Reklama

Kościół

Przystanek Tyberiada

Pielgrzymi i turyści przebywający nad Jeziorem Galilejskim rzadko odwiedzają kościół św. Piotra Rybaka w Tyberiadzie. A to błąd – nie wiedzą, co tracą.

Niedziela Ogólnopolska 10/2022, str. 44-45

Zdjęcia: Wojciech Dudkiewicz

Wnętrze kościoła św. Piotra Rybaka

Wnętrze kościoła św. Piotra Rybaka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tracą także kontakt z historią – tą starożytną z czasów Chrystusa i po Chrystusie, walk z Rzymem, ze średniowieczną z czasów krucjat, walk z muzułmanami oraz ze współczesną z lat II wojny światowej, gdy przebywali tu Polacy z Armii Andersa.

W leżącej na zachodnim brzegu Jeziora Galilejskiego Tyberiadzie ślady po dziejach starszych i nowszych nie zawsze są wyraźne, ale można je znaleźć lub poczuć. Warto być spostrzegawczym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Po klęsce w wojnie

Co prawda Tyberiada powstała w czasach biblijnych (ok. 20 r.), ale Ewangelie nie wspominają, że Jezus ją odwiedzał – nie ma tu miejsc naznaczonych wydarzeniami biblijnymi. Chrystus mógł unikać Tyberiady, a powodem tego mogło być zbudowanie miasta na miejscu starego cmentarzyska. Trudno jednak przypuszczać, że nigdy tu nie był, gdy działał w okolicy. Do Kafarnaum – centrum działalności Chrystusa w Galilei – gdzie powracał po trudach wędrówek i skąd pochodziło kilku Apostołów, było zaledwie kilkanaście kilometrów.

Biblijna nieobecność i brak ważnych zabytków, które zniknęły po kolejnych trzęsieniach ziemi – są powodem tego, że miasto stanowi dla przyjezdnych atrakcję głównie ze względu na sporą infrastrukturę hotelową. Ślady osadnictwa antycznego czy bizantyjskiego znajdują się pod fundamentami hoteli.

Reklama

Żydzi mają do Tyberiady szczególny stosunek – najpewniej to właśnie tutaj spisano jedną z podstawowych wersji Talmudu. Początkowo miasto, założone przez Heroda Antypasa jako stolica Galilei i nazwane na cześć cesarza Tyberiusza, Żydzi omijali z daleka. Sytuacja się zmieniła, gdy przegrali wojnę z Rzymianami, a ci w 70 r. zburzyli Jerozolimę. Wówczas przeniesiono tu siedzibę Sanhedrynu.

W czasach bizantyjskich Tyberiada była siedzibą biskupa, pozostając duchowym centrum judaizmu. Od VII wieku pracowali tu masoreci – uczeni, którzy hebrajski tekst Biblii, zapisany jedynie spółgłoskami, uzupełnili systemem zapisu samogłosek. Po trzęsieniu ziemi miasto przeniosło się bardziej na północ.

Odwiedzić grobowiec

Grupy pielgrzymkowe przyjeżdżają tu głównie na nocleg i rzadko zwiedzają miasto. A byłoby co zobaczyć. W pobliżu promenady ciągnącej się wzdłuż jeziora znajdują się XVIII-wieczny meczet i – niemal na jego brzegu – monaster prawosławny z XIX wieku z fragmentami pochodzącymi najpewniej z III-IV wieku.

Religijni Żydzi przybywają do Tyberiady, aby odwiedzić grobowiec Mojżesza Majmonidesa, największego średniowiecznego autorytetu naukowego, religijnego i moralnego w świecie żydowskim. Co ciekawe, nigdy nie był w Tyberiadzie, pochodził z Kordoby, a jego zwłoki po śmierci sprowadzono tu z Egiptu. W pobliżu jest też grobowiec Johanana ben Zakkaiego, który po zburzeniu Jerozolimy ratował spuściznę żydowską, m.in. przenosząc do Tyberiady Sanhedryn.

W średniowieczu, głównie z powodu kilku trzęsień ziemi, miasto podupadło. Odrodziło się wraz z powstaniem Królestwa Jerozolimskiego. Z tego czasu, z początku XII wieku, pochodzi kościół św. Piotra Rybaka.

Ślady przebudowy

Reklama

Założony przez krzyżowców kościół jest najlepiej zachowanym świadkiem z czasów wypraw krzyżowych. Położony niegdyś nad samym brzegiem jeziora, dziś nieco od niego odsunięty, usytuowany jest przy nadbrzeżnej promenadzie, z której – między znajdującymi się tutaj restauracjami – można przejść na teren należący do Kustodii Ziemi Świętej.

Kościół nawiązuje kształtem do odwróconej łodzi, dlatego boczne ściany nie są do siebie równoległe, ale stopniowo się rozchodzą, a tylna ściana jest szersza od tej zamykającej prezbiterium. Po klęsce chrześcijan w bitwie pod Hittin w 1187 r. kościół ten przekształcono na meczet.

Własnością chrześcijan stał się ponownie za sprawą franciszkanów, którzy początkowo pielgrzymowali do zrujnowanego i opuszczonego meczetu, aby obchodzić tu święto Apostołów Piotra i Pawła. Wykupili go w 1757 r., by przystąpić do jego odbudowy. Dopiero w 1847 r. mogli zbudować mały klasztor i dokonać remontu w kościele. Mury świątyni pamiętają jej fundację w 1101 r., a jednocześnie noszą ślady późniejszych przebudów.

Przystanek Palestyna

Bywalcami świątyni byli żołnierze Armii Andersa stacjonujący w Tyberiadzie. Przybyli tu z Iraku przez Syrię. Dzięki zwycięstwu Brytyjczyków pod El Alamein i oporowi Sowietów pod Stalingradem Niemcy przestali zagrażać bezpieczeństwu złóż ropy na Bliskim Wschodzie i Polacy nie byli już tam potrzebni.

Reklama

Teraz mieli przydać się we Włoszech, po stworzeniu tzw. drugiego frontu. Nakazano im przygotować się do walki po lądowaniu sprzymierzonych na Sycylii. Przystankiem na tej drodze była Palestyna. Dla żołnierzy gen. Andersa i towarzyszących jego armii cywilów oznaczało to czas odpoczynku po wyjściu ze Związku Sowieckiego, ale i czas ćwiczeń. Palestyna przypominała im Polskę, czuli, że nareszcie mogą być wolni.

W Tyberiadzie stacjonowała Pomocnicza Służba Kobiet. Wiele pań z „Pestek” i „Driverek”, jak same siebie nazywały, było kierowcami.

Gdzie Piotr

Kościół jest pełny odniesień do św. Piotra Rybaka. W 1944 r. wykonano w nim nową polichromię. Górna część absydy przedstawia barkę rybacką z białym żaglem przyozdobionym papieską tiarą z kluczami. W barce siedzi św. Piotr i trzyma oburącz ster. Duch Święty w postaci białej gołębicy „tchnie” w żagiel. Nad barką widnieje łaciński napis: „Gdzie Piotr – tam Kościół”.

W ramionach krzyża w dolnej części absydy umieszczono pięć chlebów i dwie ryby – symbol cudownego rozmnożenia dokonanego przez Jezusa na brzegu Jeziora Galilejskiego. Stojąca na dziedzińcu statua św. Piotra została tu przywieziona z Rzymu w 1833 r. i jest kopią znanej rzeźby z Bazyliki św. Piotra na Watykanie, daru pielgrzymów francuskich.

W prezbiterium znajduje się fresk przedstawiający św. Piotra płynącego w łodzi; przy tylnej ścianie stoi drewniana figura Jezusa, który powierza Piotrowi swoją owczarnię.

Ołtarz Ojczyzny

Reklama

Polacy też zostawili tu swój ślad. Na dziedzińcu kościoła znajduje się pomnik Ołtarz Ojczyzny, który w formie ołtarza polowego zaprojektował i wyrzeźbił jeden z żołnierzy Armii Andersa – por. Tadeusz Zieliński, żołnierz Września ’39 i więzień obozu w Kozielsku. Przedstawia on wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej, obok której znajdują się symbolizujące miłość i wiarę postaci harcerki i harcerza. Po obu stronach ołtarza są herby sześciu polskich miast, a także Wilna i Lwowa, co powodowało, że monument był solą w oku władz PRL. – Ta historia miała być skazana na zapomnienie, zamilczana – podkreśla ks. prof. Waldemar Chrostowski.

Odczuł to osobiście: za każdym razem, gdy wracał do Polski z zajęć na Uniwersytecie Hebrajskim, przetrząsano jego bagaż w poszukiwaniu zdjęcia tego miejsca.

Monument ufundowali w 1945 r. żołnierze Andersa – na pamiątkę pobytu nad Jeziorem Galilejskim i jako wotum wdzięczności za opiekę Matki Bożej nad polskimi tułaczami z ZSRR oraz za pomoc udzielaną przez franciszkanów polskim żołnierzom. Wyraża też wizję wolnej Polski, o którą chcieli walczyć.

W tradycji chrześcijańskiej ołtarz jest miejscem sprawowania ofiary Mszy św. Wynosi się go na piedestał jako najważniejsze miejsce w świątyni ze względu na doniosłość Eucharystii.

2022-03-01 13:05

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Różaniec dla zabieganych. Czy trzeba mieć czas, żeby się modlić?

2026-10-01 20:50

[ TEMATY ]

różaniec

dla zabieganych

czy trzeba mieć czas

modlić

Adobe Stock

Październik to dla wielu osób czas powrotu do różańca. W kościołach po raz kolejny rozbrzmiewa „Zdrowaś Maryjo”, a wśród wiernych pojawiają się postanowienia, by tej modlitwie poświęcać więcej czasu. Tyle że z czasem bywa różnie. Praca, dom, dzieci, zakupy, nauka, spotkania i dziesiątki drobnych spraw sprawiają, że wieczorem najczęściej marzymy już tylko o chwili odpoczynku. Czy w takim rytmie dnia jest jeszcze miejsce na różaniec?

Podczas objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie w 1877 roku pojawiło się wezwanie do modlitwy różańcowej. Dla wielu osób różaniec stał się odtąd jedną z najważniejszych codziennych modlitw. Tyle że regularność nie zawsze przychodzi łatwo. Nie każdy ma możliwość, by wieczorem spokojnie usiąść i przez kilkadziesiąt minut modlić się bez przerwy. Czasem wystarczy jednak zacząć od jednej tajemnicy.
CZYTAJ DALEJ

Rzymskie spotkanie uczniów Josepha Ratzingera/Benedykta XVI

2026-10-02 16:16

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

spotkanie

uczniowie Ratzingera

@Vatican Media/©Maria Bernadette Jacobs

Spotkanie odbyło się w Papieskim Instytucie Patrystycznym Augustinianum

Spotkanie odbyło się w Papieskim Instytucie Patrystycznym Augustinianum

W dniach 24-27 września 2026 r. Rzym ponownie stał się miejscem spotkania dwóch kręgów uczniów Józefa Ratzingera/Benedykta XVI – Schülerkreis i Neuer Schülerkreis. Tematem tegorocznych Römische Begegnungstage była relacja pomiędzy wiarą chrześcijańską a polityką – zagadnienie, które zajmowało ważne miejsce w refleksji niemieckiego teologa i papieża.

Głównym punktem spotkania była sobotnie sympozjum w Papieskim Instytucie Patrystycznym Augustinianum, otwarte przez kard. Kurta Kocha, prefekta Dykasterii do spraw Popierania Jedności Chrześcijan.
CZYTAJ DALEJ

USA: przełomowa sprawa o śmierć nienarodzonego dziecka

2026-10-03 16:16

[ TEMATY ]

aborcja

Vatican Media

W amerykańskim stanie Nowy Meksyk zakończyła się nietypowa sprawa dotycząca śmierci dziecka podczas aborcji w 26. tygodniu ciąży. W postępowaniu o bezprawne spowodowanie śmierci jako ofiary wskazano zarówno kobietę, jak i jej nienarodzone dziecko. Sprawa zakończyła się ugodą i wypłatą 200 tys. dolarów odszkodowania. Według prawników reprezentujących rodzinę to pierwszy tego rodzaju przypadek w Stanach Zjednoczonych.

Sprawa Wabbington v. Boyd dotyczyła aborcji przeprowadzonej w 2020 roku w Nowym Meksyku. Nienarodzone dziecko znajdowało się w 26. tygodniu życia prenatalnego. W pozwie zostało opisane jako zdolne na tym etapie rozwoju do przeżycia poza organizmem matki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję