Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Echo minionych lat

Dyrektor ds. Wyzwań zatwierdził powstanie parafii, ale moją osobę na urzędzie proboszcza – nie, gdyż wedle jego przekonania miałem być „pierwszym wrogiem PRL” – wspomina autor.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 31/2024, str. IV

[ TEMATY ]

archidiecezja szczecińsko‑kamieńska

Archiwum prywatne

Bp Henryk Wejman poświęca tablicę ku czci św. Ottona

Bp Henryk Wejman poświęca tablicę ku czci św. Ottona

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W pierwszych dniach czerwca br. otrzymałem zaproszenie od ks. prob. Krzysztofa Condera, że 22 czerwca br. parafia Klępicz będzie obchodzić, złoty jubileusz swojego istnienia (1974-2024). A ponieważ ja byłem jej pierwszym proboszczem, toteż obecny proboszcz bardzo serdecznie mnie zapraszał, abym przybył i podzielił się swoimi wspomnieniami, co też z radością uczyniłem. W kościele powiedziałem co mogłem, wobec głównego celebransa bp. Henryka Wejmana, oraz licznie zgromadzonych wiernych. Natomiast po powrocie do domu postanowiłem jeszcze osobiście napisać artykuł do Kościoła nad Odrą i Bałtykiem.

Na przekór władzy

Ówczesne czasy (1974 r.) dla Kościoła i wiary katolickiej, były znacznie inne, a był to już schyłek ideologii zw. komunizmem, za czasów Edwarda Gierka. Naszym biskupem był Jerzy Stroba. Ale to od dyrektora Wydziału do spraw Wyznań w urzędzie wojewódzkim, zależało pozwolenie na utworzenie nowej parafii, oraz zatwierdzenie, lub odmowa tego zatwierdzenia, dla kapłana mianowanego przez biskupa, na stanowisko proboszcza. Wspomniany dyrektor ds. Wyznań co jakiś czas przysyłał do nas swoich ludzi, aby za pieniężne obietnice zdobywać takie wiadomości, jak np.: – Którzy nauczyciele chodzą do kościoła? Czy posyłają swoje dzieci na religię? O czym dyskutujemy na zebraniach dekanalnych kapłanów itp.?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W odniesieniu do powstania parafii w Klępiczu przed 50. laty, to były czasy nade wszystko ciężkie, zwłaszcza odnośnie ubogiego życia parafian i wielkiego braku materiałów budowlanych, czego nie mogły otrzymywać wówczas parafie! Rozważając o złotym jubileuszu tej parafii należy wspomnieć, iż w tym czasie (przed 1974 r.) w sąsiednim Moryniu, było razem, aż osiem kościołów, a ja byłem tam wikariuszem. Z ówczesnym proboszczem ks. Bronisławem ustaliliśmy, iż gdyby podzielić te kościoły na dwóch kapłanów, to na jednego wypadłoby po cztery. I tak też uczyniliśmy, wysyłając prośbę do bp. Jerzego Stroby, który zatwierdził powstanie parafii w Klępiczu, a mnie, jej pierwszym proboszczem. Dyrektor ds. Wyzwań zatwierdził powstanie parafii, ale moją osobę na urzędzie proboszcza – nie, gdyż wedle jego przekonania miałem być „pierwszym wrogiem PRL”; do czego się absolutnie nie poczuwałem! Niemniej bp Stroba powiedział: – Ksiądz tam pójdzie, a ja księdza mianuję proboszczem, w domyśle – wbrew woli owego dyrektora! I tak się też stało. Tak więc w połowie czerwca 1974 r., przybyłem z Morynia do Klępicza, lecz tymczasowo zamieszkałem w innej wiosce do czasu wybudowania nowej plebanii.

Wśród mieszkańców

Zauważyłem wielką radość z racji powstania nowej parafii wśród mieszkańców, albowiem wówczas, religijność po wioskach była ogromna, w porównaniu do czasów obecnych. Podobnie, jak i obecność dzieci na religii, gdy z całej szkoły najwyżej jedno dziecko (przeważnie chłopiec) nie uczęszczał. Dlatego po przybyciu do nowej parafii niezmiernie się radowałem, widząc prawie wszystkich mieszkańców w kościele! Podobnie było i z religią, widząc jak wszystkie dzieci, wprost biegły prawie kilometr do salki nad chórem. Pewnego razu jakiś chłopak powiedział: – Poszę księdza, a ja uciekłem z siedzenia w kozie, aby być na tej religii, bo ja religię bardzo lubię! Dla młodszych Czytelników wyjaśnię, iż „siedzenie w kozie”, to dawniej oznaczało zostawienie ucznia w szkole po lekcjach, np. na jedną godzinę, aby się jeszcze czegoś nauczył, a częściej za karę.

Reklama

Najtrudniejszą sprawą była budowa nowej plebanii, a czasy były trudne ze względu na brak funduszy, oraz materiałów budowlanych. Przy czym jeden z burmistrzów w tzw. „tajemnicy” powiedział mi: – Proszę ks. proboszcza, ale ten dyrektor ze Szczecina, to nam wydał polecenie, aby dla kościołów nie dawać żadnych przydziałów na materiały budowlane. Wobec czego musicie wyszukiwać nazwisk swoich parafian – gospodarzy, aby brali owe materiały budowlane np. na swoje obory lub chlewnie. Nowi parafianie bardzo gorliwie pomagali przez dobrowolne składki na ten cel, oraz przy rozbieraniu starych murów, aby zdobywać dobrą cegłę i przywozić ją na plac kościelny do Klępicza. Dowodem owej pomocy parafian przy budowie plebanii, niech będzie fakt, iż po upływie dwóch lat była już oddana do użytku. Ten fakt zapamiętałem z racji, iż 16 czerwca 1976 r., obchodziłem 10. rocznicę swojego kapłaństwa i wówczas do Klępicza zaprosiłem ponad 20 księży, swoich kolegów kursowych oraz bp. Jerzego Strobę. Wówczas też odbyło się uroczyste poświęcenie nowej plebanii, której dokonał ksiądz biskup.

Pracy co niemiara

Następnie musiałem rozpocząć, dla mnie niezmiernie trudną, bo wielce kosztowną pracę, w postaci wyprostowania przechylonej wieży (niczym jak we włoskiej Pizie) przy kościele filialnym w Żelichowie. A ta praca była niezbędna, gdyż groziło jej zawalenie! Niezmiernie było mi miło, gdy konserwator zabytków w Szczecinie i miejscowi burmistrzowie, wsparli finansowo ten remont; gdyż wówczas od nikogo nie otrzymałem ani jednego grosza, poza miejscowymi parafianami, którzy widzieli i doceniali taką potrzebę! Po remoncie wieży musiałem zadbać o wiele nowych rzeczy do czterech kościołów, takich jak: nowe tabernakula, baldachim, gotyckie ornaty, soborowe ołtarze, nowe konfesjonały. Nadto musiałem dokonać poprawienia drzwi, okien, ławek, a szczególnie pokrycia dachów w niektórych kościołach. Pracy było więc co niemiara.

Reklama

Wspomnę jeszcze o budowie nowej zakrystii w Klępiczu. Gdy raz i drugi prosiłem dyrektora ds. Wyznań ze Szczecina o pozwolenie na jej budowę, dostawałem odpowiedź negatywną: „Przy zabytkowym kościele nie może być nowej, kamiennej budowli, na trwałym fundamencie”. Aby „obejść” ten przepis, w tym miejscu wybudowałem prowizoryczną szopę z desek, nieco większych rozmiarów. A po jakimś czasie w tej „szopie” w ziemi zrobiliśmy odpowiednie fundamenty, a na nich normalne mury i zadaszenie pod papą, a wtedy owa szopa została zburzona i wyłoniła się normalna, przepiękna obecna zakrystia. Żadnych dochodzeń z racji braku „pozwolenia na budowę” już nie miałem, gdyż ogłoszono stan wojenny, więc tak maleńkie sprawy kościelne, odeszły już w zapomnienie.

Jubileusz

Uroczystości przewodniczył bp Henryk Wejman, który w homilii, w szczególny sposób zauważył i mocno podkreślił, iż kościół w Klępiczu jest wyjątkowo zadbany, co dobrze świadczy o ks. proboszczu, jak i o jego parafianach!

Po zakończeniu Mszy św. jubileuszowej wszyscy jej uczestnicy spotkali się na placu kościelnym, na poświęcenie tablicy pamiątkowej ku czci bp. św. Ottona z racji 900-lecia pierwszej pomorskiej misji (1124-2024). Poświęcenia dokonał bp Henryk, a po zakończeniu, wspólnie z ks. prob. Krzysztofem zgromadziliśmy się w wiejskiej świetlicy, leżącej tuż obok kościoła, na dobrym poczęstunkiem. Autor tego wspomnienia, jeszcze raz poszedł do kościoła św. Stanisława BM, aby podziękować Panu Bogu za wybór jego osoby przed 50. laty, na pierwszego proboszcza tej parafii.

2024-07-30 13:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pod opieką Maryi

Niedziela szczecińsko-kamieńska 18/2026, str. I

[ TEMATY ]

archidiecezja szczecińsko‑kamieńska

Archiwum parafii

Eucharystia w Kościele Niepokalanego Serca NMP w Szczecinie na os. Słonecznym

Eucharystia w Kościele Niepokalanego Serca NMP w Szczecinie na os. Słonecznym

W tym Maryjnym miesiącu pragniemy przybliżyć naszym Czytelnikom sanktuaria Maryjne w naszej archidiecezji.

W tym roku mija 80. rocznica zawierzenia Polski Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny przez kard. Augusta Hlonda. Na Pomorzu natomiast 20. rocznica koronacji obrazu Matki Bożej Łaskawej w Trzebiatowie.
CZYTAJ DALEJ

Twierdzenie: "religijna wieś, niereligijne miasto" to mit. Konferencja z okazji 26. Dnia Papieskiego

2026-09-15 18:51

[ TEMATY ]

konferencja

religijna wieś

niereligijne miasto

mit

26. Dzień Papieski

Marcin Chara

Wieńce okazały się prawdziwymi dziełami sztuki

Wieńce okazały się prawdziwymi dziełami sztuki

Schemat: religijna wieś i niereligijne miasto coraz mniej przystaje do dynamizmu religijności w Polsce - powiedział ks. Wojciech Sadłoń z UKSW podczas konferencji naukowej „Ewangelizacja w wielkich miastach”. Wydarzenie otworzyło obchody XXVI Dnia Papieskiego, przeżywanego w tym roku pod hasłem „Św. Jan Paweł II. Uczeń-Misjonarz”.

Profesor UKSW wskazał, że kluczem do rozumienia różnicy pomiędzy religijnością miasta i wsi jest zjawisko zakorzenienia oraz świadomość związku między więziami lokalnymi a religijnością.
CZYTAJ DALEJ

Unikatowa księga na Jasnej Górze. Tylko do 19 września zobaczysz oryginał Ślubów Narodu!

2026-09-15 20:46

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Jasnogórskie Śluby Narodu

Monika Książek

Kard. Stefan Wyszyński, zdjęcie z wystawy jasnogórskiej w Bastionie św. Rocha

Kard. Stefan Wyszyński, zdjęcie z wystawy jasnogórskiej w Bastionie św. Rocha

Tylko do soboty 19 września, na Jasnej Górze można zobaczyć znaną z archiwalnych ujęć Księgę z tekstem Jasnogórskich Ślubów Narodu, które 26 sierpnia 1956 r. odczytał wobec rzeszy wiernych bp Michał Klepacz w zastępstwie uwięzionego Prymasa Wyszyńskiego. Unikatowy dokument „Odnowienie Ślubów Narodu na Jasnej Górze 1956” ze zbiorów Archiwum Archidiecezjalnego w Gnieźnie jest udostępniony na wystawie w Bastionie św. Rocha. O historii tej niezwykłej pamiątki oraz o tym, co Śluby mówią nam dzisiaj, w rozmowie z portalem niedziela.pl mówi przeor Jasnej Góry, o. dr Grzegorz Prus OSPPE.

Agata Kowalska: Ojcze, kiedy patrzymy na tę księgę, widzimy przedmiot, ale za tym przedmiotem kryje się konkretna historia, czyli internowany kardynał Wyszyński, biskup Michał Klepacz i setki tysięcy wiernych. Jakie myśli ma Ojciec jako przeor Jasnej Góry, kiedy patrzy na ten dokument?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję