Człowiek ma także możliwość wyrażania swojej wiary przez warstwę muzyczną liturgii; jako autor tekstu, kompozytor linii melodycznej, osoba zasiadająca za kontuarem instrumentu organowego czy wykonująca śpiew – podkreślił bp Piotr Greger 5 października podczas pielgrzymki.
Spotkanie rozpoczęto Koronką do Miłosierdzia Bożego, którą poprowadził dyrektor Diecezjalnego Studium Muzyki Kościelnej ks. Krzysztof Kurnik. Następnie celebrowano Eucharystię.
W homilii bp Greger, nawiązując do prośby Apostołów o przymnożenie wiary, podkreślił, że wiara nie jest stanem statycznym, lecz dynamicznym procesem, który wymaga ciągłego rozwoju i umocnienia. Podziękował osobom zaangażowanym w muzykę liturgiczną, wskazując, że ich służba, która ma na celu chwałę Bożą i uświęcenie wiernych, stanowi też istotny element szkoły wiary.
W pielgrzymce uczestniczyli organiści ze swoimi bliskimi, członkowie chórów i scholi działających w parafiach. Na koniec minikoncert zaprezentowały zespoły z rajczańskiej wspólnoty: działający od blisko stu lat chór oraz bardzo młoda schola dziecięca. /PB
Górale przyjechali do Matki Bożej Kazimierzowskiej
Do sanktuarium Matki Bożej Kazimierzowskiej w Rajczy pielgrzymowali górale, członkinie Kół Gospodyń Wiejskich oraz członkowie Związku Podhalan. Przed cudownym obrazem oddano Maryi Góralski Hołd i złożono obietnicę trwania w wierze ojców.
Mszy św. 2 maja przewodniczył bp Roman Pindel. W homilii przypomniał historię kultu maryjnego w Rajczy, począwszy od ofiarowania góralom wizerunku Matki Bożej przez króla Jana II Kazimierza przebywającego w Żywcu w 1669 r., skończywszy na ustanowieniu przez bp. Tadeusza Rakoczego sanktuarium w Rajczy i koronacji obrazu Matki Bożej Kazimierzowskiej 1 lipca 2017 r. Wskazał na tytuł sanktuarium: Matki Bożej Miłosierdzia. – Matka Boża dała się poznać w tym miejscu, wypraszając u Boga łaskę, nawrócenie, uzdrowienie, pojednanie, gdy ktoś zanosił prośby przed tym obrazem. Jeżeli dała się poznać w taki sposób, trzeba, abyśmy tym bardziej wzywali jej miłosierdzia i wstawiennictwa. Ale także świadczyli przed innymi o doznanych łaskach. Czy nie jest to zachęta, aby tutaj organizować dni modlitw dla starszych i chorych, czy nie tutaj winni znajdować wyzwolenie ci, którzy cierpią jakiekolwiek zniewolenia, czy nie w tej świątyni prosić mamy o nasze nawrócenie i wynagradzanie za grzechy innych, czy nie przed tym obrazem trzeba nam szukać siły do przebaczenia i pojednania wobec naszych winowajców? – pytał biskup, przypominając, że sanktuarium w Rajczy jest jednym z jubileuszowych kościołów naszej diecezji.
Hiob odpowiada przyjaciołom zdaniem, które wyprzedza Pawła o wieki: „jakże człowiek może być przed Bogiem sprawiedliwy?” To pytanie procesowej rozpaczy. Cały rozdział dziewiąty jest zbudowany na obrazie niemożliwego procesu z Bogiem: „gdyby się ktoś z Nim prawował, nie odpowie raz jeden na tysiąc”. Hiob chciałby pozwać Boga przed trybunał, i natychmiast widzi absurd własnego pozwu. Strona przeciwna jest zarazem sędzią, a „któż Mu powie: Co czynisz?” Środek perykopy to hymn o potędze Stwórcy, włożony w usta cierpiącego. Bóg przenosi góry, wstrząsa ziemią, rozkazuje słońcu, „sam rozciąga niebiosa, kroczy po morskich głębinach”, czyni Niedźwiedzicę i Oriona. Hiob nie wątpi w moc Boga ani na chwilę. Jego dramat polega na tym, że moc widzi, a sprawiedliwości dostrzec nie może. „Choćbym miał słuszność, nie odpowiem, o litość będę błagał przeciwnika”. To jedna z najciemniejszych i najuczciwszych modlitw Starego Testamentu, wiara, która nie rozumie, a nie przestaje się zwracać do Tego, którego nie rozumie. Księga Hioba nie daje w tym miejscu odpowiedzi i liturgia też jej nie wymusza. Odpowiedź przyjdzie na końcu księgi w teofanii, a ostatecznie w Chrystusie, w którym Bóg sam stanął po stronie oskarżonego człowieka. Hieronim, dzisiejszy patron, który przełożył i tę księgę, wiedział z własnego niespokojnego życia, że z Bogiem się nie wygrywa procesu. Z Bogiem się wytrwa. Jego betlejemska grota, gdzie przez dziesięciolecia zmagał się ze słowem, tekstami i sobą samym, jest komentarzem do Hioba. Prawować się z Bogiem wolno, byle nie wypuścić Go z rąk.
Amerykańska influencerka w mediach społecznościowych Kelly Ingram ogłosiła zaskakujący krok: ona i jej dziewięcioosobowa rodzina nawrócili się na katolicyzm w Wielkanoc. Poszukiwanie prawdy teologicznej doprowadziło ich do tej decyzji po latach bycia protestantami, a jej kulminacją była prywatna audiencja w Rzymie.
Według jej własnych relacji, rodzina była głęboko zakorzeniona w wierze protestanckiej od dzieciństwa. Sama Ingram podkreśliła: „Nigdy nie zostanę katoliczką” - słowa, które teraz traktuje z humorem i zdumieniem nad własną przemianą. Głębsze zanurzenie się w historię wiary i pragnienie pełnego zrozumienia protestanckich korzeni zapoczątkowały teologiczną podróż pełną odkryć. Wbrew początkowym oczekiwaniom, poszukiwanie prawdy nieuchronnie zaprowadziło jedenastoosobową rodzinę do Kościoła katolickiego. Nawrócenie nastąpiło w 2026 roku.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.