Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Wyciągnięta dłoń

„Niezastąpieni. Rodzina zastępcza” – to tytuł akcji, która swym zasięgiem oplotła całą diecezję bielsko-żywiecką.

Niedziela bielsko-żywiecka 9/2022, str. VIII

Arch. kampanii

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jej celem jest zdobycie wsparcia małżonków, którzy pragną przygarnąć dzieci dedykowane do adopcji.

– Tę inicjatywę reklamujemy w całej diecezji, a w parafiach w szczególności. Dlatego informacje o niej wrzucamy do każdej z parafii indywidualnie – mówi ks. Tomasz Gorczyński, diecezjalny duszpasterz rodzin. Do podjęcia tej zachęty predysponują słowa św. Jakuba Apostoła, który w swoim liście pisze: „Czysta i nieskalana pobożność u Boga i Ojca polega na tym, aby przychodzić z pomocą sierotom i wdowom w ich utrapieniu i zachowywać samego siebie nieskażonym przez świat”. W świecie, który jest bardzo mocno moralnie rozchwiany, nie jest niczym szczególnym zaangażowanie katolików w konstruowanie społeczeństwa opartego na fundamencie tradycyjnych wartości. Aby to urealniać, potrzebne jest wniknięcie ludzi wierzących w przestrzeń codzienności, w której wymagania ewangeliczne zderzają się z obowiązkami pracowniczymi i społecznymi. Przecież tylko w ten sposób można zakomunikować innym, że jednostkowy wybór nie jest bez wpływu na decyzję mas. Stąd też im więcej katolików jest zaangażowanych w proces wychowawczy młodego pokolenia, tym z czasem większy następuje w nim przyrost osób o konserwatywnych zapatrywaniach. Co roku w Polsce kilkaset dzieci odbieranych jest biologicznym rodzicom z powodu skrajnej biedy, patologii, agresji, alkoholizmu czy na podstawie wyjątkowej niezaradności życiowej. To sprawia, że potrzeba jest dla nich odpowiedniej liczby rodzin zastępczych, które zapewnią im bezpieczny dom i możliwość intelektualnego wzrastania. Obecnie rodziny zastępcze mogą funkcjonować na dwa sposoby – zawodowo lub niezawodowo. Zawodowi rodzice zastępczy pracują na pełny etat przez opiekę nad dziećmi, otrzymując wynagrodzenie od państwa (3 tys. brutto), przyjmując pod swój dach więcej niż trójkę dzieci. Niezawodowi rodzice zastępczy pracują zawodowo, jednocześnie przyjmując od jednego do trójki dzieci. Liczba przyjętych dzieci zależy od nich. – Diecezja pozyskała od fundacji materiały informacyjne z prośbą o ich promocję w parafiach. Pierwsze prezentacje otrzymanych ulotek i plakatów nastąpiły początkiem lutego – mówi kurialista ks. P. Hoffmann. – Wszyscy dobrze wiemy, jak bardzo dziś jest potrzebna rodzina. Tymczasem jest coraz więcej dzieci, które jej nie mają, lecz pomimo tego intensywnie poszukują rodzicielskiej miłości. Jeżeli więc ktoś czuje się na siłach, aby przynieść miłość tym, którzy jej nie zaznali, to znaczy, że jest gotowy do założenia takiej rodziny. Wiem, co mówię, bo temat adopcji, rodziny adopcyjnej lub zastępczej jest mi bardzo bliski, bo spotkałem się z nim w mojej rodzinie – zaznacza ks. P. Hoffmann. Informacje o tym, jak można stworzyć dom dla dzieci odłączonych od biologicznych rodziców można znaleźć na stronie https://niezastapieni.org. Dostępne są tam wszelkie praktyczne wskazówki, jak i kontakt w celu uzyskania konkretnej porady prawnej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2022-02-22 11:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Urszula Ledóchowska – niedoceniona matka polskiej niepodległości

[ TEMATY ]

św. Urszula Ledóchowska

Archiwum Sióstr Urszulanek SJK

Matka Urszula Ledóchowska w pamięci potomnych zapisała się jako założycielka nowej rodziny zakonnej, edukującej kolejne pokolenia młodzieży, mało natomiast wiadomo o jej wielkiej akcji promującej Polskę, gdy ważyły się losy odrodzenia państwa polskiego.

Specjalistka od historii szarych urszulanek s. Małgorzata Krupecka USJK, autorka biografii Założycielki, w książce „Ledóchowska. Polka i Europejka” zwraca uwagę na fakt, że do wielkiej akcji promującej Polskę, zwłaszcza w latach 1915–1918, gdy ważyły się losy kraju jako niepodległego państwa, przyszła Święta była doskonale przygotowana niejako „z urodzenia” – w jej żyłach płynęła krew kilku europejskich narodów. Po matce, Józefinie Salis-Zizers, odziedziczyła szwajcarsko-południowoniemiecko-nadbałtycką krew, wśród jej przodków byli lombardzcy, wirtemberscy i inflanccy szlachcice. Pradziadek Julii – baron von Bühler – był rosyjskim ministrem. Z kolei polscy przodkowie ojca, Antoniego Ledóchowskiego, brali udział w wyprawie wiedeńskiej, obradach Sejmu Czteroletniego i Powstaniu Listopadowym. Urodzenie i koligacje otwierały przed nią drzwi do europejskich elit, a fenomenalne zdolności językowe pozwalały jej wypowiadać się w językach skandynawskich.
CZYTAJ DALEJ

31 spojrzeń Maryi: Spojrzenie pełne bólu i miłości jednocześnie

2026-05-29 20:48

[ TEMATY ]

31 spojrzeń Maryi

Adobe Stock

Każde spojrzenie Maryi coś odsłania: Boga, człowieka, drogę. W maju zapraszamy Cię do zatrzymania się przy 31 takich spojrzeniach. Dziś zobacz jedno z nich.

To spojrzenie nie wybiera między bólem a miłością. Ono niesie jedno i drugie. Miłość nie usuwa cierpienia. Ale sprawia, że nie jesteś w nim sama/sam. Maryja patrzy — i kocha do końca.
CZYTAJ DALEJ

Czy chrześcijanin powinien popierać zbrodnie?

2026-05-29 21:00

[ TEMATY ]

chrześcijanin

zbrodnia

Adobe Stock

W debatach o religii regularnie powraca zarzut, że Biblia zawiera opisy przemocy, wojen i okrutnych wyroków, a więc chrześcijaństwo miałoby otwierać drogę do usprawiedliwiania zbrodni. Problem jest jednak znacznie bardziej złożony. Pytanie nie dotyczy wyłącznie starożytnych opisów wojennych, lecz także tego, czy człowiek wierzący może kiedykolwiek poprzeć przemoc, terror lub mord w imię Boga, ideologii czy „wyższego dobra”. Odpowiedź chrześcijańska wymaga spokojnego spojrzenia zarówno na całą Biblię, jak i na moralne przesłanie Ewangelii.

Jak wyjaśnia ks. dr Adrian Mętel, biblista i teolog Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, pytanie o to, czy chrześcijanin może popierać zbrodnie, wydaje się mieć odpowiedź oczywistą: nie. Trudność zaczyna się jednak wtedy, gdy czytelnik otwiera Stary Testament i widzi wojny Izraela, klątwę na Amaleka, zdobycie Jerycha albo nakazy wytępienia ludów Kanaanu (por. Pwt 7,1-5; 20,16-18; Joz 6; 1 Sm 15). Czy Biblia nie tylko opisuje przemoc, ale także ją nakazuje? A jeśli naród wybrany dopuszcza się czynów, które dzisiejszy język moralny nazwie zbrodniami, czy nie osłabia to przykazania: „Nie zabijaj” (Wj 20,13; Pwt 5,17)?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję