Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Świadectwo wiary

Takiego błogosławieństwa dokonuje się raz w historii każdego kościoła. To wpływa na miejscową wspólnotę, aby godnie uczestniczyła w Eucharystii, słuchała Słowa Bożego i przyjmowała sakramenty św. – powiedział abp Andrzej Dzięga.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 31/2023, str. IV

[ TEMATY ]

konsekracja kościoła

Juliusz Samborski

Celebrans święci wiernych wodą święconą

Celebrans święci wiernych wodą święconą

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kościół jest wspólnotą wszystkich ochrzczonych w imię Trójcy Przenajświętszej. Fundamentem życia człowieka wierzącego jest każdorazowa Eucharystia, która jest sprawowana we wszystkich świątyniach świata. Materialny wymiar każdej świątyni ma więc ogromne znaczenie dla kształtowania naszych postaw. Błogosławione znaczenie, szczególnie w naszej archidiecezji, mają kolejne budowy od podstaw nowych kościołów, które jednoczyć mają wiernych na modlitwie uwielbienia Boga. Zwieńczeniem tej prawdy o kościołach są ich konsekracje. Podniosłą, kolejną uroczystość konsekracji świątyni parafialnej przeżyła 3 czerwca parafia oddana NMP Matce Kościoła na szczecińskim Bezrzeczu.

Historyczne uwarunkowania

Stary kościół w Bezrzeczu wymieniany jest po raz pierwszy w źródłach w 1286 r., kiedy to bp kamieński Hermann, przekazał prawo jurysdykcji nad kościołem w Bezrzeczu proboszczowi z kolegiaty mariackiej w Szczecinie. Stary drewniany kościół uległ spaleniu w pierwszej połowie XV wieku i w 1448 r. chłopi ze wsi sprzedali grunt pod budowę nowego kościoła. W końcu XV wieku powstała budowla salowa, murowana z głazów narzutowych na prostokątnym rzucie. W latach 90. XIX wieku powstała ceglana wieża, zwieńczona ostrołukowym hełmem oraz neogotycki szczyt wschodni. Kościół nie został uszkodzony w trakcie działań wojennych i 18 kwietnia 1946 r. poświęcono go Matce Bożej Różańcowej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nowa świątynia – dzieło wszystkich parafian

Reklama

Nowy kościół został wybudowany i wyposażony w latach 2011-23. Słowa ogromnej wdzięczności należą się poprzednikom, a w szczególności ks. Andrzejowi Rasińskiemu i ks. Andrzejowi Posadzemu. Autorem projektu świątyni – jak mówi proboszcz ks. kan. Adam Auguściak – był architekt Jerzy Nowak. Roboty ziemne rozpoczęły się 1 czerwca 2011 r., a do września zostały wylane już fundamenty świątyni. Od października rozpoczęto prace murarskie, które trwały do 2013 r. W lipcu 2014 r. zamontowana została drewniana konstrukcja dachu, a od marca 2015 r. rozpoczęto obkładanie ścian cegłą licówką. W czerwcu 2015 r. położono na dachu blachę aluminiowo--tytanową, a później montowano zewnętrzne betonowe ramy okienne, by następnie położyć deski na suficie i go ocieplić. Kolejne prace to: montaż okien, położenie instalacji elektrycznej, tynkowanie wnętrza kościoła, instalacja c.o., betonowanie posadzki kościoła, montaż drzwi wejściowych oraz witraży w oknach. W 2018 r. zawieszony został krzyż w prezbiterium, a także wmontowano tabernakulum. W kolejnych miesiącach zawieszono zdobne stacje Drogi Krzyżowej, a także w 2019 r. powstały dwa szafowe konfesjonały. W kwietniu 2020 r. zainstalowano kamienny ołtarz i ambonę, a także balaski na stopniu komunijnym. Jednocześnie trwały prace przy wykonaniu okładziny kamiennej na posadzce kościoła. W 2021 r. umeblowano zakrystię oraz zamontowano 38 ławek. W 2022 r. zainstalowano sedilla i krzesła – stalle w prezbiterium. Bardzo ważnym momentem był 6 maja 2018 r., kiedy to abp Andrzej Dzięga dokonał aktu oddania kościoła do kultu Bożego przez poświęcenie kościoła i dedykowanie go św. Josemarii Escriva de Balaguerowi. Należy koniecznie dodać, że taki tytuł to zasługa ks. Adama Auguściaka, który jest wiernym uczniem świętego, kiedy zetknął się z nim u początków formowania Opus Dei w Szczecinie za pasterzowania bp. Kazimierza Majdańskiego. Dowodem na wpływ tej formacji jest chociażby konsekracja kościoła w Morzycy 19 czerwca 1999 r. w parafii Kolin, gdzie ks. Adam duszpasterzował przez 17 lat. Był to wówczas pierwszy w świecie kościół oddany patronatowi bł. Josemarii.

