Jedyną szansą na poprawę katastrofalnych warunków życia w Burundi oprócz pomocy ekonomicznej jest edukacja. Od 30 lat Siostry Karmelitanki Dzieciątka Jezus przychodzą z pomocą najmłodszym
mieszkańcom tego afrykańskiego państwa. Ale nauka kosztuje. Dlatego Siostry Karmelitanki powołały do istnienia akcję pomocy nazwaną "Adopcją serca". Polega ona na przyjęciu małego Afrykańczyka do polskiej
rodziny, pomimo że pozostaje on nadal w swojej ojczyźnie. Przyjęcie jest symboliczne i wyraża się w regularnej pomocy materialnej. Celem adopcji jest pomoc dziecku w jak
najszybszym usamodzielnieniu się, czyli zdobyciu zawodu. Rodzina adopcyjna wpłaca na konto Biura Misyjnego Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus równowartość 15 dolarów na miesiąc, tj. ok. 70 zł. Pieniądze
są przekazywane karmelitańskim placówkom w Burundi z przeznaczeniem dla konkretnego dziecka. Kwota ta wystarcza na skromne utrzymanie i wykształcenie dziecka w zakresie
szkoły podstawowej. A po jej ukończeniu nauki zawodu. Do tej pory siostrom z Sosnowca udało się zdobyć sponsorów dla 58 maluchów, a już kolejnych 52 czeka w kolejce.
I bardzo ważne jest, by zadeklarowaną pomoc utrzymać przez kilka lat, bo gdy dziecko rozpocznie naukę, to trudno by ją w połowie przerywało.
Bliższe informacje dotyczące "Adopcji serca" można uzyskać pod nr tel.: (0-32) 297-18-59. Wpłaty złotówkowe można dokonywać na konto: Siostry Karmelitanki Dzieciątka Jezus, ul. S. Teresy Kierocińskiej
25, 41-209 Sosnowiec, PKO BP o/Sosnowiec nr 7210202498-106450425. Za okazaną pomoc serdecznie dziękujemy.
Policjanci zatrzymali 27-latka podejrzanego o zniszczenie mienia oraz kierowanie gróźb karalnych wobec sąsiadki. Mężczyzna przy użyciu szlifierki kątowej dokonał zniszczenia przydrożnej kapliczki, będącej jednocześnie przedmiotem czci religijnej. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy - informuje lubelska policja.
Do zdarzenia doszło przy ul. Grodzickiego w Lublinie. Z ustaleń policjantów wynika, że 27-latek za pomocą szlifierki akumulatorowej dopuścił się zniszczenia przydrożnej kapliczki, będącej jednocześnie przedmiotem czci religijnej. O całej sytuacji funkcjonariuszy zaalarmowali świadkowie.
Pogrzeb dziesięciorga dzieci, ofiar niemieckiego obozu przy ul. Przemysłowej w Łodzi, odbył się 10 września, w Narodowy Dzień Polskich Dzieci Wojny. Nie jest to więc tylko uroczystość pochówku odnalezionych po latach szczątków. To także symboliczne przywrócenie dzieciom miejsca w pamięci i godności, której zostały pozbawione przez niemieckich okupantów. Mszy św. w kościele pw. św. Wojciecha przewodniczył bp Piotr Kleszcz, biskup pomocniczy archidiecezji łódzkiej. W uroczystości uczestniczył prezydent RP Karol Nawrocki.
— Przywracamy te dzieci Polsce. Odzyskujemy pamięć — mówił bp Kleszcz. Nawiązując do Ewangelii o miłości nieprzyjaciół, zauważył, że liturgia przypadająca na dzień pogrzebu stawia przed uczestnikami szczególnie trudne pytanie: jak to jest możliwe, żeby zabijać dzieci?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.