Reklama

Niedziela Wrocławska

Przez internet do Boga

Czy jest możliwa prawdziwa miłość między ludźmi, którzy poznali się poprzez internet? Jaka jest szansa, że taka znajomość przetrwa i skończy się małżeństwem? On ze Szczecina, ona z Rzeszowa. Poznajcie historię Karoliny i Szymona Wachowskich.

Niedziela wrocławska 10/2020, str. VIII

[ TEMATY ]

miłość

internet

randka

Grzegorz Kryszczuk

Karolina i Szymon Wachowscy

Karolina i Szymon Wachowscy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Poznaj osoby blisko Ciebie. Załóż bezpłatne konto i dołącz do ponad 2 mln użytkowników” – takie hasło znajdziemy na stronie internetowej, na której można umieścić swoje zdjęcie, a reszta internautów może je oceniać. – Z perspektywy czasu to może być lekko wstydliwe, ale połączyło nas wi-fi – mówi Szymon. – Zrobiliśmy to z pewnej ciekawości – podkreśla Karolina i dodaje, że za pomocą nowoczesnych narzędzi może działać Pan Bóg. A godzina pierwszej, poważnej próby miała dopiero nadejść.

Pierwsza próba

– Kiedy nawiązywałam znajomość z Szymonem to był czas, kiedy byłam bardzo samotna. Moja mama chorowała na raka. Kiedy mój przyszły mąż postanowił w końcu po raz pierwszy przyjechać do mnie do Rzeszowa, moja mama zmarła. Dzień później spotkaliśmy się pierwszy raz w życiu. Pan Bóg zatroszczył się o mnie, stawiając Szymona na mojej drodze – opowiada Karolina. – Od tej chwili staliśmy się nierozłączni – wtrąca Szymon.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Poznaliśmy się w marcu 2008 r., a ślub wzięliśmy w maju 2014 r. To była długa i wyboista droga do małżeństwa. – Myśleliśmy o ślubie cały czas, ale byliśmy młodymi ludźmi i był on dla nas pewną tradycją, że po prostu być musi. Jednak dojrzewaliśmy długo do tej decyzji, szczególnie Szymon – śmieje się Karolina.

Czas przełomu

Reklama

Dla naszych bohaterów przełomowe okazały się bezpośrednie przygotowania do ślubu. Zaczęło się wszystko od kursu przedmałżeńskiego w parafii św. Augustyna we Wrocławiu.

– To też był czas, kiedy Karolina przygotowywała się do sakramentu bierzmowania. Chodziliśmy na te spotkania razem. Rozpoczął się wielki proces nawracania – wspomina Szymon. Pan Bóg zadbał także o to, żeby w małżeństwie nasi bohaterowie mogli wzrastać w Jego miłości. – Podczas jednej kolędy przyszedł do nas o. Tomasz Duszyc OFMCap, który zapytał nas wprost, jak bardzo jesteśmy zaangażowani w Kościele. Wziął od nas numer telefonu, ponieważ miał powstać nowy krąg Domowego Kościoła w parafii. Zadzwonił trzy miesiące później i zaprosił nas na pierwsze spotkanie. I tak trwamy we wspólnocie już ponad cztery lata – cieszy się Karolina.

Druga próba

Pismo Święte mówi, że w ogniu doświadcza się złoto. Nadszedł czas próby w małżeństwie Wachowskich. Najpierw była gorliwa modlitwa do Boga o dziecko. – Kiedy dowiedzieliśmy się o ciąży, to była dla nas wielka radość. Jednak w szóstym miesiącu Karolina trafiła do szpitala i wtedy urodziła się mała Ula jako wcześniak – opowiada Szymon.

– Kiedy jeszcze byłam na podtrzymaniu ciąży, dostawaliśmy bardzo dużo informacji o osobach, które za nas się modlą. Mimo tego, że czułam się wystraszona, to miałam uczucie duchowego utulenia – wzrusza się Karolina. Pan Bóg wyprowadził ich obronną ręką z całej sytuacji.

Nasi bohaterowie przyznają, że nie mieli w ogóle do Niego buntu, nawet wtedy, kiedy ich córeczka leżała w inkubatorze. Przyjmowali to wszystko w duchu pokory. Pomimo bycia wcześniakiem, mała Urszula rośnie i nadrabia zaległości, co bardzo cieszy oboje rodziców.

Karolina i Szymon Wachowscy – natrafili na siebie na znanym portalu randkowym. Teraz realizują swoje powołanie w Domowym Kościele

2020-03-03 09:47

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie możesz znaleźć dowodu? Zgłoś to online

[ TEMATY ]

dokument

internet

wikipedia.org

Od początku wakacji do dziś ponad dwa tysiące osób zgłosiło utratę dowodu osobistego. Nie musieli przerywać wypoczynku, by to zrobić. Skorzystali z naszej e-usługi. Skorzystaj i Ty.

Jest nieduży, lubi wpadać pod kanapę, ba - potrafi nawet zaginąć w torebce. Jego ulubionym czasem na zniknięcie są weekendy i wakacje. Generalnie – znika zawsze wtedy, kiedy nie powinien. Można długo żartować sobie z tego, kto i w jakich okolicznościach stracił swój dowód. Jeśli jednak taki przypadek trafi się Tobie – podejdź do tego poważnie.
CZYTAJ DALEJ

Maryja zrozumiała wielkość Boga i dzieli się swoją wiedzą z nami

2026-08-10 12:25

[ TEMATY ]

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Maryja zrozumiała wielkość Boga i dzieli się swoją wiedzą z nami. Niczego nie chce zatrzymać dla siebie. Chętnie, z radością, ze śpiewem na ustach, rozgłasza prawdę o Bogu.

„W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana». Wtedy Maryja rzekła: «Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię – a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją. On przejawia moc ramienia swego, rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich. Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych. Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje – jak przyobiecał naszym ojcom – na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki». Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu”.
CZYTAJ DALEJ

Zmarła aktorka i piosenkarka Joanna Rawik

2026-08-15 18:00

[ TEMATY ]

piosenkarka

zmarła aktorka

Joanna Rawik

PAP

Joanna Rawik

Joanna Rawik

Zmarła aktorka i piosenkarka Joanna Rawik, znana z wykonań piosenek, takich jak „Po co nam to było”, „Romantyczność” oraz „Nie chodź tą ulicą”. Była znana również jako niezrównana interpretatorka piosenek Edith Piaf. O śmierci artystki poinformowała PAP rodzina.

Joanna Rawik urodziła się w 1934 roku w Czerniowcach. Debiutowała w latach 50. w kabarecie Kaczka, gdzie wykonywała francuskie utwory. Była związana także z krakowskim klubem Pod Jaszczurami i kabaretem Kundel.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję