Postaram się dalej odkłamywać rzeczywistość i w cyklu tekstów przedstawić oblicze realnego komunizmu, który – kamuflując się – atakuje nas teraz ze wszystkich stron. Jakimi postulatami atakuje nas dzisiaj? Uszeregowałem te symptomy w porządku, który nie oddaje skali zagrożenia, ale pokazuje, jak zaskakujące środowiska można określić przynajmniej jako quasi-komunistyczne. Nie deklaracje i szumne wypowiedzi, ale fakty obnażają, kto jest kim. Komuniści atakują nas więc dziś m.in. przez:
– Próby wyeliminowania gotówki z obrotu pomiędzy wolnymi ludźmi. Praktyczni komuniści są entuzjastami rejestrowania każdego przepływu pieniędzy i odebrania przedsiębiorcom oraz zwykłym ludziom możliwości płacenia gotówką. Następuje tu też zjawisko oderwania – w świadomości ludzi – pieniędzy od prawdziwych wartości, których jedynie równoważnik stanowią pieniądze.
– Rozszerzanie przymusu państwowej edukacji i wychowania przy jednoczesnym eliminowaniu możliwości prywatnego kształcenia dzieci. Wydłużenie czasu zajęć, podczas których dzieci są oddane państwowemu systemowi kosztem kontaktu z rodzicami.
– Ograniczanie możliwości swobodnego podróżowania i przemieszczania się pod rozmaitymi pretekstami. Prawo do swobodnego przemieszczania się w komunizmie staje się przywilejem.
Reklama
– Krytykę i zwalczanie wiary katolickiej oraz dążenie do zastąpienia jej czymkolwiek. Katolicka wolność zawsze jest przeciwnikiem komunizmu.
– Atak na klasyczną filozofię, a zwłaszcza na zawarte w niej kardynalne i sprawdzone przez pokolenia znaczenia pojęć: prawdy, dobra i piękna.
– Przedstawianie antywartości jako najbardziej istotnych zdobyczy mitycznej „demokracji”, co rodzi terror fałszywie pojmowanej poprawności i tolerancjonizmu.
– Rozbijanie klasycznych, wielopokoleniowych rodzin przez promowanie konkurencyjnych „stylów życia”.
– Rozszerzanie wszechwładzy i wyjęcie spod kontroli systemu lichwy, który nazywa się bankowością.
– Administracyjne i prawne niszczenie podstaw do funkcjonowania drobnej i średniej przedsiębiorczości.
– Tworzenie rzeczywistości „stanu nadzwyczajnego”, która pozwala biurokratom na wyrwanie się spod kontroli prawa.
– Dzielenie ludzi ze względu na płeć, poglądy, pochodzenie i postawy.
– Zwalczanie wszelkich przejawów samodzielnego myślenia, wnioskowania i twórczości.
– Rozszerzanie możliwości pozbawiania ludzi wolności bez jakiegokolwiek przewodu sądowego.
– Oficjalne deklaracje, że wszelkie organizacje o prawdziwie antykomunistycznym charakterze są wywrotowe i „faszystowskie”, co usprawiedliwia podejmowanie wobec nich administracyjnych działań represyjnych.
Reklama
– Deprawowanie języka przez wprowadzanie do niego fałszywych znaczeń, symulakrów i zwykłego kłamstwa, które podstawia się w miejsce prawdy.
– Przemoc mentalną, szerzoną za pomocą opanowanych przez komunistów i oligarchiczny kapitał mediów tradycyjnych, kampanii propagandowych i mediów społecznościowych.
– Zastępowanie prawdziwej, wykształconej przez pokolenia kultury antykulturą.
– Wspieranie nielicznych kręgów oligarchów, którzy zagarniają majątek miliardów ludzi i tym samym oddają komunizmowi do dyspozycji nieograniczone możliwości technologiczne.
– Propagowanie totalitarnego i odbierającego ludziom wolność korporacjonizmu zamiast swobodnej działalności gospodarczej.
– Porównywanie godności osoby ludzkiej do wartości innych istnień.
– Odwracanie wszystkich pewników ludzkości, łącznie ze świadomością płciową, społeczną i historyczną, a nawet geograficzną.
– Zmuszanie do wyrzekania się sumienia na rzecz „prawa opartego na ideologicznych przesłankach”.
– Ekologizm zamiast umiłowania natury.
– Troskę o „zielony świat” zamiast troski o ludzi.
– Piętnowanie i wyśmiewanie analityczności i spostrzegawczości, określanych jako „spiskowa teoria dziejów”...
Ten, kto dziś atakuje Polskę, od dawna atakuje Europę. Ten wróg ma swoje oblicze. Jest nim wróg Chrystusa i katolicyzmu.
Nie byłoby inwazji obcych ludzi na kontynent europejski, gdyby wcześniej nie zaistniało kilka zdarzeń, które dopiero z perspektywy lat i odległości geograficznej tworzą pewną opowieść. Gdy na początku tego wieku USA zaatakowały reżim Saddama Husseina w Iraku, nie rozumiałem przyczyn, ale wydawało mi się to paroksyzmem woli imperium, które zranione atakiem na World Trade Center musiało jakoś odreagować swoje zachwiane samopoczucie i pokazać światu, że ciągle panuje nad zdarzeniami. Saddama powieszono, a cały Irak pogrążył się w chaosie i anarchii, które trwają tam do dziś. W 2011 r. francuskie śmigłowce ostatecznie rozbiły gwardię płk. Muammara Kaddafiego. Jego samego zamordowali tzw. powstańcy. To spowodowało, że silna i uporządkowana Libia przestała istnieć. Zamordowanie Husseina i Kaddafiego sprawiło, że oba kraje pogrążyły się w niekontrolowanym chaosie i praktycznie przestały realnie istnieć jako mechanizmy blokujące wylewanie się ludzi z Afryki. Był to czas, kiedy na Czarnym Lądzie trwała nienotowana nigdy w dziejach eksplozja demograficzna. Dość wspomnieć, że najludniejszy dziś kraj afrykański – Nigeria w ciągu 40 lat zanotowała wzrost liczby ludności z 40 mln do 220 mln obecnie. Nie trzeba też dodawać, że Nigeria i otaczające ją kraje, takie jak choćby Niger, także są obszarami walk, mordów, biedy i anarchii. Kiedy zatem pękła tzw. brama libijska, ruszyły przez nią tabuny ludzi pozbawionych nadziei na jakie takie życie w ich ojczystych krajach. Do tego szerzona była znakomicie przygotowana propaganda, że w Europie na przybyszów czekają socjalny raj, zasiłki i łatwe kobiety. Za sponsorowaną m.in. przez władców Zjednoczonych Emiratów Arabskich i rodzinę Saudów kampanią – zainicjowaną jednak przez globalistów typu Geroge Soros i innych owładniętych trockizmem, a ukrytych w cieniu sprawców – podążyły, jak stada hien, kryminalne gangi przemytników i handlarzy ludźmi. Podobna operacja została dokonana w „wyrąbanej” przez Amerykanów „bramie irackiej” – tu szybko szlaki przemytu ludzi z Pakistanu, Bangladeszu, Afganistanu, Syrii opanowały zorganizowane mafie, które na co dzień trudniły się krzewieniem idei „Państwa Islamskiego”, ale przecież nie wyrzekły się arabskich tradycji handlu niewolnikami. Tak Stany Zjednoczone Geore’a W. Busha i Francja Nicolasa Sarkozy’ego otworzyły demograficzną puszkę Pandory. Dodać należy, że sam Sarkozy był prywatnie zadłużony u rodziny Kaddafich na kwotę przekraczającą sumę 5 mln dol., kiedy więc libijski dyktator wyzionął ducha, prezydentowi Francji wyraźnie spadł kamień z serca. Tak to czasem wydarzenia globalne zbiegają się z małymi i przyziemnymi knowaniami. Teraz napędzana kryminalnymi mechanizmami i sterowana przez globalne gangi rzeka ludzi tłoczona jest do pozbawionej praktycznie ochrony i wydanej na żer najbardziej destrukcyjnych ideologii Europy. Na Starym Kontynencie nie ma już jednoczących idei, nie ma wodzów zdolnych poprowadzić do obronnych bitew. Ba, nie ma już nawet woli walki i oporu. Narody Europy Zachodniej rozmywają się i giną w oblepiającej mazi wlewającej się z zewnątrz. Spełnia się czarna przepowiednia Jeana Raspaila z powieści Obóz świętych. Ludy Europy chcą już tylko kupić sobie nieco czasu, przetrwać w wygodzie jeszcze chwilę, bez spoglądania w przyszłość. Polska jest na początku tego procesu. Nic z tego, co globalne, nie dzieje się jednak przypadkiem. Najpierw nasza wola trwania i oporu została podmyta falą tzw. ukraińskich uchodźców wojennych – większość z nich nawet nie widziała wojny, ale chętnie przeniosła się do Polski, aby korzystać z przywilejów socjalnych i udogodnień, za które płacą Polacy. I u nas zostało zasiane ziarno chaosu, a dalej mają przyjść fale przybyszów z obcego świata, wyznających obcą religię, których charakteryzuje agresywna kultura. Ten, kto dziś atakuje Polskę, od dawna atakuje Europę. Czy ten wróg ma swoje oblicze? Tak! Jest nim wróg Chrystusa i katolicyzmu. Po owocach poznajemy ojca zdarzeń i jego sługi. Nie mam wątpliwości, że szatańska ideologia multikulti nie wzięła się jedynie z pomysłów szalonych globalistów – tych, którzy łudzą się, że mogą sterować ogromnymi procesami świata. Ta ideologia wypełza z jądra zła i ciemności. Po owocach bowiem możemy poznawać siły, które je hodują.
Była żoną, matką i babcią, osobą głębokiej wiary, zaangażowaną w życie Kościoła, szkoły oraz lokalnej społeczności. Ewę Urszulę Dziedzic, która zmarła 16 września w wieku 60 lat, pożegnała rodzina, przyjaciele, duchowni i liczne grono osób wdzięcznych za dobro, które pozostawiła.
Uroczystości pogrzebowe odbyły się 22 września w kościele Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Świdnicy. Mszy św. przewodniczył ks. prał. Rafał Kozłowski. W koncelebrze uczestniczyli ks. kan. Mirosław Rakoczy, ks. Jan Rudnicki i ks. Paweł Baczmański.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.