Ryt konsekracji

W majestatycznym, misternie wybudowanym i wyposażonym według wszystkich wskazań liturgicznych kościele zebrali się 3 czerwca kapłani pod przewodnictwem abp. Andrzeja Dzięgi, przedstawiciele Opus Dei z ks. Stefanem Moszoro – Dąbrowskim z Warszawy, wikariuszem regionalnym w okręgu Europa Środkowo-Północna, kapłani z dekanatu Pogodno oraz wierni z całej parafii. Przed rozpoczęciem liturgii gospodarz parafii ks. Adam Auguściak przypomniał już bogatą historię miejscowej wspólnoty. Początkowym akcentem sakralizacji kościoła było najpierw poświęcenie ołtarza i murów świątyni. Przed liturgią słowa Bożego abp A. Dzięga dokonał poświęcenia kamiennej ambony przepowiadania Dobrej Nowiny. Słowo Boże wygłoszone przez głównego celebransa, jako fundament oparło się na tekstach biblijnych, które nawiązywały do przeżywanego poświęcenia miejsca sprawowania Eucharystii i sakramentów św. Dostojny celebrans przypomniał także znaczenie tytułu parafii, a więc Matki Kościoła, a także wspomniał na dziedzictwo patrona świątyni akcentując znaczenie obecności w kościele wspólnoty Opus Dei. Oddając hołd wszystkim, którzy przyczynili się do dnia konsekracji, wyjaśnił głęboką symbolikę nowego wyposażenia liturgicznego. Zwrócił także uwagę na to, że konsekracja dokonuje się raz w historii każdego kościoła, a przez to wpływa na miejscową wspólnotę, aby godnie uczestniczyła w Eucharystii, słuchała Słowa Bożego i przyjmowała sakramenty święte. Zasadniczym elementem liturgii była konsekracja ołtarza do sprawowania Najświętszej Ofiary. Jest to obrzęd bardzo przemawiający do wnętrza ludzkiego przez swą symbolikę i nawiązanie do najistotniejszych funkcji, które spełnia Ołtarz Żertwy Pańskiej. Po namaszczeniu arcybiskup dokonał tego samego obrzędu w kilku miejscach kościoła przy tzw. zacheuszkach, które stanowią widoczny znak świętości tego miejsca. Rozbudowany obrzęd okadzenia ołtarza i świątyni oraz zapalenie świec ołtarzowych, a także świec kandelabrowych przy zacheuszkach wprowadziły uczestników Eucharystii w dalsze przeżywanie Najświętszej Ofiary.

Uroczystość w Bezrzeczu ukazała bogactwo ducha tutejszych wiernych zjednoczonych wokół prawd Bożych oraz mądrze i godnie kierowanych miłujących ich sercem ks. proboszcza Adama Auguściaka. Piękno wybudowanego od podstaw kościoła, duch modlitwy i świadectwo wiary zaangażowanych w wielu formatach wspólnoty wiernych budzi podziw. Przygotowaniem duchowym do konsekracji kościoła były także Misje, które przez cały tydzień głosił ks. dr Ignacy Soler z Opus Dei. NMP Matka Kościoła – patronka parafii, a także św. Josemaria Escriva – będą, odtąd czuwać nad tym, by w tej cząstce Kościoła powszechnego wzrastała nieustannie chwała Boża.

2023-07-25 13:19

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Raz w historii

Niedziela małopolska 19/2022, str. III

[ TEMATY ]

konsekracja świątyni

konsekracja kościoła

Anna Bandura/Niedziela

Obrzędom konsekracji świątyni przewodniczył abp Marek Jędraszewski

Obrzędom konsekracji świątyni przewodniczył abp Marek Jędraszewski

Dziękujemy, że mamy miejsce, gdzie możemy spotkać Boga – powiedział ks. Krzysztof Wilk, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Nowym Prokocimiu w dniu konsekracji kościoła.

Konsekracja to Boża pieczęć, która potwierdza wobec ludzi, że Pan Bóg wybrał dane miejsce jako przestrzeń spotkania z Nim, przebaczenia i umocnienia. To miejsce, w którym Niebo dotyka ziemię. Zaszczytu udziału w tak wielkim wydarzeniu dostąpili 24 kwietnia wierni z parafii w Nowym Prokocimiu.
CZYTAJ DALEJ

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

[ TEMATY ]

św. Katarzyna Sieneńska

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne. Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej. Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia. Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie. Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy. Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską. Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej". Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała! Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła. Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża. Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.
CZYTAJ DALEJ

Francuzi przypomnieli sobie o Michale Archaniele? "Aniołowie powracają z wielką siłą"

2026-04-29 09:31

[ TEMATY ]

św. Michał Archanioł

Francuzi

aniołowie

wielka siła

Vatican Media

Święci Archaniołowie

Święci Archaniołowie

Odrodzenie kultu Michała Archanioła we współczesnej Francji jest faktem i ewidentnym znakiem czasu. To spontaniczna reakcja wiernych, bo im bardziej nasila się zło, tym bardziej potrzebujemy pomocy Michała Archanioła – mówi rektor tego najbardziej malowniczego sanktuarium we Francji. Za tydzień poprowadzi trzydniową pieszą pielgrzymkę na Górę św. Michała.

Pielgrzymka to oddolna inicjatywa młodych katolików. W zeszłym roku szła po raz pierwszy i zgromadziła 500 uczestników. W tym roku będzie ich dwa raz więcej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję