Reklama

Knebel w usta

„Czy w Bielsku-Białej mamy wolne media?” - debata pod tym tytułem odbyła się 17 czerwca w krypcie kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bielsku-Białej. Wzięli w niej udział Jacek Stroka - były redaktor naczelny „Dziennika Beskidzkiego”, Dariusz Klajmon - były dziennikarz „Gazety Ratuszowej” oraz Stanisław Pięta, poseł PiS

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na wstępie dyskusji Stanisław Pięta nakreślił różnice dotyczące charakteru ubezwłasnowolnienia mediów zarówno w czasach komunizmu, jak i obecnie. - Wcześniej mieliśmy do czynienia z cenzurą, która blokowała publikowanie niewygodnych dla partii informacji. I tu jest wszystko jasne. Tymczasem dziś zniewolenie mediów może się przejawiać w zupełnie inny sposób. Czy czasem nie jest tak, że finanse płynące do mediów z określonych środowisk, w mniejszym lub większym stopniu nie decydują o zamieszczanych w nich wiadomościach? - pytał retorycznie poseł.
W debacie za sprawą Jacka Stroki pojawił się też wątek naznaczonych przeszłością partyjną dziennikarzy, którzy teraz tworzą „niezależne” podbeskidzkie środki masowego przekazu. - Nie ma się co dziwić, że regionalne informacje, które do nas docierają, są pisane tak, a nie inaczej. Za wiele z nich odpowiadają ludzie, którzy do 1989 r. mieli czerwone legitymacje. Po roku 1989 z dnia na dzień stali się „niezależnymi” przedstawicielami tego zawodu, ale mentalnie pozostali w tym samym miejscu, co wcześniej - zaznaczył J. Stroka. Przybyłym na dyskusję osobom przypomniał losy swego procesu, jaki wytoczył „Kronice” kierowanej przez Piotra Wysockiego, za opublikowanie wywiadu autorstwa Teresy Madej, którego nikt z nim nie przeprowadził. Postępowanie sądowe ciągnęło się 7 lat i zakończyło nakazem umieszczenia sprostowania. - „Kronika” opłaciła wydrukowanie sprostowania m.in. w edycji podhalańskiej „Gazety Krakowskiej” oraz w dodatku częstochowskim „Dziennika Zachodniego”. W sumie wykonała wyrok sądu, ale jednocześnie zrobiła wiele, by informacja o jej nierzetelności nie dotarła do miejsca, gdzie najbardziej powinna, czyli do Bielska-Białej. Taki sposób działania pokazuje, jaką jest gazetą - komentował J. Stroka.
Z kolei Dariusz Klajmon zwrócił uwagę na strukturę własnościową działających w naszym regionie środków masowego przekazu. - Po przemianach wolnościowych, jakie zaszły w naszej ojczyźnie, NSZZ „Solidarność” przez otrzymane pakiety własnościowe stał się jednym z udziałowców kilku tutejszych tytułów. Wiele z nich później sprzedał, co można uznać za błąd. Na szczęście podbeskidzka „Solidarność” pozostawiła sobie udziały w „Kronice Beskidzkiej”, dzięki czemu jest stale obecna na jej łamach i, co ważne, nikt o niej źle nie pisze - stwierdził D. Klajmon.
Konkluzja przeprowadzonej debaty nie była jednak zbyt optymistyczna. - Czy w bielskich mediach można przeczytać teksty lub usłyszeć wypowiedzi krytykujące działania władz miejskich? Nawet jak już coś wyjdzie na jaw, to zaciera się temu kontury. By się o tym przekonać, wystarczy przypatrzeć się sprawie poborów pobranych za nadzór nad szkołą rzemieślniczą przez Wiesława Handzlika - zaznaczył S. Pięta.
W debacie wzięło udział 40 osób.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kraków: Sąd utrzymał uniewinnienie trojga lekarzy ojca Z. Ziobry, sprawę czwartego umorzył

2026-07-23 10:21

[ TEMATY ]

Kraków

Kaspars Grinvalds/fotolia.com

Sąd Okręgowy w Krakowie utrzymał w mocy wyrok uniewinniający troje lekarzy, oskarżonych o błędy w leczeniu Jerzego Ziobry, ojca polityka PiS i byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Wobec czwartego lekarza wyrok uchylił, ale równocześnie umorzył postępowanie wobec przedawnienia czynu.

Uniewinnienia domagali się zarówno obrońcy medyków, jak i prokuratura, która w toku postępowania dowodowego zmieniła pierwotne zdanie i ostateczne oceniła, że nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy medycy popełnili błędy.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: pokonała nowotwór dzięki wstawiennictwu Carla Acutisa

Zawsze powtarzam, że choroba, na którą zachorowałam, przyniosła mi więcej dobrego niż złego – wyznaje María Dolores Rosique, kobieta, która w cudowny sposób zetknęła się z Carlem Acutisem.

Święty z internetu – jak nazywany jest Carlo Acutis – wciąż zadziwia świat, a ostatnio przypomniał o sobie dzięki cudownej interwencji z nieba, której doświadczyła pewna czterdziestoparoletnia Hiszpanka. Kobieta od dłuższego czasu czuła się źle. Miała problemy żołądkowe. Podejrzewała raka trzustki albo wątroby, udała się więc na gruntowne badania. USG i endoskopia niczego jednak nie wykazały, co uspokoiło Maríę Dolores na tyle, że postanowiła wyjechać z rodziną na niezapomnianą wycieczkę do Włoch. W 2022 r. udała się więc z mężem Pablem, trzema nastoletnimi córkami oraz siedmioletnim synem, by zwiedzać Toskanię, Rzym i Watykan. Były to wspaniałe dni – wycieczka będąca spełnieniem ich marzeń. Wystarczyła jednak jedna noc, by jak mówi María, „przejść od doznania bycia w raju do poczucia, że spadamy do piekła”. Tej jednej nocy kobieta poczuła się bardzo źle, problemy żołądkowe osiągnęły apogeum. Dla niej było już wiadome, że ma nowotwór. Późniejsze badania potwierdziły jej przeczucia. Rodzina miała w tym momencie dwie możliwości: albo natychmiast wracać do Hiszpanii, albo dotrwać do końca wycieczki. Zdecydowali się na to drugie.
CZYTAJ DALEJ

Rozważanie na niedzielę: Bóg nie marnuje straty

2026-07-24 09:17

[ TEMATY ]

rozważania na niedzielę

Diec. Bielsko-Żywiecka

Cukier przez wieki był skarbem bogatych. Przywożono go z daleka, z trzciny cukrowej, a jego cena zależała od statków, imperiów i wojen. Nikt nie przypuszczał, że wielka rewolucja zacznie się od czegoś tak zwyczajnego jak burak. Ta zaskakująca historia cukru prowadzi nas do Ewangelii o Bogu, który potrafi ukryć skarb w tym, co niepozorne, odrzucone i pozornie przegrane.

Podziel się cytatem W tym odcinku pojawia się przejmująca historia ojca, który stracił piętnastoletnią córkę w wypadku. Przez lata zmagał się z bólem i przebaczeniem, aż odkrył, że przebaczyć nie znaczy zapomnieć ani uznać, że nic się nie stało. Przebaczyć to pozwolić Bogu wejść w ranę, która mogłaby zamknąć serce na zawsze.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję