Na katechezie o matce ksiądz wyjaśniał dzieciom na podstawie liter wchodzących w skład słowa „matka”, co to znaczy być prawdziwą matką.
M - miłość
A - adoracja
T - troska
K - krzyż
A - amen
Było to w maju, kiedy obchodzimy Dzień Matki. „Miesiąc ten jest szczególnie poświecony najwspanialszej ze wszystkich matek - Maryi” - powiedział ksiądz. I wyjaśniał, że Maryja była najdoskonalszą Matką i od Niej powinny uczyć się wszystkie inne mamy. Jedna z uczennic powiedziała: „Wobec tego, proszę księdza, czy można powiedzieć, że Maryja była najlepszą Matką i Nauczycielką zarazem, bo uczyła Jezusa, a potem Jego uczniów o Panu Bogu?”. „Tak, z pewnością - odpowiedział ksiądz. - Maryja była i jest rzeczywiście najlepszą Nauczycielką. Co więcej Maryja była również najlepszą uczennicą w szkole Jezusa”. Aby udowodnić to twierdzenie ksiądz odwołał się do encykliki Jana Pawła II: Redemptoris Mater, w której Ojciec Święty pisał, że Maryja jest pierwszą pośród tych, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je. Już przy Zwiastowaniu przyjęła Słowo Boże i uwierzyła w nie. Przez wiarę Maryja stała się Rodzicielką Syna, którego dał Jej Ojciec w mocy Ducha Świętego. W tej samej wierze Maryja odnalazła inny wymiar macierzyństwa, który Jej Syn objawił. Otwierała się jako Matka na samoobjawienie się Boga żywego w Jezusie Jej Synu. Ci, którzy słuchają i zachowują Słowo Boże są prawdziwymi uczniami. Maryja słuchając od początku Słowa Bożego, jako najlepsza uczennica Boga rozważała i wypełniała to Słowo. Stawała się w ten sposób pierwszą „uczennicą” swego Syna, pierwsza - jak mówi Papież - do której On zdawał się mówić „pójdź za mną”, wcześniej niż wypowiedział to wezwanie do Apostołów, czy kogokolwiek innego. Jak głębokie zrozumienie istniało między Jezusem, a Jego Matka świadczy wydarzenie w Kanie. Ten nowy wymiar duchowej jedności między mistrzem a uczniem przejawia się w trosce Maryi o ludzi, w wychodzeniu im naprzeciw. W Kanie ukazana została jedna forma niedostatku, która symbolicznie oznacza wszelkie ludzkie niedostatki, którym moc Jezusa może zaradzić. Wszystkie one przechodzą przez ręce Maryi. Ona jest świadoma, że ma prawo powiedzieć Synowi o potrzebach ludzi i wstawia się za nimi wierząc, że objawi się nad nimi moc zbawcza Jej Syna. Ze strony ludzi potrzebna jest odpowiednia postawa: „Zróbcie wszystko cokolwiek wam powie”. W Kanie, jak mówi Jan Paweł II, Maryja jawi się jako „wierząca w Jezusa”. Jej wiara sprowadza pierwszy „znak” i przyczynia się do wzbudzenia wiary w uczniach. Macierzyńska troska Maryi nie umniejsza jedynemu pośrednictwu Chrystusowemu, lecz ukazuje Jego moc. Ona wskazuje zawsze na Jezusa, bo tylko On ma moc zaradzić potrzebom człowieka. Kościół widział zawsze w Maryi swoją Matkę, odwołując się do słów Jezusa na krzyżu: „oto Matka twoja (...) oto Syn twój” (por. J 19, 26-27). Od tej pory rozpoczęło się macierzyństwo Maryi wobec Kościoła. Jezus bowiem żyje w swoim Kościele, który jest Jego Mistycznym Ciałem. Jesteśmy zatem wszyscy dziećmi Maryi w Chrystusie. Tradycja wiary w Jej żywą obecność w Kościele obdarzała Maryję różnymi tytułami. Litania Loretańska zawiera wszystkie zatwierdzone przez Kościół Jej tytuły. W zależności od natchnień Ducha Świętego, każdy chrześcijanin może obdarzyć Maryję jeszcze innym własnym słowem. Słyszałem kiedyś kapłana witającego obraz Matki Bożej Częstochowskiej słowami „Mamusiu kochana”. Taka czuła postawa wobec Maryi nie jest przecież czczym sentymentem, ale wyraża autentyzm wiary w Jej żywą obecność. Nie wstydźmy się dziecięcych uczuć wobec Matki Bożej. Bo dla Niej zawsze pozostaniemy dziećmi, niezależnie od wieku. W słowie „Matka” oddajemy Jej nie tylko szacunek i hołd, ale także dziecięce przywiązanie i miłość, na którą Ona czeka. Przy koronowaniu Jej wizerunków, jako wyraz wdzięczności często mówi się: „W ręce koronatora złóżcie najświętsze uczucia waszych dusz. Będziemy koronować Matkę Bożą naszym hołdem ufności w Jej orędownictwo, którego dziś zwłaszcza tak nam potrzeba”.
Jestem głęboko przekonany, że treść książki, którą czytelnik trzyma w ręku, najpełniej jak to tylko możliwe odpowiada temu, co znalazłoby się w zapowiadanym przez samego Sheena dziele o demonach.
Wykorzystano w niej wyłącznie własne słowa arcybiskupa. Choć zostały spisane lub wypowiedziane mniej więcej pół wieku temu, dziś być może są jeszcze bardziej aktualne niż wtedy. Arcybiskup Fulton Sheen niewątpliwie miał dar proroczy, a wiele z jego proroctw się ziściło. W trakcie lektury czytelnik natknie się na kilka uwag redaktorskich, aczkolwiek starałem się ograniczyć je do minimum. Zrobiłem tak przede wszystkim dlatego, że znacznie bardziej
interesuje mnie to, co ma do powiedzenia Sheen, niż to, co
mam do powiedzenia ja. Jestem w tym względzie purystą. Nie
podoba mi się nawet przepis, który zezwala na skorzystanie
z „wyznaczonego pałkarza” w baseballu. Niektóre fragmenty
odrobinę wygładziłem, aby łatwiej się je czytało, ale dołożyłem wszelkich starań, aby ich treść zachować w jak najczystszej
formie.
Bractwo Kapłańskie św. Piusa X wniosło rekurs, czyli złożyło apelację od stwierdzenia schizmy i ekskomuniki, w jaką poprzez fakt wyświęcenia czterech biskupów wbrew woli papieża popadli biskupi udzielający i przyjmujący święcenia. Zdaniem bractwa wszczęcie tej procedury zawiesza wykonania watykańskiego dekretu w tej sprawie.
„Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X informuje, że w odpowiedzi na dekret opublikowany 2 lipca 2026 r. przez Dykasterię Nauki Wiary, wniosło 11 lipca wstępny rekurs do tej samej Dykasterii, zgodnie z kanonami 1734 i następnymi Kodeksu Prawa Kanonicznego. Ten krok, będący warunkiem wstępnym ewentualnego wniesienia rekursu hierarchicznego, skutkuje zawieszeniem wykonania dekretu, zgodnie z kanonem 1353 Kodeksu Prawa Kanonicznego. Poprzez tę apelację Bractwo zamierza skorzystać z prawa, jakie Kościół przyznaje każdej osobie, która uważa się za pokrzywdzoną aktem administracyjnym, do żądania jego sprostowania, w duchu szacunku dla władzy kościelnej i wiernego przylgnięcia do sprawiedliwości, prawdy i dobra Kościoła. Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X przekazuje tę prośbę kompetentnym władzom i powierza ten proces modlitwom wszystkich wiernych” - czytamy w opublikowanym dziś komunikacie.
Festiwal organizowany jest przez Fundację „SOAR” dla upamiętnienia męstwa i męczeństwa bł. Rodziny Ulmów z Markowej – Wiktorii i Józefa oraz ich siedmiorga dzieci, zamordowanych wraz z Żydami, którym udzielali schronienia, przez żandarmów niemieckich. Jak podkreślił Bogdan Romaniuk, dyrektor Festiwalu, przesunięcia terminu tego wydarzenia na lipiec, ma na celu nawiązanie do przypadającego 7 lipca liturgicznego wspomnienie bł. Rodziny Ulmów.
Koncert poprzedziło nadanie Medali "Ratującym Życie” im. Rodziny Ulmów, które od ubiegłego roku nadawane są osobom, które wykazując się wyjątkową odwagą, przyczyniły się do uratowania życia innym. Wśród nagrodzonych znaleźli się: Marcin Wolak oraz Małgorzata Paprocka asp. szt. i Marzena Gądek- żołnierz WOT-u, którzy uczestniczyli w akcji ratując mężczyznę z pożaru z narażeniem własnego życia. Kolejnym laureatem został Bartłomiej Wilczewski, ratownik medyczny, od lat zaangażowany w pomoc rodzinom wielodzietnym. Uratował starsze małżeństwo w płonącego mieszkania. Kolejnym laureatem został Waldemar Wasiewicz, ojciec siedmiorga dzieci. Medal przyznano mu za wyjątkowe świadectwo miłości, odpowiedzialności i odwagi w budowaniu pięknego, pełnego życia i miłości domu rodzinnego, w duchu wartości, którymi żyła błogosławiona rodzina Ulmów.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.