Reklama

Polska

Szklane cuda

Częstochowa bombką stoi – można by powiedzieć. I to bez cienia przesady.

Niedziela Ogólnopolska 51/2025, str. 54-55

[ TEMATY ]

bombki

Przemysław Januszko, Karolina Mysłek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pierwsze skojarzenie większości Polaków z Częstochową? Jasna Góra. Tymczasem o tym, jak ważną rolę w mieście odegrało w przeszłości i odgrywa do dziś wytwórstwo szklanych ozdób choinkowych, nie wiedzą często nawet sami lokalni mieszkańcy.

Od koncepcji

„BOMBkOWA historia Częstochowy” – brzmi tytuł wystawy przygotowanej przez Muzeum Częstochowskie, którą od 15 listopada można podziwiać w miejskim ratuszu. Stanowi ona podsumowanie 2-letniego projektu badawczego, który realizowany był w Częstochowie i jej okolicach w latach 2024-25.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jak wskazują organizatorzy przedsięwzięcia, zagadnienie rzemiosła bombkarskiego było jak dotąd zupełnie niezbadane pod kątem antropologii miasta – historii ludzi, którzy w ostatnich dziesięcioleciach doskonalili swoje umiejętności, tworzyli coraz to nowe wzory i kształty ozdób i swoją pracą podbijali świat (dosłownie i w przenośni). Fakt ten jest tyleż ciekawy, co zaskakujący, jeśli weźmie się pod uwagę, jak bogate są tradycje związane z produkcją szklanych bombek w Częstochowie.

Reklama

Wspomniany projekt – pod tą samą nazwą, co wystawa – polegał na rzetelnym zbadaniu sztuki bombkarskiej, historycznej i współczesnej, z różnych perspektyw. W jego ramach dogłębnie przeanalizowano i udokumentowano skomplikowany, wymagający ogromnej precyzji proces tworzenia bombki w każdym jego etapie – od koncepcji na papierze, przez plastelinową rzeźbę, odlew formy, wydmuchanie z cienkiego szkła sodowego w postaci szklanych rur, srebrzenie i dekorowanie, po końcowy produkt. Prześledzono także historię firm, które wzięły udział w przedsięwzięciu, i osób z nimi związanych – właścicieli i pracowników. Szeroki kontekst historyczny pozwolił ukazać ewolucję i swoistą rewolucję bombki jako ozdoby bożonarodzeniowej i jednocześnie wysokiej jakości regionalnego rękodzieła. – Firmy produkujące bombki rokrocznie wytwarzają tak ogromne ilości sztuk i wzorów, że myślę, iż spokojnie moglibyśmy oprzeć na tym strategię promocyjną miasta. I byłoby to jak najbardziej zasadne – wskazuje Ewelina Mędrala-Młyńska, kierownik Działu Etnografii Muzeum Częstochowskiego i koordynator projektu „BOMBkOWA historia Częstochowy”. – Wystawa, która jest pokłosiem projektu, pokazuje, że bombka to nie tylko ozdoba choinkowa.

Z pokolenia na pokolenie

W projekcie wzięło udział trzynaście firm: Choinka, Duet 2, Er-Kram, Glaspol, Glitter Lab, Gwiazda, Huras Family Polska, Impuls, Irys, Komozja Family, Koronex, Max Glass Ornaments i Starglass. (A trzeba przyznać, że to tylko kropla w morzu przedsiębiorstw produkujących świąteczne ozdoby, które swoje siedziby mają w Częstochowie i okolicach). Niemal każda z nich ma wieloletnie tradycje i w niemal każdej z pokolenia na pokolenie przekazywano, co czyni się zresztą do dziś, tzw. fach w ręku – bezcenne umiejętności, które z czasem pozwoliły właścicielom manufaktur i ich pracownikom osiągnąć rzemieślnicze mistrzostwo. Przedstawiciele owych firm uchylili nieco rąbka tajemnicy, dzięki czemu na wystawie możemy nie tylko poznać tajniki ich pracy i zobaczyć krok po kroku, jak w tradycyjny sposób – choć z nowoczesnym podejściem do produkcji – powstaje bombka, lecz także przyjrzeć się z bliska prawdziwym dziełom sztuki, których wartość bywa liczona nawet w tysiącach złotych.

Reklama

Bo bombka, jak wspomniano, to nie tylko ozdoba na Boże Narodzenie. – Kulturowo kojarzy się ona najbardziej z choinką i z ozdabianiem. Ale jej żywot jest właściwie całoroczny, bo może być np. pamiątką z podróży, może być gadżetem promocyjnym firmy. Twórców ogranicza tak naprawdę tylko wyobraźnia, bo ta bombka może być właściwie wszystkim – przyznaje pani kierownik. Jako przykład wskazuje, że na wystawie prezentowana jest nawet bombka w kształcie... jajka ugotowanego na twardo. – To jest bardzo wdzięczny produkt. Teraz coraz częściej bombka jest produkowana np. jako podziękowanie za udział w weselu czy z okazji narodzin dziecka. Właściciele firm, które wzięły udział w projekcie, mówili nierzadko, że są tacy zbieracze, kolekcjonerzy, którzy raz w roku kupują u nich jedną bombkę, dla dziecka albo wnuka, i do 18. roku życia kompletują mu taką kolekcję, żeby potem mu ją wręczyć z okazji pełnoletności. Zastosowań bombki jest więc, jak widać, bardzo dużo.

Historia

Choć bombki nie wymyślono w Częstochowie (więcej o historii bombek na s. 78-79), to dziś z powodzeniem może być traktowana jako produkt regionalny. Z czego zatem wynika tak silne zakorzenienie w mieście rzemiosła bombkarskiego?

Reklama

Jego początki mają związek z hutami szkła, których działalność rozwijała się w Częstochowie i regionie w I połowie XX wieku. Produkowano wówczas szkło użytkowe – butelki, naczynia laboratoryjne czy cygarniczki. Po przedmioty dekoracyjne sięgano niejako przy okazji i nie przywiązywano do tego szczególnej wagi. Historia – tużpowojenna – wytwórstwa związanego typowo z ozdobami bożonarodzeniowymi zaczęła się nie tyle w fabrykach, ile w firmach prywatnych. Wśród nich były takie jak np. Komozja, M. Rylski – ozdoby choinkowe czy Rozkwit. Końcówka lat 40. XX wieku stała pod znakiem wcielania prywatnych firm w struktury przedsiębiorstw państwowych, które przejmowały zarówno specjalistyczny sprzęt, jak i ludzi pracujących w zakładach oraz kontakty. Powstawały spółdzielnie (których w Częstochowie i okolicach było sporo, wśród nich takie jak: Rejonowa Spółdzielnia Przemysłu Ludowego i Artystycznego „Twórczość”, Chemiczno-Szklarska Spółdzielnia Pracy im. Pawła Findera czy Spółdzielnia Pracy „Postęp”), zaczęto też produkować bombki na eksport. Zmiany ustrojowe w Polsce zakończyły ostatecznie działalność spółdzielni, ale rzemieślnicy ze swoimi unikatowymi umiejętnościami pozostali. Przedsiębiorstwa prywatne – często rodzinne – które zaczęły wchodzić na rynek, zakładali w dużej mierze właśnie ludzie, którzy wcześniej pracowali w spółdzielniach. Niektóre z tych firm istnieją i z powodzeniem rozwijają się do dziś. Ciągle też przybywa nowych inicjatyw.

Na wystawie

Wystawa prezentowana w częstochowskim ratuszu nie jest może szczególnie duża, ale żeby prześledzić ją dokładnie, trzeba zarezerwować sobie sporo czasu.

Ekspozycja jest podzielona na etapy. Na początku, w ramach dobrego wstępu, możemy poczytać co nieco o historii bombki jako takiej, o jej związkach z Częstochową i o spółdzielniach. W kolejnej sali możemy krok po kroku zapoznać się ze żmudnym procesem produkcji bombek. Zaprezentowanym rzeczywistym stanowiskom pracy, wraz z wyposażeniem (brokatu nie brakuje!), towarzyszą filmy, na których widać poszczególne etapy wytwarzania szklanych ozdób. Następnie na większym ekranie zobaczymy film zrealizowany podczas projektu, który przybliża losy wytwórstwa bombkarskiego w Częstochowie i całościowo opowiada o procesie tworzenia bombek, od szkicu i wydmuchania odpowiedniego kształtu po staranne, z dbałością o szczegóły, dekorowanie. Ostatnia sala to prawdziwy bombkowy raj, prezentowanych jest w niej bowiem prawie 300 ozdób, zarówno współczesnych, jak i tych z początków produkcji ozdób w Częstochowie – każda inna i każda tak samo piękna.

Wystawę można podziwiać do 29 marca 2026 r.

*

Jeśli dziś gdzieś w Polsce kupujemy bombkę artystyczną, jest duże prawdopodobieństwo, że została ona wykonana w Częstochowie. Obecnie jednak te szklane cudeńka w znakomitej większości są eksportowane na rynki zachodnie, również poza Europę, co, jak wskazują organizatorzy wystawy, jest „odpowiedzią na masową tandetę – zalew rynku tanimi produktami pochodzenia chińskiego”. Nasze bombki, szczególnie te ręcznie zdobione, są cenione m.in. w Stanach Zjednoczonych, Czechach, we Włoszech i w Niemczech – za unikalne wzornictwo, najwyższą jakość i staranność wykonania. Jak to mówią, cudze chwalicie, swego nie znacie…

2025-12-15 13:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Skąd się biorą bombki?

Nie może ich zabraknąć na bożonarodzeniowych choinkach. Jakie były początki tych świątecznych ozdób i jak powstają dziś?

Pojawienie się tych delikatnych kolorowych ozdób zawdzięczamy, według legendy, pewnemu biednemu pracownikowi huty szkła w Lauschy w Niemczech. Hans Greiner nie miał pieniędzy nawet na to, żeby orzechami, ciastkami czy jabłkami, zgodnie z ówczesnym zwyczajem, przyozdobić świąteczne drzewko. Wpadł więc na pomysł, by wykorzystać materiał, który był mu dobrze znany – szkło. Wykonał wydmuszki – okrągłe bombki z cienkiego szkła, którymi udekorował choinkę. Podobnie swoje drzewka zaczęli przyozdabiać jego sąsiedzi. Mężczyźni tworzyli szklane kule, a kobiety i dzieci zajmowały się ich malowaniem. Podobno Hans Greiner dzięki swojemu pomysłowi uratował nawet przed bankructwem hutę szkła, w której pracował. Była to połowa XIX wieku. Dziś w Lauschy jest muzeum szkła i bombki, gdzie można zobaczyć historyczne i współczesne dekoracje.
CZYTAJ DALEJ

To, co najcenniejsze należy do Pana

2026-02-05 20:54

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Ben Sira (Jezus, syn Eleazara, syn Syracha) pisze w Jerozolimie w początkach II w. przed Chr., w świecie, w którym kultura grecka mocno naciska na tożsamość Izraela. W części zwanej „pochwałą ojców” (Syr 44-50) ukazuje dzieje jako szkołę wierności. Dawid staje tu w centrum nie jako strateg, lecz jako człowiek kultu. Porównanie do tłuszczu ofiary podkreśla, że to, co najcenniejsze, należy do Pana. W Prawie tłuszcz (cheleb) bywa częścią zastrzeżoną dla Boga. Dawid zostaje oddzielony dla świętości. Autor przypomina zwycięstwa, ale zatrzymuje się na pieśni. Dawid śpiewał „z całego serca” i umiłował Stwórcę. To język czegoś więcej niż tylko talentu. Wspomnienie śpiewaków przy ołtarzu i uporządkowania świąt dotyka realnej historii liturgii Dawidowej, znanej także z Ksiąg Kronik. Wiara wchodzi w ciało wspólnoty przez modlitwę, muzykę i czas święta. Najbardziej uderza zdanie o odpuszczeniu grzechów. Syrach nie pomija upadku króla, lecz widzi w nim miejsce działania miłosierdzia. Tron otrzymuje oparcie w obietnicy Boga, a nie w bezgrzeszności władcy. Obraz rogu (qeren) oznacza moc i wyniesienie. Św. Atanazy w „Liście do Marcellina” mówi o Psalmach jako o zwierciadle serca i uczy, że człowiek bierze ich słowa na usta jak własne. Ta intuicja wyrasta z Dawida, którego Syrach pokazuje jako mistrza modlitwy. Św. Augustyn, komentując przysięgę Boga „dla Dawida”, rozpoznaje w „nasieniu Dawida” Chrystusa oraz tych, którzy do Niego należą. Przymierze króla otwiera się na lud odkupiony. Słowa o „przymierzu królów” i „tronie chwały” nawiązują do obietnicy z 2 Sm 7, w której Bóg podtrzymuje dom Dawida.
CZYTAJ DALEJ

USA: liderzy biznesu stawiają Chrystusa w centrum swoich firm

2026-02-06 15:02

[ TEMATY ]

liderzy biznesu

Chrystus w centrum

firmy

Adobe Stock

Stawianie Chrystusa w centrum firm i duszpasterstwo grupy często pomijanej w Kościele, jaką są liderzy biznesu to cel His Way at Work - amerykańskiej organizacji non-profit, która pomaga liderom biznesu włączać wiarę katolicką w życie firm. Działalność tej organizacji, zrzeszającej obecnie około 400 firm w 10 krajach, opisał portal National Catholic Register.

Jako gorliwy katolik, Jeff Schiefelbein od zawsze starał się włączać swoją wiarę katolicką w funkcjonowanie swojej firmy doradczej z okolic Dallas - Undivided Life. Jednak przy nieustannie zmieniającej się rzeczywistości biznesowej trudno było mu znaleźć formy formacji dla siebie i pracowników, by wzrastać w wierze w miejscu pracy. Zmieniło się to, gdy dowiedział się o inicjatywie His Way at Work (Jego droga w pracy) i o jej działaniach pomagających liderom biznesu poświęcić swoje firmy Najświętszemu Sercu Jezusa. Zespół Schiefelbeina dokonał takiego aktu w listopadzie ubiegłego roku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję