Reklama

Niedziela Wrocławska

Hojna miłość

Ponad tysiąc osób wzięło udział w III edycji Inspiratora Małżeńskiego.

Niedziela wrocławska 15/2026, str. III

[ TEMATY ]

Wrocław

Magdalena Lewandowska/Niedziela

Kilkaset małżeństw z różnych stron archidiecezji przybyło na III edycję Inspiratora Małżeńskiego

Kilkaset małżeństw z różnych stron archidiecezji przybyło na III edycję Inspiratora Małżeńskiego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Inspirator małżeński to projekt zapoczątkowany w 2023 r. przez Magdalenę i Tomasza Trenków i przygotowywany we współpracy z ojcami oblatami, aby inspirować małżeństwa do życia w pełni, ponad codziennością. – Szukaliśmy czegoś, co będzie rozwijało i motywowało do lepszego, bardziej wartościowego życia w małżeństwie, ale też będzie ukierunkowywało na innych – podkreśla o. Błażej Mielcarek, oblat, proboszcz Parafii NMP Królowej Pokoju.

Duży kościół na wrocławskich Popowicach wypełnił się małżonkami słuchającymi tym razem o darze hojności. – Rozważanie, jak praktykować cnotę hojności w naszych małżeństwach, jest szczególnie ważne – podkreślają organizatorzy i dodają: – Żyjemy w świecie nastawionym na konsumpcjonizm, wyznacznikiem sukcesu w życiu jest zagarnianie dla siebie jak największych bogactw, rozwijanie kariery. Jednak Bóg zaprasza nas do życia inaczej: dawania chętnie, dzielenia się tym co mamy, bo przecież sami to wszystko otrzymujemy od Stwórcy. I nie chodzi tylko o pieniądze, ale także o czas, zaangażowanie, obecność.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Spotkanie rozpoczęło się od Eucharystii, której przewodniczył znany kaznodzieja o. Adam Szustak. Dominikanin wygłosił także konferencję. Swoim świadectwem dzielili się małżonkowie Maja i Krzysztof Sowińscy – ewangelizatorzy, muzycy którzy działają w fundacji „SOWINSKY” oraz Monika i Marcin Krąglakowie – małżonkowie z blisko siedemnastoletnim stażem, rodzice siódemki dzieci: sześciu chłopców i najmłodszej dziewczynki.

– Hojność to nie jest odpowiedź, że ktoś sobie na coś zasłużył i dostaje odpłatę. To jest zwykła sprawiedliwość, kiedy coś robimy i za to coś dostajemy. Hojność polega na tym, by dawać nie patrząc na zasługi. Hojność to dawanie bez względu na wszystko – przekonywał o. Adam Szustak. Podkreślał, jak hojny jest Bóg: – Dla wszystkich, którzy myślą, że się nie nadają, że nie są wystarczający, że nie mają szans. Dla wszystkich Jezus umiera na krzyżu i wszystkim chce dać zbawienie. Hojnie został obdarowany ten, który sobie na to niczym nie zasłużył – to typowa Boża logika.

Ojciec Adam Szustak tłumaczył, że Bóg nie stawia warunku „Dam ci tylko wtedy, kiedy zasłużysz”, „Zbawię cię, kiedy będziesz na właściwym poziomie”. – Oczywiście Bóg lubi, kiedy wzrastamy duchowo, kiedy się nawracamy, ale dla Niego to nie jest warunek konieczny, żeby nam błogosławić. On nie myśli: „Będę dla ciebie dobry, kiedy ty będziesz dobry”. Pismo Święte mówi jasno: „On nas zbawił, kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami”. Czyli nie po naszym nawróceniu, nie wtedy, kiedy byliśmy gotowi.

Dominikanin zwracał uwagę, że prawdziwa hojność nie oczekuje wdzięczności ani uznania. Nie kalkuluje, nie analizuje reakcji drugiego człowieka. – Hojność to serce, które nie patrzy na to, komu daje, czy ktoś to doceni, czy to będzie właściwie przyjęte, czy ktoś podziękuje. Hojność to po prostu dawanie – przekonywał. I do takiego hojnego dawania siebie w miłości zachęcał małżonków: – Miłość to jest kompletne zapomnienie o sobie. Gdybyście zapominali o swoich potrzebach, a skupiali się tylko na dobru współmałżonka i wasz współmałżonek zrobiłby dokładnie to samo, mamy całkowicie zaspokojone potrzeby. Na tym właśnie polega hojna miłość. Jeśli spotykają się dwie osoby, które chcą całkowicie skoncentrować się na tym drugim, wszystko jemu dać, o niego się zatroszczyć, to kompletnie nie szukając niczego dla siebie, mają wszystko. Ja wiem, że to jest sytuacja idealna, ale do tego właśnie powinniście w waszych małżeństwach dążyć.

2026-04-07 14:11

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wrocław: uroczystości pogrzebowe 104-letniego ks. Franciszka Rozwoda

[ TEMATY ]

pogrzeb

Wrocław

radiorodzina.pl

Dwa dni trwały uroczystości pogrzebowe najstarszego kapłana archidiecezji wrocławskiej. Wczoraj zmarłego pożegnali wierni z wrocławskiej parafii pw. św. Franciszka z Asyżu. Dziś Mszy św. w katedrze i ceremonii pogrzebu przewodniczył abp Józef Kupny.

Sędziwy kapłan zmarł w niedzielę, 6 marca, w 105. roku życia i 79. roku kapłaństwa. Przez ostatnie 23 lata, jako emeryt pomagał w pracy duszpasterskiej w parafii pw. św. Franciszka z Asyżu. – Pierwszy raz spotkałem się z księdzem kanonikiem we wrześniu 1992 r. Poszukiwałem wśród księży emerytów wsparcia. Ks. Franciszka zaprosiliśmy najpierw na jedną niedzielę. Od tamtej pory regularnie, już nie tylko w niedzielę, ale i w tygodniu oraz przede wszystkim w wakacje był z nami - mówił wspominając zmarłego kapłana ks. prałat Kazimierz Sroka, proboszcz.
CZYTAJ DALEJ

#LudzkieSerceBoga: Ktoś oddał za ciebie życie w ten sposób

[ TEMATY ]

#LudzkieSerceBoga

Episkopat.pl

Serce Jezusa, krwawa ofiaro grzeszników… „Człowiek z miasteczka Nazaret, sprawca tego wszystkiego, nie był duchem. Jego ciało rozpięte na drzewie hańby naprawdę cierpiało męczarnie, o czym co dzień próbujemy zapomnieć” – pisał Czesław Miłosz w wierszu "Karawele".

Skazańca przybijano do krzyża w pozycji całkowicie nienaturalnej i niemożliwej do utrzymania z anatomicznego punktu widzenia. W pierwszych minutach wiszenia na krzyżu cały ciężar jego ciała spoczywał na mięśniach ud nóg zgiętych pod kątem około 45 stopni. Z powodu bólu oparcie się na przebitych stopach było praktycznie niemożliwe na dłużej niż kilka niepewnych chwil. Po kilku minutach występowały więc silne skurcze ud i łydek, a następnie, z powodu osłabienia mięśni kończyn dolnych, ciężar ciała przenosił się na barki, ramiona i nadgarstki – oczywiście niezdolne dłużej udźwignąć ciężaru całego ciała. Te więc ciągu kolejnych kilku minut ulegały one wyłamaniu ze stawów. Przez to kończyny górne wydłużały się o około 20 centymetrów. Teraz zaczynała się właściwa tortura.
CZYTAJ DALEJ

Papież do więźniów w Barcelonie: Pan pozwala zaczynać od nowa

2026-06-10 12:12

[ TEMATY ]

Leon XIV w Hiszpanii

Vatican Media

Papież pielgrzymujący w Hiszpanii przed południem odwiedził areszt tymczasowy „Brians 1”, gdzie 1100 mężczyzn i 150 kobiet w wielkiej niepewności oczekuje na wyrok, nie wiedząc, co ich czeka.

Kapelan więzienny ks. Jesus Bel w rozmowie z Vatican News podkreślił, że więźniowie, zazwyczaj bez żadnego wykształcenia, mają za sobą dramatyczne doświadczenia: wszechobecną przemoc, rozbite rodziny i ubóstwo. Pobyt w więzieniu potęguje ich ból. Komentując papieską wizytę, ocenił, że „w tak bardzo zdehumanizowanym świecie, w którym coraz trudniej jest nam postrzegać innych jako braci, Papież pokazuje nam drogę miłosierdzia”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję