Święta Bożego Narodzenia w niezwykły sposób odsłaniają przed nami tajemnicę miłości Boga do ludzi. Wybrany w upływającym roku na Stolicę Piotrową Ojciec Święty Leon XIV, w swojej pierwszej adhortacji apostolskiej Dilexi te, cytuje słowa św. Pawła Apostoła i pisze, że Chrystus we wcieleniu ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stając się podobnym do ludzi... w zewnętrznej postaci uznany za człowieka (Flp 2,7). I w tej postaci przyniósł nam zbawienie (n.18) – dodaje papież. Czujemy się poruszeni i zdumieni ogołoceniem Syna Bożego, który będąc bogatym, dla nas stał się ubogim, by nas ubóstwem swoim ubogacić (por. 2 Kor 8,9).
Kończy się Rok Jubileuszowy, a w Nowy Rok 2026, chcemy wejść umocnieni duchowo, otwarci na betlejemskie przesłanie i złaknieni Bożego słowa. Program duszpasterski, którym będziemy kierować się w najbliższym roku, streszcza hasło „Uczniowie-misjonarze”. Przypomina nam o potrzebie trwania w szkole Chrystusa, otwarcia się na Jego łaskę i dawania o Nim świadectwa.
Życzę zatem stałej fascynacji Chrystusem i ewangelizacyjnego zapału. Niech światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi (J 1,9) rozprasza wszelkie mroki, a cicha obecność wśród nas Emmanuela, niech będzie źródłem Bożego błogosławieństwa.
Bóg rodzi się wtedy, gdy – po ludzku rzecz biorąc – nic nie jest przygotowane na Jego przyjście. Z przeżywaniem Bożego Narodzenia musi więc się wiązać jakaś forma prostoty, powściągliwości i poprzestania na tym, co naprawdę niezbędne.
Hura! Idą święta!”; „Nareszcie odpocznę”; „I znów te święta, te godziny spędzone przy stole, to zajadanie się karpiem, kapustą z grzybami i czymś tam jeszcze, te rozmowy o niczym, ta nuuuuda!”; „Boże, i jeszcze te prezenty, przygotowania, kupowanie, pieczenie, gotowanie! Jak znajdę na to czas... i pieniądze?!”; „Nareszcie Wigilia! Znów się spotkamy. Tak rzadko nam się to udaje”. Oto kilka zasłyszanych opinii i skojarzeń na temat świąt Bożego Narodzenia. Dla jednych to stres związany z przygotowaniami do Wigilii, dla innych – kolejny wydatek, dla dzieci – nadzieja na prezenty, dla nastolatków – przedłużony okres nudy, dla skłóconych ze sobą – niepewność, „czy i tym razem ktoś nie wybuchnie”, a dla wielu osób leciwych – czas doskwierającej samotności.
Scena rozgrywa się po odrzuceniu Saula i po ciężkiej rozmowie o jego nieposłuszeństwie. Samuel wyrusza do Betlejem, do domu Jessego. Nazwa Betlejem (Bēt Leḥem) znaczy „dom chleba”. Z tego miejsca wychodzi pasterz, który z czasem poprowadzi lud. Tekst wspomina „róg z oliwą”, naczynie na olej. Niesie obraz siły i trwałości. W starożytnym Izraelu namaszczenie oznaczało wybranie do zadania i udzielenie mocy z wysoka. Towarzyszyło mu słowo prorockie. Namaszczenie Dawida dokonuje się poza pałacem. Saul nadal panuje, a wybrany żyje w cieniu. Ten szczegół pokazuje, że Boże prowadzenie bywa ukryte. Samuel ogląda synów Jessego według porządku starszeństwa. Eliab wydaje się kandydatem, bo ma postawę wojownika. Bóg koryguje spojrzenie proroka. Ocenę opartą na wyglądzie odsuwa na bok i kieruje ją ku wnętrzu człowieka. Przechodzi siedmiu synów, a wybór pada na najmłodszego pasterza. Dawid zostaje przywołany z pola. Narrator zauważa jego młodość i urodę, a zaraz potem ukazuje dar większy: „Duch Pana” spoczywa na nim „od tego dnia”. W dalszej opowieści Eliab reaguje gniewem na Dawida przy spotkaniu z Goliatem. Ten epizod ujawnia, że sama postawa wojownika nie wystarcza do królowania. Hebrajskie słowo Mesjasz (mashiaḥ) znaczy „namaszczony”, a greckie christos jest jego odpowiednikiem. Ojcowie Kościoła widzą tu szkołę patrzenia. Jan Chryzostom, komentując życie apostolskie, przywołuje słowa wypowiedziane do Samuela. Pokazuje, że Bóg strzeże pokory obdarowanych i studzi ludzką skłonność do zachwytu nad pozorem.
Cały Liban przestał być bezpiecznym miejscem. Ostrzeliwane są nie tylko tereny zajmowane przez bojówki Hezbollahu, ale wioski i miasta w całym kraju. „Wśród przesiedleńców panuje ogromny strach, bo nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć, sprawiając, że bezpieczne miejsce w jednej chwili stanie się śmiertelną pułapką” - mówi brat Tony Choukri. Franciszkanin z Kustodii Ziemi Świętej jest gwardianem klasztoru św. Józefa w Bejrucie.
Od pierwszych godzin wojny, franciszkanie otworzyli swój klasztor i przylegające do niego budynki duszpasterskie dla potrzebujących. „Będziemy nadal przyjmować tych, którzy są w potrzebie - zapewnia zakonnik. - Dość już tego cierpienia, człowiek nie jest przedmiotem, śmierć nie jest ani środkiem, ani narzędziem do zmiany strategii, demografii i granic”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.