Reklama

Niedziela plus

Koszalin

Dlaczego żonkile?

Chcemy, żeby to poletko kwiatów było symbolem naszego utożsamienia się z tymi wszystkimi ludźmi, którzy chcieliby tu być z nami, lecz nie mogą – powiedział ks. Krzysztof Sendecki, dyrektor hospicjum.

Niedziela Plus 43/2022, str. XI

[ TEMATY ]

Koszalin

Caritas diecezjalna

Tej jesieni rozpoczyna się XXVI edycja polskich „Pól Nadziei”

Tej jesieni rozpoczyna się XXVI edycja polskich „Pól Nadziei”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Darłowie darczyńcy, wolontariusze i pracownicy Domu Hospicyjno-Opiekuńczego Caritas im. bp. Czesława Domina zainaugurowali po raz 11. kampanię na rzecz hospicjum pn. „Pola Nadziei”. Akcję sadzenia cebulek żonkili poprzedziła Msza św. w kaplicy domu pod przewodnictwem bp. Edwarda Dajczaka. Towarzyszyli mu kapłani związani z hospicjum, a w Liturgii uczestniczyli pacjenci, pracownicy i wolontariusze, a także przedstawiciele samorządu, służb mundurowych, nadleśnictwa oraz Fundacji Charytatywne „Morze Miłości”.

W homilii bp Dajczak mówił o relacji z Bogiem, która przekracza powierzchowną pobożność, i staje się bliskością z Nim, a ta wyraża się w miłosierdziu. – Nie da się zamknąć miłości w przestrzeni dyskusji czy jakiegoś sympozjum, bo miłość jest życiem we wszystkich możliwych wymiarach. Bez niej człowiek cierpi, jest chory i nie potrafi sobie poradzić z życiem – stwierdził biskup. – Miłość jest zawsze zwycięska. Kiedy na nowo przywołamy ją do serca, kiedy uczynimy jej właściwe miejsce w naszym życiu.

Kampania „Pola Nadziei” służy propagowaniu idei opieki paliatywnej oraz wolontariatu, uwrażliwia społeczeństwo na problemy ludzi chorych i cierpiących. Celem akcji jest także zbiórka pieniędzy na rzecz hospicjów. Została zainicjowana ponad 30 lat temu w Wielkiej Brytanii, a od 1998 r. organizowana jest cyklicznie w całej Polsce. Tej jesieni rozpoczyna się XXVI edycja polskich „Pól Nadziei”. Jest to akcja dwuetapowa. Jesienią sadzone są cebulki żonkili, które stały się symbolem nadziei w walce z chorobami nowotworowymi, a wiosną wolontariusze za symboliczne datki wręczają żonkile np. w kościołach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2022-10-18 13:28

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bezpieczna inicjatywa

Niedziela Plus 42/2022, str. V

[ TEMATY ]

Koszalin

Archiwum organizatorów

Odblaskowe opaski były rozdawane do wyczerpania zapasów

Odblaskowe opaski były rozdawane do wyczerpania zapasów

Działająca w parafii św. Wojciecha grupa Rycerzy Kolumba po każdej Mszy św. rozdawała odblaskowe opaski. Chętnie sięgali po nie młodsi i starsi.

Świadomi zagrożeń czyhających na pieszych, spowodowanych niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi i wcześnie zapadającym zmrokiem, Rycerze Kolumba zachęcali koszalinian do noszenia elementów odblaskowych – nie tylko ze względu na obowiązujące przepisy, ale też z poczucia odpowiedzialności za bezpieczeństwo swoje i innych. W związku z powyższym w pierwszą niedzielę października po każdej Mszy św. rozdawali specjalne opaski wszystkim chętnym, którzy przybyli do parafii św. Wojciecha.
CZYTAJ DALEJ

Św. Norbercie Biskupie! Czy Ty nie lubisz Polaków?

Ależ skąd! Oczywiście, że lubię! Kocham przecież wszystkich ludzi. Rozumiem jednak, dlaczego padło takie pytanie. „Usprawiedliwię się” za chwilę. Wpierw powiem parę zdań o sobie. Moje staroniemieckie imię oznacza osobę, która dokonuje wielkich i widocznych czynów gdzieś na północy (nord, czyli „północ” i beraht, czyli „błyszczący”, „jaśniejący”). W pewnym sensie byłem taką osobą. Żyłem na przełomie XI i XII wieku. Urodziłem się w Niemczech w bogatej i wpływowej rodzinie. Dzięki temu od dziecięcych lat obracałem się wśród elit (przebywałem m.in. na dworze cesarza Henryka V). Można powiedzieć, że zrobiłem kościelną karierę - byłem przecież arcybiskupem Moguncji. Wcześniej, mając 35 lat, cudem uniknąłem śmierci od rażenia piorunem. Wydarzenie to zmieniło moje życie. Przemierzałem Europę, ewangelizując i wzywając do poprawy postępowania. Będąc człowiekiem wykształconym i jednocześnie mającym dar popularyzacji posiadanej wiedzy, potrafiłem szybko zgromadzić wokół siebie grono naśladowców. Umiałem zjednywać sobie ludzi dzięki wrodzonej inteligencji, kulturze osobistej oraz ujmującej osobowości. Wraz z moimi uczniami stworzyliśmy nowy zakon (norbertanie). Poświęciliśmy się bez reszty pracy apostolskiej nad poprawą obyczajów wśród kleru i świeckich. Powrócę do pytania. Zapewne wielu tak właśnie myśli o mnie. Dzieje się tak, ponieważ jako arcybiskup sąsiadującej z wami metropolii rościłem sobie prawo do sprawowania władzy nad diecezjami w Polsce, które podlegały metropolii w Gnieźnie. Przyznaję, że nie było to zbyt mądre. Jako usprawiedliwienie mogę tylko dodać, że kierowała mną troska o dobro Kościoła powszechnego. Wtedy na Waszych ziemiach chrześcijaństwo jeszcze dobrze nie okrzepło. Bóg jednak wezwał mnie rychło do siebie, a Stolica Apostolska przywróciła bardzo szybko arcybiskupom gnieźnieńskim przysługujące im prawa. Wszystko więc dobrze się skończyło. W sztuce przedstawia się mnie zwykle w stroju biskupim z krzyżem w dłoni. Moimi atrybutami są najczęściej anioł z mitrą i monstrancja. Mógłbym jeszcze sporo o sobie powiedzieć, gdyż moje życie obfitowało w wiele wydarzeń. Patrząc jednak na nie z perspektywy tylu stuleci, chcę na koniec gorąco zachęcić wszystkich do realizowania Bożych zamysłów w swoim życiu. Proszę mi uwierzyć, że nawet najgorsze rzeczy Bóg jest w stanie przemienić w dobro. One też mają sens, choć my jeszcze tego nie widzimy z niskiego poziomu naszej ludzkiej egzystencji.
CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: co najmniej 130 tys. ludzi wyszło na ulice Madrytu pozdrowić Leona XIV

2026-06-06 19:21

[ TEMATY ]

Hiszpania

Leon XIV w Hiszpanii

PAP/EPA

Co najmniej 130 tys. osób wyszło na ulice Madrytu pozdrowić papieża Leona XIV, który w sobotę przybył do hiszpańskiej stolicy, oszacował rząd Hiszpanii. Sprecyzował, że liczba ta to bilans popołudniowej podróży papieża w papamobile przez centrum miasta, gdzie zgromadziły się tłumy mieszkańców stolicy oraz pielgrzymów z innych regionów kraju, a także spoza Hiszpanii. Osoby, które pojawiły na trasie przejazdu Ojca Świętego skandowały „Leon XIV!” oraz „Niech żyje papież!”. Wielu z nich przybyło z flagami Hiszpanii, a także flagami Watykanu.

Komentatorzy hiszpańskich mediów odnotowali, że poza mieszkańcami stołecznej aglomeracji na spotkanie z papieżem wyszli także odwiedzający licznie Madryt pielgrzymi z kilku państw świata, szczególnie z Portugalii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję