Tradycja malowania jaj, zwanych pisankami, jest bardzo stara.
Już w starożytnym Egipcie zdobiono jajka wizerunkiem skarabeuszy.
Najstarsze ślady polskich pisanek odkryto podczas wykopalisk z X
w. Tradycja malowania pisanek zachowała się do obecnych czasów.
Duszpasterstwo Osób Niepełnosprawnych Archidiecezji Łódzkiej
zorganizowało w restauracji Malinowa (Grand Hotel - Orbis) charytatywną
aukcję niezwykłych pisanek. Głównym celem aukcji było zdobycie funduszy
na kolonie letnie dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej. Pisanki
powstały na wydmuszkach strusich jaj, które dostarczyło Centrum Hodowli
Strusi "Marian Shi i sp." w Madajach Starych k. Łodzi. Zaproszenie
do malowania pisanek przyjęli wybitni artyści, m.in. Andrzej Czeczot,
Roma Hałat, Tadeusz Majda, Danuta Muszyńska, Ola Geraga, Barbara
Szajdzińska-Krawczyk, Jolanta Wagner. Na zaproszenie odpowiedzieli
też członkowie Stowarzyszenia AMUN z Raciborza, Agnieszka Sapińska
z Piątku oraz Jerzy Omelczuk z Poznania, którzy swoje prace wykonali
ustami.
Agnieszka Sapińska maluje już od 6 lat. Pisankę malowała
po raz pierwszy. Bardzo często motywem jej obrazów są kwiaty. Na
pisankach również namalowała kwiaty. "Dotychczas często dawałam na
charytatywne aukcje obrazy. Tym razem jest to pisanka. Aukcja, którą
organizuje ks. Piotr Kosmala, ma piękny cel. Cieszę się, że cząstka
mnie, którą oddałam przy malowaniu, komuś będzie pomocna w życiu"
- powiedziała Agnieszka Sapińska.
Zaproszenie do tej pięknej akcji pomnażania funduszy
na kolonie letnie dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej przyjęła
z wielkim entuzjazmem Danuta Muszyńska. Artystka uważa, że pomoc
dla tych, których powinniśmy otaczać największą troską, powinna leżeć
każdemu na sercu. "Po raz pierwszy namalowałam pisankę tego rodzaju
i czuję się zaszczycona wyróżnieniem, że zaproszono mnie pośród innych
malarzy. Chodziło mi o to, żeby namalowana przeze mnie pisanka była
rozpoznawalna - wyznała Danuta Muszyńska - moim tematem są dzieci.
Mój najsłynniejszy obraz to Dziewczynka z gołąbkiem. Gobelin z tym
tematem został wręczony Ojcu Świętemu podczas jego pierwszej pielgrzymki
do Ojczyzny. Z okazji mojego 70-lecia TV TOYA wydała album, ale ja
zadecydowałam, że na okładce będzie również Dziewczynka z gołąbkiem.
Na pisance namalowałam więc replikę tego obrazu, a na drugiej stronie
replikę także znanego mojego obrazu Ula - bardzo charakterystycznego
dla mojej wczesnej twórczości".
Wielkanocne pisanki, prace wybitnych artystów można było
podziwiać na wystawie zatytułowanej "Jajo nadziei" zorganizowanej
przez Galerię Cankowa.
- Będzie nam brakowało twojego uśmiechu, pogody ducha, twojej wiary i twojego Bożego optymizmu. Będzie nam brakowało twojej dobroci i przykładu pięknego, oddanego, zakonnego życia - powiedział ks. prał. Bogdan Bartołd, proboszcz Archikatedry Warszawskiej, w czasie Mszy św. żałobnej za duszę śp. br. Mariana Markiewicza CFCI.
Koncelebrowanej Eucharystii w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie przewodniczył abp Adrian Galbas SAC, a koncelebrowali również bp Tadeusz Bronakowski, biskup pomocniczy Diecezji Łomżyńskiej, i liczne grono kapłanów.
Według haitańskiej organizacji praw człowieka RNDDH w nocnym ataku gangów w Kenscoff zginęło od 30 do 40 osób.
„Kraj jest opuszczony, pozostawiony samemu sobie” - tymi słowami abp Max Leroy Mésidor z Port-au-Prince i przewodniczący Konferencji Episkopatu Haiti skomentował w nagraniu wideo, którym sam się masakrę w gminie Kenscoff, na południowy wschód od Port-au-Prince, 23 sierpnia. W ataku jednego z gangów zginęło 47 osób, w tym 22 w kościele, w którym szukali schronienia.
„Nasze serca są rozdarte tą sytuacją” - wyznał hierarcha. „Prosimy Boga, aby wspierał rodziny i przyjął do swojego domu osoby, które padły ofiarą. Jednocześnie potępiamy niedbalstwo w zarządzaniu tą sytuacją, która trwa od dawna. Były sygnały, że to wszystko może się wydarzyć” - zauważył arcybiskup stolicy Haiti i zapytał: „Czy podjęto niezbędne środki, aby temu zapobiec?”.
W piątkowy poranek spod kościoła św. Marcina w Marcinkowicach, wyruszyła po raz drugi Rowerowa Pielgrzymka na Jasną Górę. Około 30 osób w różnym wieku, wraz z ks. Łukaszem Żurawką, wikariuszem parafii, zdecydowało się pokonać prawie 200 kilometrów, aby pokłonić się Czarnej Madonnie.
W grupie rowerowej znalazły się osoby m.in.. z Marcinkowic i Oławy. - Nasze pielgrzymowanie rozpoczęliśmy od modlitwy. Gdy będziemy już w połowie drogi, w Dąbrowie pod Namysłowem w kościele pw. św. Jadwigi Śląskiej, tam przewidziana jest Msza święta - zaznacza ks. Łukasz Żurawka, dodając, że uczestnicy pielgrzymki podzieleni są na cztery grupy: niebieską, zieloną, pomarańczową i żółtą. - To ze względów bezpieczeństwa, różnorodności tempa jazdy rowerem, ale też chcemy, aby pielgrzymi czuli się dobrze w swoim gronie. - Jedziemy różnymi drogami - asfaltowymi, polnymi, leśnymi, szutrowymi. Trasa jest tak zaplanowana, aby każdy mógł spokojnie dotrzeć do celu - wskazuje ks. Żurawka.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.