Filmowa sława Quentina Tarantino regularnie ściąga do kina tłumy widzów, a każdy jego film jest szeroko komentowany i dyskutowany. „Pewnego razu... w Hollywood”, z gwiazdorską obsadą (występują w nim m.in. Brad Pitt, Leonardo DiCaprio i Al Pacino), też będzie przedmiotem dyskusji, w której rację będą mieli jednak ci, którzy uważają, że „mistrzowi” Quentinowi tym razem nie wyszło. A tyle było wcześniej hałasu o nic! Hałas – mówiło się o tym, że w filmie wykorzystany jest wątek tragicznej historii Romana Polańskiego i Sharon Tate, co miało przyciągnąć ludzi do kin – zrobił swoje, tym większe więc rozczarowanie. Tarantino już zapowiedział, że „Pewnego razu...” będzie jego przedostatnim filmem, co może oznaczać, iż zaczyna podsumowywać swoją karierę. Przy odrobinie wysiłku da się to zobaczyć w tym filmie, sporo w nim bowiem cytatów i autocytatów, zapożyczeń itp. Niezłe są dialogi, estetyka i gra aktorska, ale trudno szukać ciekawej fabuły.
Eugeniusz Bodo, największy gwiazdor przedwojennego kina i kabaretu, bożyszcze tłumów, doczekał się filmowej biografii, i to w kilkunastu odcinkach
Życie Eugeniusza Bodo, najbardziej dziś rozpoznawalnego amanta przedwojennego ekranu, świetnie nadaje się na opowieść rozłożoną na wiele części. Niepozbawiony wielkiego talentu aktor trafia do fascynującego i wielobarwnego świata międzywojennego show-biznesu. Obraca się w środowisku tworzonym przez dopiero co narodzone gwiazdy, m.in. Adolfa Dymszę, Konrada Toma, Aleksandra Żabczyńskiego. Z czasem przerasta większość z nich.
Legnicka Kuria Biskupia informuje, że z dniem 21 stycznia 2026 roku ks. Józef Lisowski, dotychczasowy kanclerz Legnickiej Kurii Biskupiej, przeszedł na emeryturę, a Biskup Legnicki Andrzej Siemieniewski urząd kanclerza powierzył ks. Piotrowi Kruczykowi. Odwołany został również sekretarz Biskupa Legnickiego.
Pod hasłem „dostosowania do zmian demograficznych” rząd przygotowuje kolejne zmiany w prawie oświatowym, które w praktyce mogą doprowadzić do masowej likwidacji szkół – szczególnie na terenach wiejskich. Choć oficjalne deklaracje mówią o ochronie małych placówek, zapisy projektów ustaw odsłaniają także inną logikę: ograniczanie odpowiedzialności państwa za edukację i przerzucanie konsekwencji na samorządy oraz rodziny.
W debacie o przyszłości polskiej szkoły coraz częściej słyszymy język kalkulatora, a coraz rzadziej – język odpowiedzialności za wspólnotę, kulturę i przyszłość młodego pokolenia. Według danych przedstawionych przez wiceministra edukacji Henryka Kiepurę, w Polsce funkcjonuje dziś 1977 publicznych szkół podstawowych, w których uczy się 100 lub mniej uczniów. To oznacza, że potencjalnie niemal dwa tysiące placówek może znaleźć się na liście do likwidacji lub reorganizacji. W 2025 roku zlikwidowano 112, ale liczba ta mogła być niemal dwukrotnie większa. Wniosków wpłynęło bowiem blisko 200. Rząd zapewnia, że chce przeciwdziałać zamykaniu szkół, wzmacniając rolę kuratora oświaty oraz wprowadzając obowiązkowe konsultacje społeczne z rodzicami. To jednak działania kosmetyczne wobec znacznie głębszych zmian legislacyjnych, które realnie otwierają drogę do demontażu lokalnej sieci szkolnej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.