Reklama

Turystyka

Łaskawa ze skały

Między Palestriną a Tivoli, blisko 60 km od Rzymu, rozciągają się Góry Prenestyńskie. Na wschodnim stoku ich pasma, na skale opadającej stromo ku dolinie Giovenzano, wznosi się sanktuarium Matki Bożej Łaskawej na Mentorelli.

Niedziela Ogólnopolska 44/2023, str. 56-57

[ TEMATY ]

podróże

Margita Kotas/Niedziela

Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej na Mentorelli. Ponad kościołem, na skale, widoczna jest kaplica św. Eustachego

Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej na Mentorelli. Ponad kościołem, na skale, widoczna jest kaplica św. Eustachego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Skąd się wzięła nazwa Mentorella? Nie wiadomo. Najstarsza nazwa tego miejsca na skale brzmiała Vulturella, od łacińskiego vultur – sęp, co wskazuje na obecność w tym miejscu sępów, lub Vultvilla – od imienia barbarzyńskiego wodza plemienia Gotów – Wulta. Ten miał się nawrócić pod wpływem św. Benedykta i rozpocząć tu pustelnicze życie. Inna wersja mówi o tym, że Mentorella jest zniekształconą nazwą góry – Monte Cerella. Jeszcze bardziej tajemnicze wydają się dzieje tego miejsca.

Placyd czy Benedykt?

Reklama

O początkach dzisiejszego sanktuarium opowiadają pobożne legendy. Według jednej z nich, założycielem tego miejsca miał być męczennik św. Eustachy. Jeszcze jako generał i trybun rzymski z rodu Anicia, noszący imię Placyd, miał w I wieku doznać nawrócenia, gdy polował wśród okolicznych wzgórz na jelenie. Jak podaje Złota Legenda Jakuba de Voragine, podczas polowania objawił mu się sam Chrystus Ukrzyżowany. W II wieku miał ponieść śmierć męczeńską z rozkazu cesarza Hadriana. Odzwierciedleniem tej legendy jest kapliczka na wierzchołku skały, ponad kościołem, poświęcona św. Eustachemu, do której prowadzą Schody Święte (Scala Santa). Wzniesiono je w XVII wieku staraniem niemieckiego jezuity o. Atanazego Kirchera. Inna legenda, bliska temu pierwszemu podaniu, przypisuje budowę świątyni na wzgórzu Mentorella cesarzowi Konstantynowi (IV wiek), który miał być poruszony nawróceniem św. Eustachego. Jak głosi przekaz, Konstantyn miał pielgrzymować na Mentorellę w towarzystwie papieża – św. Sylwestra, który to konsekrował świątynię pod wezwaniem świętego męczennika Eustachego. Ostatnia tradycja mówi, że Mentorella zawdzięcza swoje istnienie św. Benedyktowi z Nursji (VI wiek), który miał się tu nawrócić i mieszkać w grocie przez 2 lata, zanim udał się do odległego o 30 km Subiaco. Dziś do Groty św. Benedykta może wejść na modlitwę każdy pielgrzym, który zdoła się przecisnąć przez wąskie wejście w skale. O tym, jak wielu pątnikom udawało się to na przestrzeni wieków, świadczą okopcone od świec figura św. Benedykta i skały groty. O współczesnych pielgrzymach, którzy stale odwiedzają grotę na Mentorelli, świadczą natomiast dziesiątki kolorowych zdjęć osób, w których intencji modlono się w tym miejscu za wstawiennictwem świętego. Przy wejściu do groty znajduje się cmentarzyk zakonników, nad grobami których widnieje przemawiający do wyobraźni napis: „Tym, czym my byliśmy, wy jesteście. Tym, czym my jesteśmy, wy będziecie”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Sanktuarium warte 8,5 tys. lirów

Choć pierwsze wzmianki historyczne o tym miejscu sięgają VI wieku, to dokładniejsze informacje pojawiają się wiek później, wraz z przybyciem na Mentorellę benedyktynów z Subiaco. Duchowi synowie św. Benedykta byli tutaj obecni do XV wieku i to im klasztor zawdzięcza rozbudowę. Dziełem benedyktynów jest również obecna romańska świątynia, która została wzniesiona w XII wieku. Od tego czasu w kościele obecna jest figura Madre delle Grazie – Matki Bożej Łaskawej, która została wyrzeźbiona w drewnie przez nieznanego artystę i umieszczona pod pięknym marmurowym baldachimem. Wkrótce sanktuarium zasłynęło cudami, które upamiętniają liczne wota pielgrzymów. Niestety, gdy ojcowie benedyktyni ze względów bezpieczeństwa opuścili swój klasztor, zarówno on, jak i świątynia zaczęły podupadać. Dopiero pojawienie się na Mentorelli w XVII wieku wspomnianego już o. Kirchera, który był wielkim czcicielem Pani z Mentorelli, wszystko zmieniło. Jezuita zatroszczył się o tutejsze sanktuarium; jego staraniem i środkami odnowiono podupadły klasztor i wznowiono kult Matki Bożej Łaskawej. Zgodnie z wolą wyrażoną w testamencie o. Kirchera jego serce pochowane jest u stóp figury.

W 1857 r. Pius IX skierował do pracy w sanktuarium zmartwychwstańców, którzy posługują tutaj do dzisiaj. Choć przejęli oni sanktuarium opuszczone i zaniedbane, czego przyczyną była kasata zakonu jezuitów w 1773 r., ten gest papieża odczytali jako aprobatę, znak łaski Bożej i wyraz opieki Matki Bożej nad ich zgromadzeniem. W 1870 r. Mentorella została przejęta przez nowo powstałe państwo włoskie, od którego w 1883 r. Zgromadzenie Księży Zmartwychwstańców odkupiło ją za 8,5 tys. lirów.

Mentorella Jana Pawła II

Dzisiejszej popularności sanktuarium przydaje także jego związek ze św. Janem Pawłem II. „To miejsce bardzo pomagało mi się modlić” – przyznawał wielokrotnie papież Polak. Zdanie to utrwalono na płycie upamiętniającej pobyty Jana Pawła II na Mentorelli – tuż przy wejściu na teren sanktuarium. Ilekroć bowiem kard. Karol Wojtyła przebywał w Rzymie, odwiedzał także pobliską Mentorellę. Przyciągały go tu obecność Matki Bożej, ukochana górska natura (sanktuarium znajduje się na wysokości 1018 m n.p.m.), ale pewnie i postać św. Benedykta. Po raz pierwszy wizytę w Mentorelli kard. Wojtyła złożył w czasie Soboru Watykańskiego II. Później przyjeżdżał do sanktuarium przynajmniej raz w roku. W czasach kardynalskich złożył tu łącznie 30 wizyt. Był tutaj również tuż przed wyborem na Stolicę Piotrową. Nie zapomniał o swej ukochanej Mentorelli, gdy został następcą św. Piotra. Już 2 tygodnie po wyborze na papieża, 29 października 1978 r., Jan Paweł II przybył na Mentorellę z oficjalną wizytą, by powierzyć Matce Bożej swoje rozpoczynające się posługiwanie. Była to pierwsza podróż papieża poza Rzym. W ciągu swego pontyfikatu Ojciec Święty odwiedzał sanktuarium jeszcze siedmiokrotnie (31 marca 1979 r., 28 grudnia 1987 r., 17 kwietnia 1990 r., 27 grudnia 1991 r., 30 grudnia 1996 r., 28 października 1997 r. i 3 lutego 2000 r.). Były to wizyty prywatne. Papież modlił się tu i nabierał sił, a w sanktuarium czekał na niego specjalnie przygotowany, skromniutki pokój, w którym mógł wypocząć po wędrówce. Kustosze sanktuarium dowiadywali się o przyjeździe swego gościa najczęściej w ostatniej chwili, często od myśliwych czy pasterzy, którzy spotykali papieża na szlaku. Zawiadomieni przez nich – jak opowiadał przed laty, tuż przed beatyfikacją Jana Pawła II, ówczesny rektor sanktuarium ks. Adam Otrębski – mieli czas, by usmażyć jajecznicę, chrusty, pączki czy ugotować bigos. Bywało też często, że Jan Paweł II odbywał wędrówkę na pobliskie wzgórze – Monte Cerella, by się modlić, patrząc na sanktuarium, lub przelatywał nad nim śmigłowcem. Jak przyznał się księżom zmartwychwstańcom: „Ile razy byliśmy nad Wami, a o tym nie wiedzieliście”. Teraz wiedzą i oni, i pielgrzymi, którym chętnie opowiadają o pobytach w tym miejscu papieża z Polski.

2023-10-24 14:46

Oceń: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jordanówka

Między Pieninami a Gorcami, nad spokojną taflą jeziora leży region, który łączy piękno gór, bogactwo zabytków i tradycyjną kulturę. To dobre miejsce na dłuższy urlop, weekendowe zwiedzanie czy aktywną wyprawę. Serce okolicy stanowi Jezioro Czorsztyńskie, nad którego brzegami wznoszą się dwie średniowieczne warownie: ruiny zamku w Czorsztynie oraz Zamek Dunajec w Niedzicy. Zwiedzanie zamków oraz zapory w Niedzicy można połączyć z krótkim rejsem po jeziorze – między brzegami kursują statki i łodzie pasażerskie. W ostatnich latach prawdziwym hitem stała się trasa rowerowa Velo Czorsztyn. To wygodna, asfaltowa pętla wokół jeziora, uważana za jedną z najpiękniejszych widokowo tras w Polsce. Prowadzi częściowo tuż nad brzegiem, z widokiem na Tatry, Pieniny i oba zamki. Poradzą sobie na niej zarówno zapaleni rowerzyści, jak i rodziny z dziećmi w fotelikach czy przyczepkach. Po drodze zaplanowano miejsca odpoczynku, małe punkty gastronomiczne oraz wypożyczalnie rowerów. Czorsztyn to także dobry punkt wypadowy w góry. Blisko stąd w Pieniny (np. na Trzy Korony czy Sokolicę) oraz w Gorce (np. na Lubań z wieżą widokową). Zimą działa stacja narciarska Czorsztyn-Ski w Kluszkowcach, idealna zarówno dla amatorów tego sportu, jak i dla zaczynających dopiero przygodę z nartami. Latem dodatkową atrakcję stanowią Bike Park Kluszkowce z trasami dla miłośników rowerów górskich i zjeżdżalnia grawitacyjna na górze Wdżar. Na jej szczyt widokowy prowadzi Wąwóz Papieski – krótka, ale bardzo ciekawa i piękna trasa. Pierwszy przystanek na tym szlaku to plenerowy ołtarz, upamiętniający wizytę w Kluszkowcach kard. Karola Wojtyły, który latem 1978 r. na polanach u stóp wąwozu odprawił Mszę św. dla grup oazowych. Wiele okolicznych miejscowości zachowało tradycyjny góralski klimat z urokliwymi kapliczkami i kościołami. Szczególnie warty uwagi jest drewniany kościół św. Michała Archanioła z XV wieku w Dębnie Podhalańskim, wpisany na listę UNESCO. To jeden z najcenniejszych zabytków drewnianej architektury sakralnej w Polsce. Wnętrze z bogatą polichromią robi wrażenie nawet na tych, którzy na co dzień rzadko zaglądają do kościołów.
CZYTAJ DALEJ

Abp Depo: zaczyna się od palenia krzyża, a później będzie się podpalać kościoły

2026-06-04 15:00

[ TEMATY ]

Częstochowa

abp Wacław Depo

Boże Ciało

Jasna Góra/facebook.com

Podczas Mszy św. w archikatedrze częstochowskiej poprzedzającej procesję Bożego Ciała, abp Wacław Depo ocenił, że ludzi wierzących spycha się w Polsce na margines i wyszydza. Tak jak w Europie, będzie się podpalać kościoły albo zamieniać je na kawiarnie i restauracje - ostrzegł.

Metropolita częstochowski w kazaniu mówił o laicyzacji społeczeństwa, któremu - jak ocenił - wraz z liberalizmem zaoferowano technologiczne atrakcje oddalające od religii. Wymienił wśród nich telewizję, kanały streamingowe, Internet. - Nawet coraz dłuższe urlopy odciągają od Boga, bo nie ma podczas nich czasu na pójście do kościoła - mówił abp Wacław Depo.
CZYTAJ DALEJ

Dla Jezusa!

2026-06-04 20:39

[ TEMATY ]

Zielona Góra

uwielbienie

ks. Rafał Witkowski

Tłumy oddały Panu Bogu chwałę podczas Zielonogórskiego Uwielbienia. 

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, tradycyjnie gromadząca wiernych na procesjach eucharystycznych, już od 10 lat jest w Zielonej Górze również okazją do wspólnej modlitwy śpiewem i uwielbienia Boga. Wieczorem, przy kościele Ducha Świętego, odbył się koncert Zielonogórskiego Uwielbienia, który zgromadził liczne grono mieszkańców miasta oraz gości z regionu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję