Pan Krzysztof pisze: Moja żona wniosła sprawę o separację. Nie wiem, czy się na to zgodzić, czy po prostu nalegać na zwykły rozwód. Czy po orzeczeniu separacji nasz majątek będzie podzielony? Czy będę musiał płacić alimenty? A jeśli się jednak w końcu pogodzimy, to czy ślub będziemy musieli brać jeszcze raz? Jest to temat nowy i chciałbym coś o tym wiedzieć, zanim w ogóle się na cokolwiek zgodzę. Mieszkamy z dala od miasta i zanim udam się do prawnika, powinienem chociaż wiedzieć, o co mam się zapytać.
Zanim w ogóle sąd orzeknie separację, musi zapytać obie strony, czy wyrażają na to zgodę. Po orzeczeniu separacji następuje rozdzielność majątkowa. Każde z małżonków może wnieść do sądu wniosek o podział wspólnego majątku, którego dorobili się do momentu separacji. Pozostając już w separacji, każda ze stron dorabia się majątku odrębnie. Jeśli małżonkowie mają dzieci, sąd zbada, czy nie ucierpi na tym dobro małoletnich. W wyroku orzeczone będzie, kto ma sprawować władzę rodzicielską nad dziećmi oraz kto i w jakiej wysokości będzie płacił alimenty. Oczywiście, jeżeli w czasie separacji małżonkowie się pogodzą, to na ich wspólne żądanie sąd orzeknie zniesienie separacji i na pewno nie będą musieli się pobierać po raz drugi!
W Polsce żyje obecnie 28 tys. osób konsekrowanych. Większość z nich, ok. 15 tys., to siostry zakonne w zgromadzeniach czynnych. Jest też ok. 10 tys. zakonników - kapłanów i braci zakonnych. W klasztorach kontemplacyjnych modli się blisko 1100 mniszek. Osoby konsekrowane w Polsce to także niemal tysiąc członków (głównie członkiń) instytutów świeckich, ponad 450 dziewic konsekrowanych i ponad 460 wdów (w tym jeden wdowiec). Życie pustelnicze prowadzi 20 pustelników. W święto Ofiarowania Pańskiego (2 lutego) Kościół obchodzić będzie Światowy Dzień Życia Konsekrowanego.
W zgromadzeniach żeńskich czynnych żyje w Polsce ok. 15 tys. sióstr. Według danych Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych z 31 grudnia 2025 r. w Polsce obecnych jest 112 żeńskich zgromadzeń czynnych. Żyje w nich 14600 profesek wieczystych, 291 sióstr po ślubach czasowych, 63 nowicjuszki i 50 postulantek. Liczba domów tych zgromadzeń wynosi w sumie 1891.
Świadczymy pomoc charytatywną, która jednocześnie służy długofalowej misji Kościoła - zauważa w rozmowie z KAI ks. dr hab. Jan Żelazny, dyrektor Sekcji Polskiej międzynarodowej organizacji Pomocy Kościołowi w Potrzebie (PKWP), która została założona w 1947 roku. Jutro mija 20. rocznica inauguracji działalności PKPW w naszym kraju. Ks. Żelazny mówi o genezie organizacji, filozofii jej działania dziś oraz o specyfice Sekcji Polskiej. "Myślę, że naszym największym dziełem jest to, że nasi bracia są mniej zapomniani" - mówi duchowny, przybliżając realia życia chrześcijan na Bliskim Wschodzie.
Ks. Żelazny wyjaśnia powody szczególnego zaangażowania Sekcji Polskiej PKWP we wspieranie Kościoła w tym regionie. "Początek naszej działalności zbiegł się z wojną w Libanie i w Syrii i niesamowitą odpowiedzią Polaków, która trwa do dziś. Jesteśmy wspominani jako jedna z głównych nacji, która pomagała Syrii od początku wojny" - wskazuje duchowny.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.