To była historyczna chwila. 8 maja o godz. 16 podczas Liturgii Słowa w bazylice katedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Sosnowcu odbyła się uroczystość kanonicznego objęcia diecezji przez bp. Artura Ważnego.
W uroczystości wzięli udział duchowni wchodzący w skład kolegium konsultorów, kapituła katedralna, biskupi seniorzy oraz abp Adrian Galbas, dotychczasowy administrator apostolski sede vacante. Bullę Stolicy Apostolskiej z 23 kwietnia br. odczytał ks. Mariusz Karaś, kanclerz kurii i wikariusz generalny. „Ponieważ Kościół Sosnowiecki, pozbawiony swojego biskupa, powierzony został kierownictwu Czcigodnego Brata Adriana J. Galbasa SAC, chcemy zatem teraz ustanowić dla niego nowego Rządcę diecezji i duchowego Przewodnika – bp Artura Ważnego” – napisał w bulli papież Franciszek. Podpisy pod dokumentami objęcia diecezji złożyli: abp Adrian Galbas, biskup sosnowiecki Artur Ważny oraz członkowie kolegium konsultorów: ks. kanclerz Mariusz Karaś, ks. Paweł Rozpiątkowski, ks. Konrad Kościk, ks. Włodzimierz Skoczny, ks. Mirosław Tosza i ks. Szymon Wojciechowski.
Arcybiskup Adrian Galbas w swoim słowie przywołał powołanie Abrama, o którym mówi Księga Rodzaju. – Ten tekst jest niezwykle energetyczny. Oto Abram, mający już siedemdziesiąt pięć lat, a więc będący w wieku, o którym można spokojnie powiedzieć: „spełniony”, stojący po śmierci swojego ojca Teracha na czele rodzinnego klanu, a więc – jak możemy się spodziewać – mający pieniądze i władzę, słyszy: „Wyjdź ze swego kraju, z twojej ziemi rodzinnej i idź do kraju, który ci wskażę”. To jest prośba nie tylko trudna, ale wręcz szalona. Prośba, która w całości opiera się na obietnicy, na Słowie. Abram ma zostawić to, co widzialne i pójść za tym, co niewidzialne, zostawić to, co konkretne i pójść za tym, co niekonkretne, zostawić to, co ma i pójść za tym, co jest mu obiecane. Na tym właśnie polega wiara. Na bezgranicznym zaufaniu Słowu – podsumował abp Galbas.
Podziękował także nowemu biskupowi za odwagę, za wyruszenie w drogę. – Oby służba księdza biskupa w tej diecezji prowadziła do wzrostu osobistej wiary, do jeszcze większego zaufania Panu, do dojrzałości. Niech powiększa się ojcowskie i jednocześnie synowskie serce księdza biskupa. Proszę być pewnym, że diecezja sosnowiecka to Ziemia Błogosławiona, nie przeklęta. To exit – „wyjdź”, dotyczy także wspólnoty tego Kościoła, który ma przed sobą przyszłość, choć niektórzy specjaliści od wszystkiego uważają, że tak nie jest. Mówią, że to diecezja do zaorania, do skasowania i do czego tylko jeszcze. Oni są pewni, że bp Artur jest dziewiątym z kolei biskupem, któremu papież proponował tę diecezję, imion ośmiu poprzednich jednak nie potrafią wymienić, choć wiedzą, że ośmiu odmówiło. Diecezja sosnowiecka nie jest do zaorania, tylko do nieustannego obsiewania. Oczywiście, że wiele spraw wymaga tu naprawy, przede wszystkim te dotyczące dyscypliny i duchowości księży. Potrzebna jest systematyczna i solidna formacja, odzyskiwanie zaufania tych wiernych, którzy na skutek trudnych zdarzeń ostatnich miesięcy i tygodni to zaufanie stracili. Ale potrzebne jest też widzenie ogromu dobra, które tu istnieje; w duchownych i świeckich. W ludziach po prostu! – zaznaczył abp Adrian Galbas.
Słowo do kapłanów i wiernych wygłosił także bp Artur Ważny. (s. III)
W Niedzielę Miłosierdzia Bożego diecezjalne Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Sosnowcu było miejscem podwójnego świętowania. Tego dnia przypadały odpust parafialny i święto patronalne Caritas. Z tej okazji zorganizowano Dzień Dobra, który połączył duchowy wymiar uroczystości z rodzinnym festynem.
W południe sumę odpustową
odprawił i homilię wygłosił
ks. Dawid Kuczek, zastępca
dyrektora Caritas Diecezji Sosnowieckiej.
Usłyszeliśmy znany fragment
z Dzienniczka św. Siostry Faustyny
zaczynający się od słów: „Wieczorem,
kiedy byłam w celi, ujrzałam
Pana Jezusa ubranego w szacie białej...”.
Ksiądz Dawid Kuczek zauważył,
że polecenie wydane wtedy siostrze
Faustynie: „Wymaluj obraz” można rozumieć
dosłownie – jako wezwanie do
chwycenia za pędzel i farby. Jak jednak
wiemy, oddanie na płótnie wizerunku
Jezusa Miłosiernego nie jest
proste. Trudno bowiem uchwycić kogoś,
kto jest w ruchu – kto właśnie wychodzi
z mroku grobu, by rozświetlać
nasze ciemności. Jeszcze większym
wyzwaniem jest jednak „wymalowanie”
obrazu Jezusa nie na płótnie,
lecz we własnym sercu. Chodzi o to,
by żyć w taki sposób, aby drugi człowiek,
patrząc na nas, mógł doświadczyć
prawdy o Bogu. By mógł uwierzyć,
że On jest żywy, prawdziwy i że
los żadnego z nas nie jest Mu obojętny.
To niezwykłe zadanie – malowanie obrazu Bożego Miłosierdzia czynami
– codziennie realizuje wspólnota
Caritas Diecezji Sosnowieckiej. Podczas
odpustu mieliśmy okazję dowiedzieć
się, jak wiele konkretnego dobra
niosą pracownicy, wolontariusze
i dobroczyńcy, którzy wspólnie tworzą
to dzieło.
Po zakończeniu Mszy św. i procesji
plac parafialny wypełnił radosny
gwar. Co działo się na placu? Były
chwile rozmów z sąsiadami, na które
na co dzień brakuje czasu. Pyszności
przygotowane dla uczestników festynu:
kiełbaski, bigos, herbata, kawa
i domowe ciasta oraz cieszące się powodzeniem
wśród najmłodszych i nie
tylko – wata cukrowa i popcorn. Malowanie
twarzy, balony i bańki mydlane.
Strefa relaksu, w której swoje
umiejętności zaprezentowali pracownicy
Stacji Opieki Caritas. Dmuchany
plac zabaw, na którym czekało dla
najmłodszych sporo atrakcji, a także
dmuchana bramka celnościowa do
piłki nożnej. Były konkursy z nagrodami,
taniec i wspólna zabawa przy
dźwiękach muzyki. Jedną z atrakcji
była aukcja obrazów – środki z niej
uzyskane będą przekazane na remont
Okna Życia, które mieści się w domu
macierzystym Zgromadzenia Sióstr
Karmelitanek Dzieciątka Jezus. Festyn
był dowodem na to, że parafia to nie
tylko mury, ale przede wszystkim ludzie,
którzy chcą ze sobą być, rozmawiać
i wspólnie się bawić.
Dziękujemy wszystkim, którzy
przyczynili się do organizacji tego
wydarzenia: organizatorom za trud,
darczyńcom za hojność, parafianom
i gościom za liczną obecność.
Wspólnie sprawiliśmy, że Niedziela
Miłosierdzia Bożego była wyjątkowa.
Prezydent Karol Nawrocki ogłosił w czwartek w Dębicy (woj. podkarpackie), że złożył drugi wniosek o referendum w sprawie Zielonego Ładu. Dodał, że przygotowane zostało nowe pytanie referendalne: „czy jest Pan/Pani za realizacją przez Polskę polityki klimatycznej Unii Europejskiej?”.
Nawrocki w czwartek spotkał się z mieszkańcami Dębicy.
„Naprawdę wytrzymasz cały sierpień bez kieliszka?" — to pytanie słyszy co roku niemal każdy, kto decyduje się na sierpniową abstynencję. Pobrzmiewa w nim zwykle lekkie powątpiewanie, czasem drwina. A przecież dobrowolne odstawienie alkoholu na miesiąc to ani dziwactwo, ani przesadna dewocja. To jedna z najstarszych i najbardziej praktycznych form chrześcijańskiej miłości bliźniego.
Zacznijmy od tego, czym miesiąc trzeźwości nie jest. Katechizm potępia pijaństwo i nadużywanie, a nie kieliszek wina do obiadu. Sierpniowa abstynencja nie jest więc żadnym zakazem, którego trzeba przestrzegać pod grzechem — sam Chrystus przemienił przecież wodę w wino na weselu w Kanie Galilejskiej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.