Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Z sercem na dłoni

Jaworznickie Hospicjum Homo-Homini im. św. Brata Alberta to nie tylko profesjonalna pomoc medyczna, pielęgniarska, rehabilitacyjna czy opiekuńcza. Szereg niezbędnych działań podejmują wolontariusze medyczni i niemedyczni.

Niedziela sosnowiecka 12/2023, str. IV

[ TEMATY ]

Jaworzno

Robert Dembecki

Istotną pomocą w działalności hospicyjnej jest wolontariat

Istotną pomocą w działalności hospicyjnej jest wolontariat

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Trzeba otwarcie powiedzieć, że nie byłoby nas bez wolontariuszy – osób z sercem na dłoni, z poświęceniem i oddaniem służących chorym i tworzących z nami coś tak pięknego jak hospicjum – zapewnia Joanna Faron, naczelna pielęgniarka hospicjum.

Wolontariusze są obecni we wszystkich działaniach związanych z funkcjonowaniem ośrodka. I czynią to bezinteresownie, z dobroci serca. – Mamy kilkudziesięciu wolontariuszy. To osoby pełne miłości i dobra, które w służbie naszym podopiecznym, po przygotowaniu na kursie dla osób pełnoletnich, działają w wolontariacie medycznym, pomagając w bezpośredniej opiece nad pacjentem. Udzielają się też w wolontariacie akcyjnym, w którym nie ma ograniczeń wieku. Ich pomoc jest nieoceniona – podkreśla Iwona Pawelec, koordynatorka wolontariatu w Hospicjum Homo-Homini im. św. Brata Alberta.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Pracownicy i wolontariusze hospicyjni starają się zapewnić pacjentom domowe warunki życia. – Dlatego też celebrujemy wydarzenia, będące składnią radości i wzruszeń naszych dni. Dzięki otwartości serc grup muzycznych, wokalistów, muzyków z Orkiestry Kameralnej Miasta Jaworzna, młodzieży szkół podstawowych i licealnych, klubów seniora i wielu innych, nasi podopieczni mogą doświadczać radości i wzruszeń podczas koncertów, przedstawień, wydarzeń przygotowanych w ogrodzie hospicyjnym, sali dziennego pobytu i kaplicy hospicyjnej. To dzięki otwartości i hojności ludzkich serc możemy stawiać czoło wyzwaniom tak skomplikowanej codzienności, poprawiać komfort w jednoczesnym połączeniu ze skupieniem się na jakości i poczuciu wartości życia naszych podopiecznych – powiedziała Iwona Pawelec.

Dodajmy, że pacjenci hospicjum stacjonarnego mają zapewnioną możliwość całodobowego towarzyszenia im przez osoby najbliższe. Poza tym pacjenci mają zawsze możliwość modlitwy, refleksji w kaplicy hospicyjnej św. Brata Alberta. Mogą również poprosić o rozmowę kapelana hospicyjnego lub psychologa, który udziela wsparcia pacjentom i ich najbliższym. W hospicjum znajduje się 8 sal 1, 2 i 3-osobowych. Sale pacjentów odzwierciedlają bardziej pokoje domowe niż sale szpitalne. W ten sposób stwarzana jest domowa atmosfera, która sprzyja lepszemu samopoczuciu oraz przystosowaniu się do nowego otoczenia.

Przy hospicjum działa również Ośrodek Wsparcia dla Osieroconych. Celem spotkań jest dostarczenie członkom emocjonalnego wsparcia w atmosferze akceptacji i pomocy, jaką jest możliwość wypowiedzenia się czy posłuchania innych osób, będących w podobnej sytuacji życiowej. Pozwala to oswoić cierpienie, ułatwiając tym samym stopniowy powrót do codziennego życia bez bliskiej osoby.

Opieka hospicyjna dla chorego i jego rodziny jest bezpłatna. Koszty funkcjonowania hospicjum w części pokrywane są z Narodowego Funduszu Zdrowia. Pozostałą część środków hospicjum uzyskuje od przedsiębiorców, instytucji oraz indywidualnych darczyńców. Od wielu lat bezcenną formą wsparcia hospicjum jest pomoc podatników. Dlatego zarząd hospicjum zwraca się z gorącą prośbą o wsparcie i przekazanie 1,5% swojego serca, czyli 1,5% swojego podatku. Zebrane środki pozwolą godnie chronić życie pacjentów aż po jego kres.

2023-03-15 08:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na przekór wszystkiemu

Niedziela sosnowiecka 28/2024, str. IV

[ TEMATY ]

sanktuarium

Jaworzno

Parafia pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Zdjęcia: Piotr Lorenc/Niedziela

Kaplica z cudownym wizerunkiem Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Kaplica z cudownym wizerunkiem Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Ta parafia miała w ogóle nie istnieć. Osiedle Stałe – dzielnica Jaworzna – miało być zateizowane. Ale stało się zupełnie inaczej.

Mimo nieprzychylności władz PRL udało się utworzyć parafię pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy i wybudować okazały, jeden z największych w diecezji, kościół. Mało tego, z biegiem czasu świątynia została podniesiona do rangi sanktuarium.
CZYTAJ DALEJ

Gen. Kraszewski: po wybuchu na Lubelszczyźnie Rosjanie dowiedzieli się, że systemy obrony cywilnej są w Polsce uśpione

2026-08-08 07:41

[ TEMATY ]

stan wojenny

niebezpieczeństwo

PAP/Wojtek Jargiło

Eksplozja rakiety Ch-101 w Tarnawie-Kolonii ujawniła Rosjanom uśpienie naszych systemów obrony – mówi PAP gen. rez. Jarosław Kraszewski. Według niego pociski zmierzające w kierunku Polski najlepiej byłoby niszczyć jeszcze nad Ukrainą, problem w tym, że Rosja mogłaby to potraktować jako bezpośrednie włączenie się Polski do wojny.

W pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim 30 lipca spadła rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. Do zdarzenia doszło w czasie zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę. Najpierw o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, który następnie był śledzony przez wojsko. Jak ustalono, rakieta zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”. Niestety, nie w każdym przygranicznym powiecie zawyły syreny alarmujące ludność o zagrożeniu (stało się tak tylko w 10 na 17 powiatów), a nawet jeśli syreny zawyły, to mieszkańcy nie reagowali prawidłowo. O ocenę sytuacji PAP poprosiła byłego dowódcy Wojsk Rakietowych i Artylerii gen. rez. Jarosława Kraszewskiego. Nasz rozmówca wskazuje nie tylko, kto i co zawiodło, ale również mówi, co należy zrobić, by więcej nie doszło do takiej sytuacji. Tłumaczy też m.in., dlaczego Polska nie może zestrzeliwać rosyjskich rakiet, które znajdą się niebezpiecznie blisko granicy ukraińsko-polskiej, już nad terytorium Ukrainy.
CZYTAJ DALEJ

Wspólnota VII wyruszyła

2026-08-08 16:58

Biuro Prasowe AK

– Uciekanie, chowanie głowy przed krzyżem to jest dla człowieka proces dehumanizacji. Weź swój krzyż i pójdź za Jezusem: to jest prawdziwy proces humanizacji, to prowadzi do prawdziwego rozwoju - mówił kard. Grzegorz Ryś podczas Mszy św. sprawowanej w parafii Matki Bożej Różańcowej w Chrzanowie przed wyruszeniem na pątniczy szlak ze Wspólnotą VII Chrzanów–Libiąż–Spytkowice Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej.

Na początku liturgii ks. Damian Drzyżdżyk, przewodnik główny Wspólnoty VII powitał kard. Grzegorza Rysia i poprosił go o modlitwę w intencjach pielgrzymów oraz o słowo pokrzepienia na początku drogi. Poinformował, że w tym roku we wspólnocie pielgrzymuje 428 osób. Najmłodszy uczestnik ma półtora roku, a najstarszy 79 lat, a w tym roku przypada 35. rocznica utworzenia członu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję