, czego przez prawie 20 lat nie potrafiłam się pozbyć.
Codziennie szukam ciszy i przestrzeni na modlitwę, czytam Pismo Święte, często
chodzę na Mszę św. i adorację. Przyjmuję Komunię św. Dbam o to, aby moja radość
trwała na Bożą chwałę. Dzielę się tym doświadczeniem uzdrowienia, zabrania
przez Pana lęków i zamartwiania się o przyszłość. Zapewne zdarzy się jeszcze
w moim życiu trudny czas, ale z Panem Jezusem każda sytuacja jest do przejścia.
Jan Paweł II nawoływał: „Nie lękajcie się – otwórzcie drzwi Chrystusowi”.
On daje pokój, przynosi ulgę. Był czas, że moim celem było utrzymywanie się
na powierzchni, teraz czuję się zaproszona, by wypłynąć na głębię.
Pozdrawiam Was w Panu
W Stanach Zjednoczonych rośnie religijne zaangażowanie katolików, szczególnie młodych. Widać to w uczestnictwie w adoracji, spowiedzi i życiu wspólnot. Odnowa dokonuje się przede wszystkim na poziomie wspólnot i duszpasterstw.
W wielu parafiach i ośrodkach duszpasterskich gromadzą się dziesiątki, a nawet setki wiernych. W spotkaniach modlitewnych, rekolekcjach czy nabożeństwach uczestniczą osoby w różnym wieku. Wielu pozostaje na modlitwie także po zakończeniu oficjalnych wydarzeń - informuje katolicki portal National Catholic Register.
Dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, Matteo Bruni, przedstawił dziennikarzom długą podróż apostolską, którą Papież odbędzie w dniach 13–23 kwietnia do Algierii, Kamerunu, Angoli i Gwinei Równikowej: trasę naznaczoną bogactwem i różnorodnością historii, kultur i tradycji. Papież będzie przemawiał w czterech językach i podejmie tematy takie jak pokój, środowisko, migracje, rodzina, młodzież, kolonializm. Nie przewidziano żadnych szczególnych środków bezpieczeństwa.
Po raz pierwszy – Algieria, a następnie trzy kraje, które od trzydziestu lat nie widziały obecności Papieża: Kamerun, Angola, Gwinea Równikowa. Leone XIV przygotowuje się do odbycia swojej najdłuższej podróży – do Afryki, w dniach 13–23 kwietnia: cztery kraje, jedenaście dni, około dziesięciu miast, gdzie będzie mówił po angielsku, francusku, portugalsku i hiszpańsku. Podczas swojej trzeciej podróży apostolskiej – po Turcji, Libanie i Księstwie Monako – papież ze Stanów Zjednoczonych zanurzy się w mozaice języków, kultur, historii i tradycji, a jednocześnie w złożonych realiach zranionych przemocą, fundamentalizmem oraz tragedią migracji, lecz jednocześnie naznaczonych entuzjazmem młodego pokolenia, kluczową rolą religii w budowaniu pokoju oraz wyzwaniem współistnienia różnych wyznań.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.