Reklama

Temat tygodnia

Modlitwa o pokój

60 tys. osób z całej Europy, w tym 12 tys. z Polski i blisko 80 z naszej diecezji wzięło udział w 26. Europejskim Spotkaniu Młodych Taizé w Hamburgu. Do młodzieży zgromadzonej na sylwestrowo-noworocznej modlitwie specjalne przesłanie wystosował Jan Paweł II. Zachęcał w nim, by młodzi ludzie „w głębi serc odkryli dążenie do życia i szczęścia”. „W każdym człowieku można zobaczyć oblicze Pana” - napisał Ojciec Święty, przypominając, że należy obdarzać zaufaniem tych ludzi, którzy często w swoich społeczeństwach są poniżani lub zapomniani.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Spotkanie było wielkim wydarzeniem duchowym, ale ważne były także przygotowania techniczne. „Przy jego organizacji od kilku tygodni pracowała liczna grupa wolontariuszy. We wspólnotach kościelnych północnych Niemiec utworzono 210 grup, które przyjmowały młodych gości i opiekowały się nimi. I przygotowania przyniosły efekt, gdyż Hamburg był o wiele lepiej zorganizowany niż np. Paryż” - powiedział Niedzieli Piotr Nicpoń, uczestnik spotkania. „Prawie wszyscy zostali zakwaterowani u rodzin. To stworzyło o wiele lepsze warunki pobytu. Sosnowiecka grupa sąsiadowała z Portugalczykami i 2 mieszkańcami Timoru. Byli tak samo ciekawi nas, jak my ich. Gdy nie mogliśmy się porozumieć po angielsku, dogadywaliśmy się na migi. Na koniec wymieniliśmy e-maile i mamy nadzieję dalej podtrzymywać te znajomości” - dodaje Janusz Gawron.
Wśród głównych tematów spotkania znalazła się dyskusja na temat źródeł wiary, społecznych wyzwań dla Europy i odpowiedzialności chrześcijan, a także zaangażowania w miejscach zamieszkania, we wspólnotach parafialnych, w szkole i w miejscy pracy.
W Hamburgu pojawił się 88-letni założyciel Wspólnoty Taizé - brat Roger. Każdego wieczora odmawiał modlitwę, która była transmitowana do wszystkich hal na terenach targowych Hamburga. W jednym z wystąpień podkreślił, że tym, co pozwala ludziom rozkwitać i nadawać sens ich życiu, jest zaufanie. „Ten, kto ufa, nie uchyli się od obowiązków” - powiedział brat Roger.
Tomek Kwiecień z Będzina już czterokrotnie brał udział w Pielgrzymce Zaufania przez Ziemię. Mówi, że za każdym razem przeżywa ją inaczej. „Jest to szczególny okres w moim życiu, przeżywam wtedy prawdziwe rekolekcje. Jadę z pełną otwartością na to, co się tam wydarzy. Dla mnie najważniejszą częścią spotkania jest modlitwa i to modlitwa wieczorna oraz modlitwa wokół krzyża, gdzie w cichym śpiewie kanonów mogę powierzyć moje radości i smutki Jezusowi, zawierzyć wszystko to, co się już wydarzyło i to, co jeszcze przede mną” - mówi. „Ważną częścią spotkania są również ludzie, z którymi się przebywa i których się spotyka - dodaje Ania Pająk - bo to oni tworzą wspólnotę. Niesamowite jest także to, jak wiele nowych osób i z jak różnych krańców świata można spotkać i jak wiele można się od nich nauczyć”.
„Pielgrzymka zakończyła się 2 stycznia, ale można powiedzieć, że to dopiero początek czegoś nowego w nowym roku. Trzeba trwać nadal w tym, co tam się rozpoczęło, nie można zatracić ducha dziecięctwa” - dopowiada Tomek Kwiecień. I ma rację.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Agnieszko z Montepulciano! Czy Ty rzeczywiście jesteś taka doskonała?

Niedziela Ogólnopolska 16/2006, str. 20

wikipedia.org

Proszę o inny zestaw pytań! OK, żartowałam! Odpowiem na to pytanie, choć przyznaję, że się go nie spodziewałam. Wiesz... Gdyby tak patrzeć na mnie tylko przez pryzmat znaczenia mojego imienia, to z pewnością odpowiedziałabym twierdząco. Wszak imię to wywodzi się z greckiego przymiotnika hagné, który znaczy „czysta”, „nieskalana”, „doskonała”, „święta”.

Obiektywnie patrząc na siebie, muszę powiedzieć, że naprawdę jestem kobietą wrażliwą i odpowiedzialną. Jestem gotowa poświęcić życie ideałom. Mam w sobie spore pokłady odwagi, która daje mi poczucie pewnej niezależności w działaniu. Nie narzucam jednak swojej woli innym. Sądzę, że pomimo tego, iż całe stulecia dzielą mnie od dzisiejszych czasów, to jednak mogę być przykładem do naśladowania. Żyłam na przełomie XIII i XIV wieku we Włoszech. Pochodzę z rodziny arystokratycznej, gdzie właśnie owa doskonałość we wszystkim była stawiana na pierwszym miejscu. Zostałam oddana na wychowanie do klasztoru Sióstr Dominikanek. Miałam wtedy 9 lat. Nie było mi łatwo pogodzić się z taką decyzją moich rodziców, choć było to rzeczą normalną w tamtych czasach. Później jednak doszłam do wniosku, że było to opatrznościowe posunięcie z ich strony. Postanowiłam bowiem zostać zakonnicą. Przykro mi tylko z tego powodu, że niestety, moi rodzice tego nie pochwalali. Następnie moje życie potoczyło się bardzo szybko. Założyłam nowy dom zakonny. Inne zakonnice wybrały mnie w wieku 15 lat na swoją przełożoną. Starałam się więc być dla nich mądrą, pobożną i zarazem wyrozumiałą „szefową”. Pan Bóg błogosławił mi różnymi łaskami, poczynając od daru proroctwa, aż do tego, że byłam w stanie żywić się jedynie chlebem i wodą, sypiać na ziemi i zamiast poduszki używać kamienia. Wiele dziewcząt dzięki mnie wstąpiło do zakonu. Po mojej śmierci ikonografia zaczęła przedstawiać mnie najczęściej z lilią w prawej ręce. W lewej z reguły trzymam założony przez siebie klasztor. Wracając do postawionego mi pytania, myślę, że perfekcjonizm wyniesiony z domu i niejako pogłębiony przez zakonny tryb życia można przemienić w wielki dar dla innych. Oczywiście, jest to możliwe tylko wtedy, gdy współpracujemy w pełni z Bożą łaską i nieustannie pielęgnujemy w sobie zdrowy dystans do samego siebie. Pięknie pozdrawiam i do zobaczenia w Domu Ojca! Z wyrazami szacunku -
CZYTAJ DALEJ

Narodowy Marsz Życia w Warszawie

2026-04-19 13:49

[ TEMATY ]

Warszawa

Narodowy Marsz Życia

Zdjęcie organizatora

Narodowy Marsz Życia

Narodowy Marsz Życia

Tegoroczny Marsz jest połączony z obchodami 1060. rocznicy chrztu Polski i stanowi publiczne świadectwo przywiązania do wartości życia, rodziny i chrześcijańskiego dziedzictwa.

Narodowy Marsz Życia wyruszył o godz. 12:30 z Placu Zamkowego. Jest to największa w Polsce publiczna manifestacja na rzecz ochrony życia i rodziny.
CZYTAJ DALEJ

W Australii powstają nowe katedry: znak żywej wiary

2026-04-20 12:38

[ TEMATY ]

Australia

pixabay.com

Trzy lata po śmierci kardynała George'a Pella Kościół w Australii spogląda w przyszłość z bezprecedensowym projektem: budową nowej katedry w pobliżu Sydney. Powstanie ona w diecezji Broken Bay, ponad sto lat po wielkich katedrach, będących dziedzictwem wiary mieszkańców tego kraju na antypodach.

Katolicka katedra powstanie w Waitara, na północ od Sydney i stanowi wielkie wydarzenie dla Kościoła australijskiego. Emerytowany biskup tej wakującej diecezji podkreślił, że nowa katedra będzie „domem dla wiary, miejscem dla społeczności i zobowiązaniem wobec dzisiejszych wiernych i przyszłych pokoleń”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję