Reklama

Niedziela w Warszawie

W dobrych zawodach

O tym, co to znaczy iść za Bogiem, czy sportem można ewangelizować i co jest najważniejsze w sportowej rywalizacji, z o. Rafałem Roszerem SP rozmawia Łukasz Krzysztofka.

Niedziela warszawska 26/2026, str. I

[ TEMATY ]

Archidiecezja Warszawska

Archiwum o. RR

O. Rafał Roszer, pijar

O. Rafał Roszer, pijar

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Łukasz Krzysztofka: 10 czerwca odebrał Ojciec przyznaną przez IPN Stowarzyszeniu Parafiada nagrodę „Kustosz Pamięci Narodowej”. Czym dla stowarzyszenia jest ta nagroda?

Reklama

O. Rafał Roszer SP: To jest ogromne wyróżnienie, ponieważ program edukacyjny upamiętniający bohaterów zbrodni katyńskiej „Katyń… ocalić od zapomnienia” jest inicjatywą może mniej medialną niż Międzynarodowa Parafiada Dzieci i Młodzieży. Trwa cały rok. To bezpośredni kontakt z osobami w różnych miejscach, które chcą upamiętnić polskich bohaterów przez posadzenie Dębu Pamięci. Organizujemy go już od 18 lat. Dzięki staraniom stowarzyszenia i zaangażowaniu setek szkół i instytucji państwowych posadzono już 5746 Dębów Pamięci. Jesteśmy wdzięczni Muzeum Katyńskiemu, które zgłosiło naszą kandydaturę, i dzięki temu mogliśmy zostać laureatem nagrody. Cieszymy się, że nas doceniono. Najważniejsze oczywiście jest upamiętnienie bohaterów. Ale na kanwie tego zrodził się również Konkurs Katyński. W tym roku będzie to już szósta edycja pod tytułem „Nasza historia – Katyń 2026”. Konkurs jest dedykowany młodzieży. Więcej można przeczytać na naszej parafiadowej stronie (www.parafiada.pl oraz www.katyn-pamietam.pl), już zaczynają się przygotowania. Gala finałowa odbędzie się jesienią. Konkurs jest na wysokim poziomie, wymaga od młodych, ale też daje im satysfakcję, angażując ich w temat, który jest żywy i potrzebny do upamiętnienia.

Wielkimi krokami zbliża się najbardziej rozpoznawalne dzieło stowarzyszenia, czyli Międzynarodowa Parafiada Dzieci i Młodzieży, która odbędzie się od 12 do 17 lipca na kampusie SGGW w Warszawie. Co będzie wyróżnikiem tegorocznej 37. Parafiady?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Co roku zapraszamy różnych gości, którzy spotykają się z uczestnikami. Staramy się również zapraszać kogoś, kto będzie inaugurował Parafiadę w czasie Mszy św., w tym roku będzie to Generał naszego zakonu o. Carles Gil SP. Będziemy mieli również trzech szczególnych gości.

Kto to będzie?

Reklama

Pierwszym będzie ewangelizator i muzyk Michał „Pax” Bukowski, który poprowadzi spotkanie z młodzieżą i warsztaty. Zaprosiliśmy także Jakuba Wachnika. To siatkarz Bogdanki LUK Lublin, zawodnik wicemistrza Polski, człowiek, który oprócz samego sportu mówi również, że w sporcie można pokazywać Boga i żyć oraz grać z wartościami. Poprowadzi typową część sportową, trening z mistrzem dla chętnych zawodników i uczestników, ale również warsztaty dla chłopaków od 14 do 18 lat o tym, jak można żyć z wartościami i jak budować w sobie postawę mężczyzny w przyszłości i jak nawiązywać dobre relacje. Jakub Wachnik spotyka się często z młodzieżą na warsztatach czy rekolekcjach. A trzecim gościem będzie Wojciech Czuba, twórca profilu na Facebooku „Ślimak na pustyni”. Ma 20 lat, jest studentem, ewangelizuje, jeździ, spotyka się z młodymi. Mówi o Bogu, o przeżywaniu wiary. Będziemy też mieć jeszcze jednego gościa, który jest z nami od wielu lat – to Ludwika Chewińska. W tym roku jest o tyle szczególny czas, że pani Ludwika będzie świętowała 50-lecie ustanowienia rekordu w Mistrzostwach Polski z pchnięcia kulą. 26 czerwca 1976 r. w Bydgoszczy pchnęła kulę na odległość 19,58 m – wynik ten jest aktualnie najstarszym rekordem Polski. Nikt nie pokonał jej przez 50 lat i nie poprawił tego wyniku. Jest przyjaciółką Parafiady. Będzie obecna również przy nagradzaniu i dekoracji zawodników.

Na co kładziecie najmocniejszy akcent w czasie parafiadowej rywalizacji?

Liczy się przede wszystkim drugi człowiek. Dlatego też zawsze bardzo mocno zwracamy uwagę na fairplay. Jak gram fairplay, to gram dlatego, że myślę o kimś innym. Czyli z jednej strony przyjeżdżam na Parafiadę, żeby wziąć udział w jakiejś konkurencji sportowej czy artystycznej i chcę osiągnąć sukces. Pewnie tym sukcesem jest przynajmniej podium, a już najlepiej złote laury. Z drugiej strony świadomość tego, że wszyscy inni przyjeżdżają z podobnym celem i nie mogę zapomnieć w moim patrzeniu na złoty medal, że ja współzawodniczę i mam to robić w zdrowy sposób, czyli fairplay, a nie za przesadną cenę. Cel nie uświęca środków. I widzimy, jak młodzi pięknie potrafią to wykorzystywać, ale też jak się potrafią zmagać, co pokazuje, że wybory fairplay nie są wcale takie łatwe.

Sport może być dobrym polem do ewangelizacji? Da się przez sportową rywalizację przybliżać młodym Boga?

Reklama

Oczywiście, że tak. Widać to zwłaszcza w świadectwach sportowców, którzy otwarcie przyznają się do swojej wiary. W ubiegłym roku wspomniany Wachnik opowiadał, że kiedy już Bóg go mocno dotknął i wyciągnął z różnych trudnych sytuacji, chciał też Bogu dużą część swojego życia poświęcić jako sportowiec, który przyciąga młodych. Mówił o swoim dochodzeniu do kariery najpierw jako młody człowiek, potem uczestnik różnych zawodów sportowych, treningów bardziej profesjonalnych. Opowiadał, jak odkrył Boga i jak Boga się trzyma. Utkwiło mi w pamięci jego powiedzenie: „Bardzo często mówi się, że ktoś chce iść za Bogiem. Jak chcesz iść za Bogiem, to nie możesz iść przed Nim. Musisz pamiętać o tym, że w takim razie idź za Nim i Go naśladuj, a nie bądź mądry i nie wyskakuj do przodu. Nie idź przed Bogiem, bo wtedy Go nie będziesz widział”. Było to motto jego życia, kiedy odkrywał Boga.

Spotkanie ze znanym sportowcem, który mówi wprost o swojej wierze z pewnością zapada na długo w pamięć młodzieży.

Tak, w momencie, gdy stoi przed młodymi człowiek, duży nie tylko wzrostem, ale także sercem i doświadczeniem życiowym, i mówi takie rzeczy, to naprawdę niesamowicie dociera to do młodych ludzi. To rodzaj autorytetu dla nich. Młodzież później do końca Parafiady o Wachniku rozmawiała, wspominała, wyciągnęła go na rozmowy, rozgrywki w wolnym czasie, żeby z nimi pograł, porzucał do kosza. Właśnie na kanwie tego zrodził się pomysł, że w tym roku dodatkowo jeszcze poprowadzi dla chłopaków warsztaty o dorastaniu, męskości, wartościach i Bogu. Myślę, że to jest piękny owoc tego, że można łączyć sport z ewangelizacją.

Do kiedy można jeszcze zgłaszać się na Parafiadę?

Główny termin już minął, ale można się zgłaszać jeszcze do 10 lipca, to już naprawdę ostatni moment. Większość uczestników już się zgłosiła, cieszymy się bardzo, ale gdyby ktoś jeszcze wpadł na pomysł, czyli zebrał reprezentację, to niech się zgłasza – wszystkie szczegóły znajdzie na naszej stronie www.parafiada.pl .

2026-06-23 14:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wierzyć – to być dla

Niedziela warszawska 6/2026, str. I

[ TEMATY ]

Archidiecezja Warszawska

Archiwum xWS

Ks. dr hab. Wojciech Sadłoń

Ks. dr hab. Wojciech Sadłoń

O relacjach, odczytywaniu znaków czasu i zagrożeniach, które mogą stawać się szansą, z ks. dr. hab. Wojciechem Sadłoniem SAC rozmawia Łukasz Krzysztofka.

Łukasz Krzysztofka: W podwarszawskim Ołtarzewie działa pallotyńskie Centrum Formacji do Rozeznawania (CFR). Z myślą o kim powstało?
CZYTAJ DALEJ

Odrzucona Ewangelia nie przestaje być Ewangelią

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Hiob woła do przyjaciół o litość, „bo ręka Boga mnie dotknęła”, a zaraz potem wypowiada pragnienie, które dla prawnika brzmi jak żądanie utrwalenia dowodu: „oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. Człowiek, któremu współcześni odmówili racji, apeluje do trybunału przyszłości. Skoro proces doczesny jest nie do wygrania (zob. glossę na 30 IX), niech przynajmniej akta przetrwają. Pismo utrwalone na skale to w starożytności forma najtrwalszej publikacji, jak inskrypcja królewska. Hiob chce, by jego sprawa nie umarła razem z nim. Wtedy, z samego dna, wyrywa się zdanie, które przerosło całą księgę: „lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni”. Hebrajskie goel oznacza krewnego-mściciela, wykupiciela, tego, kto z mocy prawa rodowego wykupywał krewnego z niewoli, odzyskiwał jego ziemię i ujmował się o jego krew (por. Kpł 25; Rt 4). Hiob, opuszczony przez wszystkich, wyznaje, że ma jeszcze jednego Krewnego, który wstanie „jako ostatni”, dosłownie jak ten, kto w procesie zabiera głos na końcu i rozstrzyga. Wulgata przełożyła śmiało: Scio enim quod redemptor meus vivit, i tak te słowa weszły do liturgii za zmarłych, gdzie Kościół śpiewa je nad trumnami do dziś. „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny; moje nerki już mdleją z tęsknoty”. Tekst hebrajski jest w szczegółach ciemny i tłumacze biedzą się nad nim od wieków, ale kierunek nadziei jest jasny. Hiob spodziewa się zobaczyć Boga po swojej stronie. Chrześcijańska lektura od czasów Ojców słyszała tu przeczucie zmartwychwstania. Dzisiejsza patronka, Teresa z Lisieux, przeszła pod koniec życia własną noc wiary, próbę ciemności, o której mówiła, że siedzi przy stole niedowiarków. Właśnie w tej nocy powtarzała akt ufności. Mała droga i wielka skarga Hioba spotykają się w jednym punkcie. Ufność jest decyzją miłości podjętą w ciemku.
CZYTAJ DALEJ

Włochy/ Podczas skrajnie trudnej akcji uratowano dwoje polskich alpinistów

2026-10-02 07:54

[ TEMATY ]

Alpy

Adobe Stock

Włoskie i francuskie ekipy uratowały podczas skrajnie trudnej akcji dwoje polskich alpinistów w masywie Mont Blanc. Młody wspinacz przez 12 godzin wisiał na linie czekając na pomoc, a jego partnerka przywiązana do skały nie mogła mu jej udzielić. Nagrania z akcji ratunkowej opublikowały włoskie media.

W relacjach podkreśla się, że na granitowej iglicy skalnej o nazwie Ząb Olbrzyma (Dente del Gigante) na wysokości około 4 tysięcy metrów n.p.m. w masywie Mont Blanc niemal w ostatniej chwili udało się uniknąć tragedii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję