Reklama

Niedziela w Warszawie

Mistrz słowa

Żył skromnie, bawił się grą słów i skojarzeniami, pisał wierszyki na stołowej serwetce, a ze św. Antonim umiał odpowiednio się... rozliczyć.

Niedziela warszawska 20/2026, str. V

[ TEMATY ]

Kardynał Stefan Wyszyński

Archiwum Anny Rastawickiej

Anna Rastawicka i Prymas Wyszyński

Anna Rastawicka i Prymas Wyszyński

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Anna Rastawicka poznała prymasa Wyszyńskiego, gdy była dzieckiem. 14 września 1952 r. udzielał jej sakramentu bierzmowania w Kościele Matki Bożej Zwycięskiej na Kamionku w Warszawie.

– Bierzmowanie było wtedy zaraz po I Komunii św. Przyjęłam ją wcześniej, mając siedem lat, a więc w czasie bierzmowania miałam osiem lat. Jednak doskonale pamiętam tę chwilę – opowiada p. Anna. – Przeżywaliśmy lęk, czy Ksiądz Prymas nie będzie nas egzaminował z katechizmu. Wkrótce lęk minął. O nic nas nie pytał, tylko o imię, jakie sobie wybraliśmy, i przechodził od jednego dziecka do drugiego, udzielając nam sakramentu. Pamiętam jego wysoką, jasną postać. Pamiętam, z jaką uwagą pochylił się nade mną i dotknął mojej twarzy. Do dzisiaj czuję moc i ciepło ukryte w jego dłoni – wspomina.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Po maturze zdecydowała się na wybór drogi powołania w Instytucie Prymasa Wyszyńskiego. Odbyła rok formacji na Jasnej Górze i ukończyła filologię polską na UW, aby rozpocząć pracę w Sekretariacie Prymasa Polski w przy ul. Miodowej. Przebywanie z Księdzem Prymasem od 1969 r. w codziennym życiu pozwalało jej doświadczyć bogactwa jego osobowości.

Reklama

– Zachwycało mnie dostojeństwo w całej jego postawie i ciepło w jego relacjach z ludźmi, w stylu zachowania przy stole i wypowiadania się. W jego osobistym słowniku nie było słów niestosownych czy potępiających kogokolwiek. Jednocześnie przy bliższym poznaniu można było dostrzec pewną ostrość widzenia spraw, trafność oceny, niekiedy bardzo surowej. Łączyło się to z umiejętnością wybaczania, zaufania do ludzi, pogody i życzliwości – mówi p. Anna.

Zapamiętała Księdza Prymasa jako człowieka bardzo skromnego i ubogiego.

– W ciągu dwunastu lat pracy w Sekretariacie na Miodowej nie zauważyłam żadnej zmiany mebli, niewiele było zmian w ubraniu. Pamiętam zawsze ten sam płaszcz, te same buty, to samo auto.

Gdy Polacy z Ameryki kupili Księdzu Prymasowi chryslera, oddał ten luksusowy samochód do dyspozycji Sekretariatu Episkopatu dla gości zagranicznych. – Powiedział, że wstydziłby się takim samochodem pojechać na wizytację do parafii – opowiada p. Anna.

Od ponad 50 lat Rastawicka czyta jako redaktor teksty przemówień kard. Wyszyńskiego i ciągle zdumiewa ją świeżość jego myśli.

– Nieustannie odkrywam coś nowego, często z podziwem zatrzymuję się nad jakimś fragmentem i myślę: jak to trafnie powiedziane. A wiem, że nie jest to tylko moje odczucie.

Rastawicka wspomina, że wielki, niezłomny prymas potrafił bawić się grą słów, skojarzeniami. Czasami pisał wierszyki na serwetce przy stole czy na imieninowej bombonierce.

– W 1972 r. na imieniny otrzymałam maleńki, lecz wymowny wierszyk, w którym nasz Ojciec nawiązał do znaczenia i specyfiki słowa Anna, które można czytać od początku do końca i od końca do początku: „ani sobie, ani komu”/Anna – Bogu to wiadomo,/znaczy zawsze „łaska Pana”/choćby była wstecz czytana.

Bł. kard. Wyszyński był również człowiekiem z dużym poczuciem humoru. Co roku na uroczystość Bożego Ciała, na centralną procesję na Krakowskim Przedmieściu „zamawiał” u św. Antoniego pogodę, a potem w dowód wdzięczności przeznaczał pewną sumę na pomoc dla studentów.

– Któregoś roku pogoda była ładna przy trzech ołtarzach, a przy czwartym, gdy już kończyła się procesja, lunęło jak z cebra. Wszyscy wracaliśmy do domu przemoczeni. Zapytaliśmy Księdza Prymasa: – Jak tam będzie ze św. Antonim w tym roku? Odpowiedział: – Dam, ale trochę mu potrącę.

2026-05-12 14:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Śladami wielkich Polaków

Projekt pt. Bez niego nie byłoby papieża. Śladami bł. kard. Stefana Wyszyńskiego i św. Jana Pawła II po Ziemi Lubaczowskiej zrealizowało Powiatowe Centrum Kultury wraz z Stowarzyszeniem Rozwoju Ziemi Lubaczowskiej.

Realizacja projektu była częścią uroczystych obchodów 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II i przygotowania do beatyfikacji sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego.
CZYTAJ DALEJ

Panie! Daj nam sił, byśmy przynosili owoce naszego nawracania się na miłość!

2026-10-01 08:11

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Bóg oczekuje jedynie od człowieka, aby przynosił owoce nawrócenia, owoce miłości i pracy, owoce przyjaźni i modlitwy, by był pracowity w swoim życiu. To najważniejsze, czego oczekuje od człowieka Bóg. Daje mu wiele, obdarza go swoją łaską, przychodzi mu z pomocą w każdej sytuacji, czekając w zamian na – nawet minimalne – owoce jego działań.

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznie, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?» Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze». Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce». Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».
CZYTAJ DALEJ

Nie żyje siostra Anastazja. Jej przepisy kulinarne kochały miliony Polaków

2026-10-04 12:18

[ TEMATY ]

śmierć

Zgromadzenie Córek Bożej Miłości

Dziś nad ranem w wieku 76 lat zmarła siostra Anastazja Pustelnik, najsłynniejsza kucharka w Polsce i autorka bestsellerowych poradników kulinarnych - informuje portal deon.pl.

Przez lata zjednywała czytelników prostotą, sercem oraz bezinteresowną życzliwością, a jej książki rozeszły się w imponującym nakładzie ponad czterech milionów egzemplarzy. Dla milionów Polaków pozostanie postacią, która przypomniała wartość wspólnego świętowania i budowania rodzinnych więzi przy stole - dodaje deon.pl.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję