Reklama

Duchowy fundament

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Święty Izaak z Niniwy napisał: „Ptaki latają, ryby pływają, człowiek się modli”. Tomasz Merton zaś pisał o tym, jak przyroda oddaje cześć Panu Bogu. Wspominał o świętych jesiotrach, rzekach, o świętych dębach i sosnach. Podkreślał, że one wszystkie oddają cześć Bogu i są doskonale podporządkowane zamysłowi Stwórcy.
Człowiek jako istota rozumna, poza swym istnieniem, możliwie jak najbardziej przyzwoitym i sensownym, chwali Boga przez modlitwę. Dzięki niej poznaje swego Stwórcę. Prorok Izajasz powiedział: „Wół rozpoznaje swego pana i osioł żłób swego właściciela, Izrael na niczym się nie zna, lud mój niczego nie rozumie” (Iz 1, 3). Niektórzy twierdzą, że Boga powinno się chwalić czynem. Co jest ważniejsze - modlitwa czy czyn? Gdy się lepiej pozna Boga, to ten problem przestaje istnieć. Według klasycznych definicji, modlitwa jest wzniesieniem myśli do Boga albo zwróceniem się do Niego z prośbą o rzeczy godziwe. W gruncie rzeczy jednak każdy czyn człowieka powinien być modlitwą. „Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie” (1 Kor 10, 31). A w innym miejscu jest powiedziane: „Bo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy” (Dz 17, 28). W życiu nieraz za bardzo człowiek skupia się na tym rozróżnieniu: gdy się modlę, to nie działam, a gdy działam, to się nie modlę. Może się zdarzyć, że zaangażowanie w jakąś działalność sprawi, że zapomina się, że wszystko, co się robi, winno być na chwałę Bożą. Tak właśnie przejawia się typowy pracoholizm, który odczłowiecza i laicyzuje.
Św. Teresa mówiła, że wypuszczanie się na szerokie wody modlitwy bez jakiejkolwiek pomocy może być wyrazem zuchwałości. Z całą pewnością modlitwa jest łaską. Jest bardzo subtelna różnica pomiędzy prostym byciem przed Panem Bogiem a miałkim byciem przed Bogiem. Lektura jakiegoś tekstu, niekoniecznie modlitewnego, bardzo pomaga w modlitwie. Prawdą też jest, że Pan Bóg jest wszędzie, tylko my bardzo często jesteśmy gdzie indziej.
Najlepiej zacząć od modlitwy „Anioł Pański”, odmawianej trzy razy dziennie. Pacierz można odklepać, ale można też w ten sposób modlić się szczerze i serdecznie, mówiąc: „Panie Boże, nic Ci więcej nie umiem dać poza tym, że mój język wypowiada modlitwę i że poświęcam Ci chociaż te trzy minuty”. Św. Benedykt przestrzegał przed niepotrzebnym przedłużaniem modlitwy. Modlitwa powinna być krótka, chyba że przedłuży się z natchnienia Bożego. Siedzenie i klepanie zdrowasiek, im dłużej, tym lepiej, nie jest ideałem modlitwy. Wzmocnieniem jest Pismo Święte, Różaniec albo codzienne uczestnictwo we Mszy św.
Ważnym jest także choćby złożenie rąk do modlitwy. Wydaje się, że to tylko zwykły gest. Składając dłonie do modlitwy, tworzy się coś na kształt obwodu zamkniętego: ja, a w mym wnętrzu Bóg. Właściwa postawa pozwala opanować nie tylko ciało, ale i ducha.
Dawniej przed Sumą mówiono cały pacierz. Dzięki temu ludzie nie mieli problemów z dziesięcioma przykazaniami czy wyznaniem wiary. Dziś coraz więcej osób nie zna podstaw wiary. Nie dziwmy się zatem, że dziś ludzie narzekają na trudności z modlitwą. Być może wynika to z tego, że traktują ją jako indywidualną rozmowę z Bogiem. Tylko spontaniczność często zakrywa religijną ignorancję. Wielu młodych narzeka: po co wkuwać tyle do bierzmowania? A przecież dla większości jest to ostatnia szansa przyswojenia podstaw wiary.
Żona, której mąż powtarza kilka razy dziennie, że jest dla niego ważna, że ją kocha, ceni sobie te słowa. Podobnie Bóg docenia nasze modlitwy, to, że codziennie mówimy do Niego „Ojcze nasz”. Jeżeli wprzęgniemy pacierz w służbę miłości i pójdą za nim czyny, to taka modlitwa na pewno jest miła Bogu. Pacierz, lektura Pisma Świętego, lektury duchowe to coś, do czego wciąż trzeba wracać. Nawet, gdy wydaje się nam, że już wszystko wiemy, powinniśmy powracać do spraw zasadniczych: co to jest grzech, co to jest łaska. Wszystkie te prawdy są zawarte w pacierzu.
Niezbywalnym elementem naszej wiary jest krzyż. Nawet jeżeli nasze prośby nie zostają wysłuchane i ktoś umiera, to my i tak wierzymy, że ten, kto się trzyma Chrystusa, zwycięży i wraz z Nim będzie się radował życiem wiecznym. Pan Bóg nigdy nie odkrywa przed człowiekiem pełnego obrazu. Jeżeli nie przepuścił swojemu Synowi i wydał Go na śmierć za każdego, to znaczy, że w cierpieniu jest ukryty głęboki sens.
Bóg zachęcił człowieka, aby trwał w tym, co dobre, bo dzięki temu będzie szczęśliwy. Człowiek jednak postanowił pójść własną drogą i uległ pokusie poznania zła. Nadal jednak postępuje tak jak Adam i Ewa, robi coś, o czym wie, że sprzeciwia się Bożym przykazaniom. Chce człowiek zobaczyć, jak smakuje zakazany owoc. Po to jest także Wielki Post, by przyjrzeć się, jak się modlę, tzn. jak wyglądają moje sprawy z Panem Bogiem. Także po to, że nie zrażam się trudnościami, że nie ustaje się w drodze do świętości. Wierne trwanie przy Bogu polega na byciu z Nim w chwilach dobrych i złych. Modlitwa ma napełniać pokojem, bo każdy dąży do wiecznego pokoju (czy chce, czy nie). Warto więc wracać do słów i praktyki modlitwy sformalizowanej. Ona naprawdę powinna stanowić nasz duchowy fundament.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

2026-08-02 12:09

[ TEMATY ]

Madagaskar

Vatican Media

W raporcie policja Madagaskaru informuje o 172 zaginięciach w ciągu roku. 91 z nich to dzieci. Liczby rosną z miesiąca na miesiąc, a od czerwca porwania zdarzają się niemal codziennie. Niedawno w Nosy Be zaginęły dwie dziewczynki w wieku 8 i 13 lat - podaje Vatican News.

Jak wynika z raportu, ludzie znikają bez śladu. Najmłodsi są narażeni na ogromne ryzyko. Mogą paść ofiarą handlu organami. Proceder się rozprzestrzenia. Dzieci znikają ze stolicy, Antananarywy, ale także z krystalicznie czystego raju na Nosy Be, wyspy w wyspie, gdzie w kurortach mieszkają turyści za 2 tys. dolarów tygodniowo na głowę.
CZYTAJ DALEJ

Najlepszą obroną przed pokusą jest ucieczka

2026-08-06 08:36

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Agata Kowalska

Wielka jest pokusa próżności. Pokusa bycia sławnym cudzym kosztem. Wspinać się na szczyty kosztem innych. Co czyni zatem Jezus? Jak reaguje? W jaki sposób broni uczniów przed taką pokusą?

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!» Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!» Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?» Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».
CZYTAJ DALEJ

Biskup Kiciński na Jasnej Górze: - Maryjo! Pomóż nam przyjmować to, co trudne, i dziękować za to, co piękne

2026-08-09 23:49

ks. Łukasz Romańczuk

Biskup Jacek Kiciński wygładza rozważanie apelowa na Jasnej Górze - 19.09.2025

Biskup Jacek Kiciński wygładza rozważanie apelowa na Jasnej Górze - 19.09.2025

W przeddzień wejścia 46. Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej na Jasną Górę pielgrzymi archidiecezji wrocławskiej zgromadzili się na wieczornym Apelu Jasnogórskim. Słowo do pątników wygłosił bp Jacek Kiciński CMF, podsumowując ośmiodniowe rekolekcje w drodze i powierzając Maryi cały Kościół wrocławski.- Matko pielgrzymiego szlaku, oto przybywają do Ciebie pielgrzymi archidiecezji wrocławskiej”

Biskup rozpoczął od wskazania na duchowy wymiar spotkania: - Przychodzimy w przeddzień przybycia całej naszej pieszej pielgrzymki. Powoli dobiegają końca nasze ośmiodniowe rekolekcje w drodze.”
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję