kraju mierzy się wielkością udziału w gospodarce przemysłu informacyjnego.
W tej gałęzi leżą pieniądze, przyszłość i władza nad świadomością. Należy do niej telewizja. Nieprzypadkowo wokół niej tyle szumu w Polsce. Ostatnio w związku ze zmianami w TVP tracący wpływy podnoszą
larum, a ci, którzy je zyskali, mówią, że nic się nie stało. Nie przypadkiem poprzedni rząd „przejechał się” nie na ustawie o biopaliwach, nie na aferze starachowickiej, nie na bałaganie w
służbie zdrowia z jej feralną otoczką, ale na ustawie medialnej i związanej w nią aferze Rywina. Pomijając aferę, w której tak naprawdę nikomu włos z głowy nie spadł i wszystko rozeszło się po kościach,
rząd przegrał, bo potężnemu lobby nadepnął na odcisk. Czy następcy rządzących obecnie będą próbowali jeszcze raz stanąć w szranki? Trudno przewidzieć, choć zapisy o ograniczeniu koncentracji w mediach,
obecne w każdym cywilizowanym państwie, są koniecznością, jeśli nie chcemy mieć groźnej umysłowej, zuniformowanej czapy, mówiąc krótko - monopolu.
Dobrą weryfikacją powyższych słów będzie porównanie prac speckomisji Tomasza Nałęcza z działaniem drugiej, która ma zająć się sprawą Orlenu. Wydaje się, że w tej drugiej wszystko jest większe. Większe
pieniądze, większe niejasności, nocne spotkania, akcje służb specjalnych. Ale swą działalność zaczyna niemrawo. Nie wzbudza takich emocji, może dlatego, że nikt ich specjalnie nie nakręca. Spodziewam
się, że za jakiś czas tylko pies z kulawą nogą będzie pamiętał, że coś takiego powstało.
W kalendarzu polskich świąt powinien znajdować się Dzień Prababci i Dzień Pradziadka – wynika z petycji, która trafiła do Senatu, a o której pisze w czwartek „Rzeczpospolita”. Według gazety, pomysł zyskuje poparcie decydentów.
„My, prababcie, wnosimy tę petycję z potrzeby serca. Nie prosimy o wiele. Prosimy o jeden dzień w roku, w którym najstarsze pokolenie rodziny – prababcie i pradziadkowie – zostanie dostrzeżone, docenione i symbolicznie uhonorowane. Dla nas taki dzień byłby znakiem, że nasza obecność, nasze wspomnienia, troska, modlitwy, opowieści i miłość do prawnuków mają znaczenie” – piszą autorki petycji, która trafiła do Senatu.
W szpitalu ICZMP w Łodzi zmarł chłopiec, który tonął w Aquaparku Fala. Mimo dwutygodniowej walki o życie dziecka, nie udało sie go uratować. Szpital poinformował, że rodzice zdecydowali o oddaniu organów syna, „aby ratować życie innych ludzi”.
O śmierci 7-letniego chłopca, uczestnika nauki pływania w Aquaparku Fala, poinformował PAP w środę Adam Czerwniński, rzecznik szpitala Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. To tam zaraz po wypadku w stanie skrajnie ciężkim trafił chłopiec.
Massimiliano Menichetti: Aborcja nigdy nie jest prawdziwym wyborem
2026-08-13 20:04
Vatican News
Vatican Media
Są obrazy i historie, które stają się viralem, przypominając o prawdzie, pięknie i wspólnocie, dając nadzieję. Tak jest w przypadku nagrania z Kolumbii, przedstawiającego matkę, która pod gruzami własnym ciałem osłania swoje nowo narodzone dziecko po zawaleniu się – wskutek trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,4 – pięciopiętrowego budynku w dzielnicy Ciudad w Cali. Obrazy rozpowszechniane w mediach społecznościowych i telewizjach pokazują ogrom zniszczeń, ratowników walczących z czasem i gruzami, a wreszcie kobietę i dziecko wydobytych żywych i znajdujących się obecnie poza niebezpieczeństwem - pisze Massimiliano Menichetti, wicedyrektor Dyrekcji Redakcyjnej Dykasterii ds. Komunikacji nt. ostatnich wydarzeń w Kolumbii i w amerykańskim stanie Massachusetts.
Ten dramatyczny obraz jest jak fotografia całego braterskiego i solidarnego społeczeństwa, które stara się ratować, troszczyć się o drugiego człowieka, brać za niego odpowiedzialność i ocalać. Nie ma znaczenia, jak wiele środków będzie do tego potrzebnych: celem jest ochrona życia, choćby tylko jednego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.