Centralne uroczystości Diecezjalnego Dnia Chorych, miały miejsce w bazylice katedralnej w Sandomierzu i rozpoczęła je Eucharystia, której przewodniczył biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. Z biskupem ordynariuszem liturgię koncelebrowali biskup pomocniczy senior Edward Frankowski, ks. Bogusław Pitucha, dyrektor Caritas, kapelani szpitali, oraz kapłani przybyli wraz z wiernymi z diecezji. Obecni byli samorządowcy, pracownicy Służby Zdrowia oraz podopieczni i pracownicy placówek opiekuńczych Caritas Diecezji Sandomierskiej.
W homilii bp Nitkiewicz powiedział, że papież zachęca do okazywania chorym współczucia na wzór Samarytanina. Podkreślił różnicę między bólem fizycznym a głębokim cierpieniem człowieka oraz zaznaczył, że w jego przeżywaniu ważna jest zarówno modlitwa, jak i bliskość drugiego człowieka.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
– Ojciec Święty Leon XIV w swoim przesłaniu na Dzień Chorego zachęca, abyśmy okazywali chorym współczucie w ich cierpieniu, tak jak czynił to ewangeliczny Samarytanin z przypowieści opowiedzianej przez Chrystusa w kontekście pytania o to, kogo należy kochać. Kiedy mówimy o cierpieniu, można zauważyć – przynajmniej w literaturze – rozróżnienie pomiędzy bólem a cierpieniem. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że są to pojęcia tożsame. Tymczasem ból jest czymś bardziej fizycznym, biologicznym, punktowym – boli konkretne miejsce. Wiemy też, że ból odczuwają również zwierzęta. Natomiast cierpienie jest czymś znacznie szerszym. Człowiek uświadamia sobie ból, który nie zawsze musi być związany z chorobą. Mówimy przecież o bólu duszy czy serca. Człowiek cierpi cały – nie tylko w chorym organie. W przypadku bólu istnieje cała gama środków farmakologicznych, które służą temu, by go uśmierzyć lub zlikwidować. Natomiast w przypadku cierpienia sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana. Teoretycznie, jeśli znika ból, powinno zniknąć również cierpienie. Doskonale jednak wiemy, że tak nie jest. W obliczu cierpienia możemy mówić o dwóch drogach. Pierwsza ma charakter transcendentny – polega na zwróceniu się do Boga z prośbą o jego złagodzenie. Druga to relacja z drugim człowiekiem, czyli współczucie – mówił kaznodzieja.
W dalszej części homilii biskup ordynariusz wyjaśnił, że prawdziwe współczucie oznacza „czucie razem” z cierpiącym i nie może ograniczać się do zdawkowych słów pocieszenia. Odwołując się do przypowieści o Samarytaninie, podkreślił, że współczucie zaczyna się od dostrzeżenia potrzebującego, zatrzymania się przy nim i gotowości do zmiany własnych planów. To konkretna troska i pomoc, a nie tylko deklaracje.
Po homilii przybyli na Mszę św. chorzy mogli przyjąć sakrament namaszczenia chorych. Na zakończenie przed wystawionym Najświętszym Sakramentem odmówiona została modlitwa do Matki Bożej oraz biskup ordynariusz udzielił błogosławieństwa.
Po Eucharystii zebrani przeszli do Domu Katolickiego, gdzie mogli posłuchać koncertu Moniki Kuszyńskiej i spotkali się przy wspólnym obiedzie.
